Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
12.05.2021 12 maja 2021

Po „zielonej stronie” Bałtyku, czyli misja gospodarcza do Szwecji

Szwecja może stanowić doskonały przykład gospodarowania energią i odpadami oraz zastosowania nowoczesnych technologii w tym zakresie. Mieli okazję się o tym przekonać uczestnicy polskiej misji gospodarczej do Szwecji, która odbyła się w styczniu br.

   Powrót       13 lutego 2015       Zrównoważony rozwój   

Na początek delegacja składająca się z polskich przedsiębiorców, polityków i samorządowców odwiedziła elektrociepłownię Vattenfall w Uppsali - największy tego typu obiekt w Szwecji opalany torfem. Miała też możliwość zobaczenia z bliska ekologicznej dzielnicy Sztokholmu – Hammarby Sjöstad, która dzięki transformacji zapoczątkowanej w 1997 r. zmniejszyła swój wpływ na środowisko o połowę. Przedstawiciele Polski odwiedzili także największą farmę fotowoltaiczną w Skandynawii (1 MW), gdzie panele słoneczne nie są posadowione na gruncie na stałe, ale naprowadzane na słońce dzięki tzw. trackerom. Mieli też okazję zwiedzić biogazownię w Västerås, która produkuje energię na potrzeby transportu głównie z posortowanych odpadów organicznych z gospodarstw domowych, a także z kiszonki i osadu z separatorów tłuszczu. Ważnym elementem misji była ponadto konferencja „Zielona strona Bałtyku – inwestycje w innowacyjne technologie”.

Ciepło, chłód i para wodna z odpadów

Jednym z ważnych punktów wizyty była dyskusja o szwedzkiej polityce odpadowej. Efektywne gospodarowanie energią spowodowało, że produkcja ciepła jest w tym kraju na stabilnym poziomie. Poza tym, mimo że np. w Uppsali od lat 80. rośnie liczba ludności, nie wpływa to na zużycie energii.

Szwecja ma ostry klimat i rygorystyczne prawo ekologiczne. Nie posiada też własnych surowców energetycznych, więc kiedy w latach 70. w ciągu kilku miesięcy cena podstawowego paliwa do produkcji ciepła wzrosła kilkukrotnie, w Szwecji zdecydowano się zredefiniować pojęcie paliwa. Dodatkowo zbudowano system zdalnego rozprowadzania ciepła w aglomeracjach miejskich.

Obecnie Szwecja wykorzystuje ropę tylko w 10 proc., a kilkadziesiąt lat temu było to 90 proc. W zamian efektywnie przetwarza w celach energetycznych odpady sprowadzane z innych krajów - produkuje z nich ciepło, chłód i parę wodną. Postawiono na odpady komunalne, biomasę leśną i tę pochodzącą z upraw roślin energetycznych, ciepło odpadowe z przemysłu, a także biogaz będący produktem fermentacji beztlenowej odpadów biodegradowalnych.

Inne kierunki działań to zwiększanie efektywności energetycznej, w tym odzysk, wytwarzanie energii w skojarzeniu oraz produkcja energii ze spalin, dodatkowo postawiono na duży udział energetyki rozproszonej.

Przeniesienie na polski grunt

Jak zaznaczył poseł Jacek Najder, wiceprzewodniczący Komisji Nadzwyczajnej ds. Energetyki i Surowców Energetycznych, misje gospodarcze takie jak ta do Szwecji to możliwość podpatrywania pozytywnych rozwiązań i przeniesienia ich na polski grunt. W tym kontekście ustalono, że energia z odpadów, w tym ciepło odpadowe, w Polsce również mogłaby być podstawowym OZE, jednak musi się zmienić podejście do tego zagadnienia.

Niestety odpady w naszym kraju są w większości marnowane (składuje się ich 95 proc.), podczas gdy w Szwecji na składowiska trafia ich tylko 1 proc. i to tylko takich, które są albo niebezpieczne, albo niemożliwe do zagospodarowania. Odnosząc się do szwedzkich doświadczeń Józef Neterowicz, radca w Ambasadzie Szwecji zauważył dodatkowo, że inwestowanie w ogromne sortownie nie rozwiązuje problemu odpadów w Polsce, a tylko podraża cały proces, który i tak musi się zakończyć w spalarni albo w cementowni. Według radcy szwedzkie osiągnięcia z ostatnich 30 lat powinny stanowić dla nas dobry punkt odniesienia w kwestiach gospodarki odpadami. Jeśli po drugiej stronie Bałtyku 10 proc. energii w systemach ciepłowniczych pochodzi z paliw kopalnych, w Polsce jest to 95 proc. Co więcej, wyprodukowanie 1 MWh ciepła w Szwecji wiąże się z emisją 60 kg CO2, podczas gdy w Polsce to aż 420 kg.

Silna świadomość ekologiczna Szwedów

Część debaty była poświęcona gospodarowaniu energią w stolicy Szwecji. Jak zauważył Gunnar Söderholm, dyrektor Departamentu Środowiska i Ochrony Zdrowia w Sztokholmie, początkowo proekologiczne zmiany, jakie wdrażano w mieście, nie zyskały akceptacji mieszkańców, jednak polityka informacyjna spowodowała odwrócenie tego zjawiska. Dziś wszyscy dobrowolnie segregują odpady, oszczędzają wodę i chronią środowisko. Świadomość ekologiczna jest w Szwecji na tyle silna, że firmy, które nie dbają o środowisko, mają mniejsze szanse na sukces - bez względu na branżę, w jakiej działają.

Sztokholm ma również problemy ekologiczne do rozwiązania. Największym z nich jest podnoszący się poziom Morza Bałtyckiego, co może stać się niebezpieczne za około 100 lat. Wówczas mogłoby dojść do zalania jeziora Melar i odcięcia mieszkańców stolicy od źródła słodkiej wody. Inne wyzwania dla polityki ochrony środowiska wiążą się z wprowadzeniem w mieście inteligentnego, niskoemisyjnego transportu oraz z rozładowaniem korków w mieście.

Ewa Szekalska: Dziennikarz

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Powstaje mapa migracji ssaków kopytnych na Ziemi, która pomoże w ich ochronie (10 maja 2021)Ścieki z jachtów już nie do Zegrza (10 maja 2021)Rekrutacja do II edycji Climate Leadership zamknięta. Uczestnicy rozpoczęli pracę indywidualną nad projektami (07 maja 2021)Latarnie solarne w Libanie - OZE wielką szansą rozwojową (21 kwietnia 2021)Tegoroczny Dzień Ziemi z zielonym budownictwem pod hasłem MIASTA / BUDYNKI / LUDZIE (08 kwietnia 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony