Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
24.09.2021 24 września 2021

Unia Europejska spoczęła na laurach

18 września Rada ds. Środowiska (ENV) przyjęła stanowisko UE na COP21. Chociaż podkreślono, iż „nie rozwiążemy kryzysu migracyjnego ani ubóstwa bez rozwiązania kryzysu klimatycznego”, to nie zobowiązano się do niczego ponad dotychczasowe ustalenia.

   Powrót       21 września 2015       Powietrze i klimat   
Powódź nad jeziorem Locarno.

Rada podkreśliła, że głównym celem światowej polityki klimatycznej powinno być ograniczenie wzrostu średniej temperatury globalnej do 2°C. Powołała się przy tym na dane Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), według którego świat musi osiągnąć szczyt emisji gazów cieplarnianych najpóźniej w 2020 roku. Ponadto globalna redukcja emisji do 2050 roku, w porównaniu z poziomem z 1990, powinna wynieść minimum 50 proc. W 2100 emisje powinny być bliskie zeru.

Brak ambicji

Jednak w odniesieniu do własnego, unijnego wkładu w realizację światowego celu, Rada ds. Środowiska potwierdziła tylko kwestie redukcji emisji gazów cieplarnianych o przynajmniej 40 proc. do 2030 roku, w porównaniu do poziomu z 1990. Nie odniosła się w żaden sposób do tego, czy i w jaki sposób mogłaby ten cel podnieść, na przykład weryfikując go w 2025 roku. Nie poruszyła też kwestii podniesienia obecnie realizowanego celu do roku 2020, choć jasne jest, że nawet bez dodatkowych działań osiągnie go z nadwyżką.

- Dobrze, że Unia Europejska chce, by porozumienie przyjęte na COP21 w Paryżu określało długoterminową wizję transformacji światowej gospodarki w kierunku modelu niskoemisyjnego w trakcie bieżącego stulecia. Ważne, by obejmowało wszystkie państwa oraz przyjęło formę protokołu, by zapewnić jego skrupulatną realizację, trwałość i przewidywalność. Jednak stanowisku UE na COP21 brakuje klarowności. Widać, że co do takich kwestii, jak kryteria wejścia w życie porozumienia, nie ma jeszcze zgody. – mówi Urszula Stefanowicz, ekspert Koalicji Klimatycznej.

Sztuka dla sztuki?

W konkluzjach Rady znalazł się istotny zapis, który zakłada weryfikację i odnawianie celów poszczególnych państw co 5 lat. Proponowany mechanizm zakłada, że nowe zobowiązania nie mogą być niższe od poprzednich. Zawiera on jednak przyzwolenie na pozostawienie ich na tym samym poziomie. Taka opcja jest nie do przyjęcia.

- Możliwość pozostania przez państwa przy wcześniej przyjętych celach sprawia, że cały mechanizm może stać się "sztuką dla sztuki". Jeżeli nie będzie presji, by podnieść cele, to pozostaną one zamrożone przez kolejnych 15 lat. Ryzyko, że nie będą podniesione aż do roku 2030, niezależnie od szybko zmieniających się możliwości redukcji emisji i okoliczności zewnętrznych, nie może być zaakceptowane. Kolejne lata będą zmarnowane, a późniejsze działania jeszcze droższe. – dodaje Urszula Stefanowicz, ekspert Koalicji Klimatycznej.

Redukcja emisji mimo sprzeciwu sześciu państw

Całą sytuację pogarsza fakt, że w przeciwieństwie do porozumienia, same cele nie będą wiążące na poziomie międzynarodowym. Oznacza to, że wiele państw może nie zrealizować w pełni nawet tego, co obiecują obecnie, bez żadnych konsekwencji.

W kwestii finansowania Unia Europejska potwierdziła swoją wolę do zmobilizowania środków niezbędnych do wkładu UE w działania ograniczające emisje w krajach rozwijających się i pomagające im w dostosowaniu się do zachodzących zmian klimatu. Rada zaznaczyła, że działania te powinny być realizowane w sposób transparentny. Nie podała jednak konkretów co do własnego wkładu. Przypomniała jedynie o konieczności osiągnięcia do 2020 roku poziomu wsparcia dla krajów rozwijających się w wysokości 100 miliardów dolarów rocznie.

Rada ds. Środowiska przyjęła również regulacje dotyczące stworzenia rezerwy uprawnień do emisji w celu podniesienia sprawności systemu ETS, pomimo sprzeciwu sześciu państw członkowskich, w tym Polski. Jak widać Unia Europejska może podążać naprzód oraz wdrażać niezbędne reformy w zakresie redukcji emisji nawet przy braku jednomyślności.

Koalicja Klimatyczna

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Analitycy: utrzymanie cen emisji CO2 na poziomie 30 euro do 2025 r. oznacza powolną dekarbonizację (24 września 2021)„Zielone finanse w Polsce 2021” – opublikowano nowy raport (15 września 2021)Polacy wypierają kwestię zmian klimatu? To zależy (13 września 2021)Edukacja ekologiczna Polaków. Świadomość problemów środowiskowych rośnie (11 sierpnia 2021)Raport IPCC: ludzkość zmieniła system klimatyczny. Teraz liczy się każdy promil ocieplenia (09 sierpnia 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony