Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
12.05.2021 12 maja 2021

Rośnie presja na zasoby wodne

Choć w Europie wody jest zasadniczo pod dostatkiem, to jednak pewne regiony coraz częściej dotykają jej niedobory i susze. W Polsce, ze względu na wyjątkowo ubogie zasoby wód powierzchniowych, czas postawić na bardziej zrównoważoną gospodarkę wodną.

   Powrót       24 marca 2016       Woda   

Pomimo że 70 proc. naszej planety pokrywa woda, to wody słodkie stanowią jedynie ok. 2,5 proc. i zasoby te kurczą się.

- Obserwowane są ostatnio takie niepokojące zjawiska, jak zmniejszony odpływ z rzek do mórz, spowodowany tzw. zwiększonymi poborami bezzwrotnymi wody, po drugie zwiększa się parowanie będące skutkiem ocieplania się klimatu – mówił przewodniczący Krajowej Rady Gospodarki Wodnej Leszek Bagiński podczas zorganizowanej we wtorek w Warszawie konferencji „Zrównoważony rozwój a gospodarka wodna". - W Polsce nie jesteśmy w sytuacji wesołej - zasoby wód powierzchniowych przypadające na jednego mieszkańca są stosunkowo niskie – zaznaczył.

Jak podaje GUS w opracowaniu „Ochrona środowiska 2015”, w przeliczeniu na jednego mieszkańca Polska ma roczny zasób wód o wielkości 1,6 dam3, podczas gdy w większości krajów europejskich zasoby te kształtują się na poziomie ok. 5 dam3 /mieszkańca (Polak ma więc do dyspozycji ponad trzy razy mniej wody niż przeciętny Europejczyk). Ponadto zasoby wód powierzchniowych Polski cechuje duża zmienność czasowa i terytorialna, co powoduje okresowe nadmiary i deficyty wody w rzekach.

Większe miasta Polski mają wodę z zasobów podziemnych

Bagiński podkreślił jednocześnie, że "ratują" Polskę zasoby wód podziemnych. Rzeczywiście jest tak, że północna i środkowa Polska, w tym wszystkie największe miasta, są zaopatrywane w wodę właśnie z zasobów podziemnych. Problemy z wodą występowały więc dotąd najczęściej na południu kraju, w miejscowościach pobierających wodę z rzek.

Należy jednak pamiętać, że zasoby wód podziemnych także nie są niewyczerpalne. Tu niedobory również się zdarzają, co odbija się szczególnie na mieszkańcach terenów niezurbanizowanych. Jak wspomniał Mariusz Gajda, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, w zeszłym roku w Koniecpolu (Śląsk) zdarzały się nawet przypadki wysychania studni.

Większe miasta z zazwyczaj dobrze rozwiniętą siecią wodociągową są w stanie znacznie lepiej zaspokoić popyt mieszkańców na wodę, niemniej tu występuje inny rodzaj zagrożenia – wraz ze spadkiem poziomu wód rośnie ich zanieczyszczenie.

Rolnictwo i turystyka wywierają presję na zasoby wód

W Europie najbardziej narażone na niedostatek wody są regiony gęsto zaludnione i te, w których zapotrzebowanie na wodę jest wyższe – np. obszary rolnicze i wykorzystywane turystycznie.

Jak wynika z najnowszych pomiarów Europejskiej Agencji Środowiska , około 20 proc. ludności regionu Morza Śródziemnego żyje w warunkach niedoboru wody, a ponad połowa cierpi niedostatek w okresie letnim. Małe wyspy Morza Śródziemnego są w szczególnie trudnej sytuacji ze względu na duży napływ turystów, których liczba przekracza niekiedy 10-15 razy liczbę lokalnych mieszkańców. To właśnie sektor usług (głównie turystyka) stał się jednym z głównych czynników wywierania presji na odnawialne zasoby wodne, odpowiadając obecnie za 11 proc. całkowitego rocznego zużycia wody w Europie. Jednocześnie rolnictwo w regionie śródziemnomorskim zużywa prawie 75 proc. wody wykorzystywanej w celach rolniczych w Europie.

Nowe prawo szansą dla rolnictwa i nie tylko

Generalnie rolnictwo odpowiada w Europie za 36 proc. całkowitego zużycia wody w skali roku, latem zaś udział tego sektora zwiększa się do około 60 proc. Dla porównania, w Polsce na potrzeby rolnictwa zużywa się jedynie 10 proc. wody, co – jak podkreślali przedstawiciele resortu środowiska – dowodzi tylko tego, że potrzeba w Polsce bardziej zrównoważonej gospodarki wodnej i jednolitego zarządzania zasobami wodnymi, tak by ten sektor mniej dotkliwie odczuwał okresy niedoboru wody.

W tym kontekście wiceminister zapowiedział, że do końca pierwszego półrocza ma zostać przygotowane nowe Prawo wodne (miałoby zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2017 r.). - Gospodarka wodna w Polsce wymaga naprawy, abyśmy zwiększali bezpieczeństwo przeciwpowodziowe, a także potrafili zabezpieczyć się przed suszą. Brak wody bądź jej nadmiar w przypadku powodzi może stanowić barierę w rozwoju Polski – podkreślił. Prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Iwona Koza dodała, że odpowiednie zarządzanie zasobami wodnymi pozwoli na zaspokojenie potrzeb społeczeństwa, przy równoczesnym zachowaniu potrzeb środowiska.

Ewa Szekalska: Dziennikarz

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Czy nowela ustawy o OZE sprawi, że instalacje PV wyrosną jak grzyby po deszczu? (28 kwietnia 2021)Dyrektywa w sprawie jakości wody pitnej podnosi poprzeczkę i wprowadza m.in. ocenę ryzyka (19 kwietnia 2021)Ruszają konsultacje społeczne planów gospodarowania wodami na obszarach dorzeczy (15 kwietnia 2021)„Chroń morze!” to pakiet strategicznych działań na rzecz Bałtyku (23 marca 2021)NIK: Zapobieganie suszy rolniczej bez spójnego planu (22 marca 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony