Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
24.02.2024 24 lutego 2024

Sąd wstrzymał plany klimatyczne Obamy

Sąd Najwyższy USA wstrzymał we wtorek wykonanie ambitnego planu redukcji emisji CO2 przez amerykańskie elektrownie dopóki nie rozpatrzy skargi w tej sprawie. To cios dla prezydenta Baracka Obamy, który zobowiązał się do walki z ociepleniem klimatu.

   Powrót       10 lutego 2016       Ryzyko środowiskowe   

Decyzja Sądu Najwyższego jest reakcją na skargę złożoną przez koalicję 27 stanów USA, w większości rządzonych przez Republikanów oraz przemysłu węglowego. Koalicja wystąpiła o zablokowanie ogłoszonego w ubiegłym roku przez administrację Obamy rozporządzenia o redukcji emisji CO2 przez amerykańskie elektrownie.

Plan ten określany jako "Clean Power Plan" (Plan Czystej Energii), oceniony został przez ekspertów jako najważniejszy krok podjęty dotychczas przez USA w walce ze zmianami klimatu. Ale jest to także plan najbardziej kontrowersyjny. Wzbudził on m.in. sprzeciw republikańskiej opozycji, która obawia się, że wiele starych elektrowni, opartych na węglu i innych paliwach kopalnych, nie zdoła się zmodernizować i przejść na odnawialne źródła energii, przez co będzie im grozić zamknięcie.

27 stanów, pod przewodnictwem Zachodniej Wirginii, w której wydobywa się najwięcej węgla kamiennego w USA, a także Teksasu - czołowego producenta ropy naftowej w USA, zdecydowało się wstąpić na drogę sądową przeciw planowi Obamy, argumentując, że plan ten przyniesie "niemożliwe do naprawienia szkody suwerennym stanom oraz nieodwracalne zmiany na rynkach energii".

Zobowiązanie z COP21 pod znakiem zapytania

Wstrzymując wykonanie Planu Czystej Energii Sąd Najwyższy zasygnalizował we wtorek, że autorzy skargi mają silne argumenty.

USA są po Chinach drugim krajem emitującym największe ilości gazów cieplarnianych, a Obama uczynił z walki z ociepleniem klimatu priorytet swej drugiej kadencji.

Plan Czystej Energii był głównym elementem stanowiska USA na grudniowym szczycie klimatycznym ONZ w Paryżu, na którym ponad 200 państw osiągnęło nowe porozumienie klimatyczne. USA zobowiązały się na tej konferencji ograniczyć do 2025 roku emisję gazów cieplarnianych o 26-28 proc. w porównaniu z poziomem emisji z 2005 roku. Jeśli Sąd podtrzyma decyzję, Stanom Zjednoczonym trudno będzie wywiązać się z tej obietnicy. Z elektrowni pochodzi około jednej trzeciej wszystkich krajowych emisji gazów cieplarnianych w USA.

Plan miał przynieść nowe miejsca pracy

Plan Obamy popiera 12 innych stanów oraz Krajowa Liga Miast reprezentująca ponad 19 tys. miast USA, a także organizacje zajmujących się ochroną środowiska.

Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) oszacowała w sierpniu ub. roku, gdy ogłaszano Plan, że pozwoli on uniknąć do 2030 roku nawet 3600 przedwczesnych zgonów oraz 90 tys. przypadków astmy u dzieci. Zakładano też, że plan może przynieść wymierne korzyści dla gospodarki, tworząc "dziesiątki tysięcy" nowych miejsc pracy.

EPA obiecywała też, że zmaleją rachunki za prąd dzięki zwiększeniu efektywności energetycznej i zmniejszeniu zapotrzebowania na energię, co dla amerykańskiej rodziny przełoży się na oszczędności w wysokości 85 dolarów rocznie w 2030 roku.(PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Płachta na rolnika (21 lutego 2024)Pies i jego ogon (13 lutego 2024)Mobilizacja dla nowej mobilności. PSPA publikuje propozycje ws. zrównoważonego transportu (01 lutego 2024)Opcja atomowa (29 stycznia 2024)Czy COP28 spełnił pokładane w nim nadzieje? UNFCCC podsumowuje ustalenia (18 stycznia 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony