Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Raport „Rynek Fotowoltaiki w Polsce 2020” Instytut Energetyki Odnawialnej
Kompleksowe badania i monitoring biotechnologiczny biogazowni POLBIOTECH LABORATORIUM Sp. z o.o.

PKN Orlen wycofuje się z węglowej Ostrołęki C. Zrealizuje inwestycję, jeśli będzie to gaz

a+a-    Powrót       20 maja 2020       Energia   

Kolejna odsłona w historii budowy Ostrołęki C. PKN Orlen ogłosił we wtorek, że nie jest zainteresowany budową bloku Ostrołęka C, jeśli będzie to projekt węglowy. Może jednak realizować inwestycję, jeśli będzie to technologia gazowa.

Ostateczne potwierdzenie przez PKN Orlen, że nie chce inwestować w nowy blok węglowy elektrowni w Ostrołęce, oznacza, że do atmosfery nie trafi nawet 240 milionów ton CO2, które elektrownia wyemitowałaby w ciągu 40 lat działania spalając rocznie 4,3 mln ton węgla. - To wielkie święto ochrony klimatu i koronny dowód na to, że czas brudnej energii z węgla bezpowrotnie się kończy – wskazuje Diana Maciąga ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

Argumentacja Orlenu

- Zgodnie z zapowiedziami i porozumieniem ze Skarbem Państwa trwają analizy dotyczące m.in. warunków kluczowych inwestycji Grupy Energa. Widzimy duży potencjał dla budowy nowych źródeł energii w Polsce, które wzmocnią bezpieczeństwo energetyczne kraju i regionu. Nie możemy jednak działać w oderwaniu od trendów rynkowych i polityki regulacyjnej Unii Europejskiej – powiedział Daniel Obajtek, prezes Zarządu PKN Orlen. Dodał przy tym, że wszystkie projekty, które są realizowane w Grupie Orlen muszą mieć mocne uzasadnienie biznesowe i wzmacniać konkurencyjność Spółki. - Inwestycja w Ostrołęce będzie realizowana, ale musi być oparta na technologii gazowej. Jest to zgodne z naszą strategią, obejmującą rozwój źródeł nisko i zeroemisyjnych – dodał Obajtek.

Grupa Energa, której od 30 kwietnia br. większościowym udziałowcem jest PKN Orlen, posiada łącznie ponad 50 aktywów produkujących energię z odnawialnych źródeł, w tym przede wszystkim elektrownie wodne, lądowe farmy wiatrowe i farmy fotowoltaiczne. Przypomnijmy, PKN Orlen ogłosił wezwanie na 100 proc. akcji Grupy Energa 5 grudnia 2019 r. Pierwotnie miało ono potrwać do 9 kwietnia br. W związku z sytuacją spowodowaną epidemią koronawirusa, 26 marca br. termin przyjmowania zapisów na akcje pomorskiej Grupy został wydłużony do 22 kwietnia 2020 r. Bezwarunkową zgodę Komisji Europejskiej na przeprowadzenie transakcji Koncern otrzymał 31 marca br.

Czytaj: Eksperci: Ostrołęka C nie może się opłacać

Ekonomia bierze górę

Mało tego, Elektrownia Ostrołęka Sp. z o.o. - spółka Energii i Enei realizująca projekt budowy w elektrowni bloku węglowego Ostrołęka C o mocy ok. 1000 MW - zdecydowała o dokonaniu odpisów aktualizujących wartość aktywów trwałych w łącznej wysokości 1 027 mln zł. Odpisy obniżą skonsolidowany wynik netto Energi o 443 mln zł, a Enei - o ok. 500,9 mln zł.

Jak czytamy w komunikacie, powyższe odpisy są efektem przeprowadzonego testu na utratę wartości majątku trwałego w związku z aktualizacją założeń biznesowych projektu opartego o technologię węglową.

- Decyzja Orlenu to ewidentna wygrana, nie tyle grup aktywistów czy inwestorów, ale jasno określonej polityki regulacyjnej Brukseli, która jest zdecydowanie czytelniejsza niż przekaz, który płynie z Warszawy. Niejasne komunikaty o rzekomej świetlanej przyszłości paliw kopalnych, czy konkretnie węgla kamiennego (zarówno wydobycia, jak i spalania) w Polsce, są nieporównywalne z siłą regulacji, jakie płyną z UE. Należy pamiętać, że za Europejskim Zielonym Ładem i tzw. pakietem zimowym stoją też instytucje finansowe, w szczególności Europejski Bank Inwestycyjny, który nie jest skłonny do finansowania nawet inwestycji gazowych, o węglowych już nie mówiąc – komentuje Michał Hetmański z INSTRAT w rozmowie z redakcją. Dodaje przy tym, że za tym trendem podążają banki komercyjne i właśnie przez to, że komercyjne instytucje finansowe nie zdecydowały się sfinansować węglowej Ostrołęki C, ze względu na ewidentną nieopłacalność tej inwestycji, PKN Orlen jasno określił swoje stanowisko. Jego zdaniem węgiel nie ma przyszłości.

Zamienił stryjek…

Paliwo gazowe to jakiś kompromis, ale jednak nie w 100 proc. satysfakcjonujące rozwiązanie. - Zaproponowany przez Orlen kierunek nie jest długofalowym rozwiązaniem na miarę kryzysu klimatyczno-energetycznego i dążenia Polski do niezależności energetycznej. Zamiana węgla na mniej emisyjny gaz ziemny tylko odwleka w czasie katastrofę klimatyczną. Orlen musi także zobowiązać się do zamknięcia starego węglowego bloku Ostrołęka B. Najwyższy czas na dobre rozwiązania dla energetyki i poważnie potraktowanie zielonej transformacji energetycznej, na którą zasługują zarówno Ostrołęka, jak cała Polska – podsumowuje Diana Maciąga.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Decyzja o budowie węglowej Ostrołęki C niezgodna z prawem (10 lipca 2020)Zagłada ryb to efekt uboczny pracy elektrowni z otwartym systemem chłodzenia (23 czerwca 2020)Rusza projekt zmiennofazowych magazynów ciepła i chłodu w instalacji ciepła sieciowego (10 czerwca 2020)Ponad 7 mln zł na studium wykonalności modernizacji dwóch mazowieckich linii kolejowych (04 czerwca 2020)Zakończenie analiz dotyczących projektu Ostrołęka C (03 czerwca 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony