Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
25.01.2022 25 stycznia 2022

Polska chciała zablokować prace ws. zanieczyszczeń powietrza

Przedstawiciele krajów UE ustalili w środę stanowisko ws. limitów głównych zanieczyszczeń powietrza dla poszczególnych państw członkowskich. Przeciw byli reprezentanci czterech rządów, w tym Polski, ale nie wystarczyło to, by zablokować dalsze prace.

   Powrót       17 grudnia 2015       Powietrze i klimat   

Ustalenie stanowiska przez państwa członkowskie otwiera drogę do negocjacji z Parlamentem Europejskim. Dzięki przyjęciu tych przepisów stopniowo ma się poprawiać jakość powietrza w UE.

Mowa o nowelizacji dyrektywy o krajowych pułapach zanieczyszczeń (NEC), nad którą prace trwają od 2013 r. Propozycje przepisów redukują szkodliwe emisje z przemysłu, ruchu drogowego, elektrowni i rolnictwa. Krajowe zobowiązania do emisji mają dotyczyć okresu po 2020 roku, ale ustalono też cele na okres od 2030 r.

- Zanieczyszczenie powietrza ma wpływ na zdrowie naszych obywateli, dlatego potrzebne są natychmiastowe działania, aby poprawić jakość powietrza - mówiła na środowej konferencji prasowej w Brukseli minister środowiska sprawującego prezydencję Luksemburga Carole Dieschbourg.

Jak przyznała, dyrektywa w tej sprawie jest trudna, dlatego prace posuwały się bardzo powoli. Na środowym spotkaniu ministrów nie udało się wypracować zadowalającego dla wszystkich kompromisu. Propozycje wypracowane przez Luksemburg poparły 24 kraje. Sprzeciw poza Polską zgłosiły też Niemcy, Austria i Dania.

Problemem redukcja NH3

Problematyczny nie tylko dla naszego kraju okazał się wymagany poziom redukcji amoniaku, który występuje zwłaszcza w rolnictwie. - Wdrożenie zaproponowanych redukcji w zakresie amoniaku wiązać się będzie z koniecznością podjęcia kosztownych działań - mówił podczas spotkania wiceszef resortu środowiska Paweł Sałek.

Polska chciałaby wyłączenia amoniaku z zakresu dyrektywy, na to jednak nie było zgody. Z projektu dyrektywy wynika, że aby zmniejszyć emisję tego związku konieczne będzie np. posiadanie przez rolników obiektów do przechowywania obornika, tak by rozprowadzać go jedynie w okresach odpowiednich ze względu na wzrost upraw.

- Zanieczyszczenie powietrza jest główną środowiskową przyczyną śmierci w UE - mówił unijny komisarz ds. środowiska Karmenu Vella. Według szacunków, na które powołuje się KE, każdego roku umiera w UE z tego powodu przedwcześnie 400 tys. osób. Vella wyjaśniał, że propozycja KE ma na celu zredukowanie liczby zgonów o 52 proc. do 2030 r., dzięki znacznemu zmniejszeniu głównych zanieczyszczeń.

- Mniej ambitne porozumienie nie musi koniecznie oznaczać, że koszty finansowe (dla państw członkowskich - PAP) będą mniejsze, ale z pewnością oznacza wyższe koszty ludzkie - mówił komisarz.

Minister środowiska Luksemburga podkreślała, że mimo braku zgody wszystkich krajów prezydencja chciała pójść do przodu z pracami. - Strata czasu oznacza straty ludzkie – przekonywała.

Zobowiązania dla Polski

Kompromisowy projekt przedstawiony przez prezydencję przewiduje, że nasz kraj ma zredukować o 59 proc. emisję dwutlenku siarki (SO2) od 2020 r. w porównaniu z 2005 r., a od 2030 o 69 proc. Substancja ta jest emitowana do atmosfery m.in. przez elektrownie, elektrociepłownie i fabryki, które, aby dostosować się do nowych norm, będą musiały zainwestować. Przemysł i energetyka są już objęte dyrektywą dotyczącą dużych obiektów spalania.

Nowe regulacje wprowadzą jednak również ograniczenia emisji pyłów (niemetanowych lotnych związków organicznych). Zgodnie z propozycją KE od 2030 r. Polska musi zmniejszyć ich emisję o 26 proc. (KE chciała redukcji o 56 proc). W tym przypadku regulacje dotkną kotłownie i ogrzewających prywatne domy, czyli generalnie cały sektor komunalny.

Polska będzie również zmuszona do redukcji tlenków azotu, które emitowane są m.in. w sektorze transportowym. Dyrektywa przewiduje też redukcje emisji drobnych cząstek stałych (PM2,5), które przyczyniają się do powstawania smogu, a także amoniaku. Jeśli chodzi o ten drugi związek, to projekt przewiduje redukcję wynoszącą 1 proc. od 2020 i 22 proc. od 2030 r. w porównaniu z rokiem 2005.

Według wyliczeń Europejskiej Agencji Ochrony Środowiska w Polsce zła jakość powietrza powoduje 40 tys. przedwczesnych zgonów rocznie.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Niewidzialny wróg w powietrzu. W ciągu roku do ludzkiego organizmu trafia nawet 121 tys. mikrodrobin plastiku (20 stycznia 2022)165 czujników jakości powietrza w Warszawie i gminach partnerskich. Podpisano umowę (04 stycznia 2022)EEA o zrównoważonym rozwoju europejskich miast (29 grudnia 2021)Rybnik: Miasto ponownie zamówiło bieżący pomiar jakości powietrza w 27 dzielnicach (27 grudnia 2021)Mieszkaniec Rybnika otrzyma 30 tys. zł od Skarbu Państwa za wdychanie zanieczyszczonego powietrza (13 grudnia 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony