Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
14.04.2021 14 kwietnia 2021

Ustawa o odpadach utrudnia inwestycje

Arkadiusz Miemietz, Project Manager w firmie Vacat Energia, zwraca uwagę na problematyczne zapisy ustawy o zmianie ustawy o odpadach i innych ustaw, które wstrzymują finansowanie wielu projektów oraz blokują innowacyjne przedsięwzięcia.

   Powrót       12 marca 2015       Odpady   
Arkadiusz Miemietz
Project Manager w firmie Vacat Energia

Od 2016 roku będziemy musieli osiągnąć wyższe poziomy odzysku poprzez recykling, będzie także obowiązywał zakaz składowania frakcji o kaloryczności powyżej 6MJ, a także ograniczenie składowania frakcji biodegradowalnej(1). Tymczasem, obecnie funkcjonujące RIPOK-i i instalacje zastępcze w dużej mierze nie przetwarzają frakcji podsitowej, nie mówiąc już o poziomach, jakie zobowiązaliśmy się osiągnąć w niedalekiej przyszłości w 2020 roku.

W nawiązaniu do wymogów unijnych chciałbym zwrócić uwagę na dwa problematyczne artykuły ustawy z dnia 15 stycznia 2015 o zmianie ustawy o odpadach, a mianowicie art. 35 ust. 9 i art. 38A.

Art. 35 ust. 9 uniemożliwia zdobycie finansowania

Dwa kontrowersyjne artykuły ustawy o zmianie ustawy o odpadach

Art. 35 ust. 9
„Warunkiem dopuszczalności finansowania inwestycji, dotyczących odpadów komunalnych, w tym odpadów budowlanych i rozbiórkowych, w zakresie zapobiegania powstawaniu tych odpadów oraz w zakresie gospodarowania tymi odpadami, ze środków Unii Europejskiej lub funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej jest ujęcie ich w planie inwestycyjnym, o którym mowa w art. 35a.”

Art. 38A
„Jeżeli instalacja, przeznaczona do przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych, odpadów zielonych oraz przeznaczonych do składowania pozostałości z sortowania odpadów komunalnych i pozostałości z procesu mechaniczno-biologicznego przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych, nie została ujęta w wojewódzkim planie gospodarki odpadami, odmawia się wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, pozwolenia na budowę, pozwolenia zintegrowanego lub zezwolenia na przetwarzanie odpadów w tej instalacji.”

Problemy związane z art. 35 ust. 9 będą miały wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, nie mówiąc o jednostkach samorządu terytorialnego (JST) i przedsiębiorcach, starających się o dofinansowanie projektów.

Fundusze nie mogą realizować swoich celów statutowych, jeżeli zabrania się ich finansowania do momentu powstania planów inwestycyjnych, stanowiących uzupełnienie Wojewódzkich Planów Gospodarki Odpadami (WPGO). Sporządzenie planów inwestycyjnych i aktualizacja WPGO ma nastąpić najpóźniej do 30 czerwca 2016 (!), a nie można pozyskać dofinansowania nawet na cele realizacji gminnej gospodarki typu PSZOK (gdyż PSZOK-i nie były ujęte w starych planach).

Funkcjonowanie artykułu 35 ust. 9 ustawy jest również niejasne w świetle dyrektywy o udzieleniu pomocy horyzontalnej UE na ochronę środowiska. W ramach tej kategorii pomocy, przedsiębiorcy mogą uzyskać rekompensatę wzrostu kosztów związanych z gospodarką odpadami, produkcją energii ze źródeł odnawialnych oraz z produkcją energii elektrycznej w skojarzeniu z wytwarzaniem ciepła.

Tymczasem, gdy wstrzyma się wszelkie możliwości dofinansowania innowacyjnych przedsięwzięć, stracimy kolejne lata, pozostawiając świadomie nasz system gospodarki odpadami na poziomie WPGO z 2012 r. System ten będzie musiał opierać się na RIPOK-ach nie wykorzystujących w pełni potencjału energetycznego odpadów (takie nowoczesne przedsięwzięcia nie zostały ujęte w starych WPGO).

Stworzenie nowoczesnego rynku energii niemożliwe

Zgodnie z wytycznymi KE(2), do obowiązków państwa należy „doprowadzenie do stworzenia ram strategicznych, wspierających zmiany prowadzące do przejścia na gospodarkę zasobooszczędną i niskoemisyjną”. W komunikacie „Energia 2020 – Strategia na rzecz konkurencyjnego, zrównoważonego i bezpiecznego sektora energetycznego” stwierdzono już, że realizacja celu zakładającego stworzenie tak funkcjonującego rynku energii będzie zagrożona, o ile nie nastąpią odpowiednie działania. Powinny one polegać na modernizacji sieci elektroenergetycznych i zastąpieniu przestarzałych instalacji alternatywnymi, ekologicznymi rozwiązaniami przy bardziej efektywnym wykorzystaniu energii w całym łańcuchu energetycznym.

Jednakże zważywszy na budżety (i w wielu przypadkach zadłużenie) JST oraz na wysokość wydatków na innowacyjne technologie przy blokadzie środków poprzez zapisy wspomnianej ustawy oraz niektórych innych ustaw - będzie to niewykonalne. Mając również na uwadze, że aplikacja o środki pomocy nie jest sprawą miesiąca bądź kwartału, skracamy sobie świadomie czas na dostosowanie systemu do poziomów wymaganych przez dyrektywy UE. Skutek? Przyszłe kary za nieosiągnięcie zakładanych celów - bądź kolejne ustawy odsuwające problem w czasie. W rezultacie ucierpi środowisko i my sami, ponosząc wyższe koszty energii.

Art. 38A blokuje innowacyjne technologie

Jeszcze bardziej problematyczny jest art. 38A - dlatego, że blokuje wszelkie innowacyjne technologie, jak i przedsięwzięcia związane z gospodarką odpadami. W starych WPGO są zapisane liczne inwestycje, które od momentu uchwalenia tych planów aż do dziś nie powstały i funkcjonują wyłącznie na papierze. Jednakże żadne nowe przedsięwzięcia (lepsze technologicznie, bardziej uzasadnione ekonomicznie i ekologicznie, rozwiązujące problemy odzysku i zmniejszenia ilości odpadów trafiających do składowania czy wpisujące się w w/w komunikat „Energia 2020”) nie będą mogły zostać umieszczone w WPGO bądź na listach inwestycyjnych. Powód? Dokumentem uprawniającym do aplikacji o zmianę uchwały w sejmikach wojewódzkich i wpisania się do WPGO jest prawomocna decyzja środowiskowa.

Nie wiadomo również, co będzie z inwestycjami już rozpoczętymi bądź ukończonymi, które na mocy ww. artykułu nie otrzymają pozwolenia zintegrowanego bądź pozwolenia na przetwarzanie odpadów, jeżeli nie były ujęte w starych WPGO.

Problem mają też przedsiębiorcy, którzy byli lub są w trakcie ubiegania się o decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach, a obecnie jej nie otrzymają, pomimo iż złożyli wnioski przed rozpoczęciem prac legislacyjnych nad ww. ustawą. Przyczyną nie są jednak względy techniczne, technologiczne czy środowiskowe, lecz właśnie art. 38A ustawy o zmianie ustawy o odpadach.

Warto zastanowić się, czy tego typu akty prawne nie powinny być szerzej konsultowane ze środowiskiem zawodowym gospodarki odpadami. Pozwoliłoby to uniknąć długotrwałych i kosztownych interpretacji prawnych dla poszczególnych zapisów ustawowych. Mogłoby to też zapobiec wydłużeniu bądź wstrzymaniu procedur administracyjnych wprowadzających innowacyjne przedsięwzięcia sprzyjające osiągnięciu wytycznych UE.

Arkadiusz Miemietz, Vacat Energia

Przypisy

1/ Dyrektywa Składowiskowa WE wymaga, by ilość odpadów biodegradowalnych trafiających na składowiska została zmniejszona do 35 proc. do 16 lipca 2016 roku2/ Komunikat Komisji – Wytyczne w sprawie pomocy państwa na ochronę środowiska i cele związane z energią w latach 2014-2020 (2014/C 200/01):
http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=CELEX:52014XC0628%2801%29

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Milion złotych kary dla Zakładu Utylizacyjnego (08 kwietnia 2021)URE rozwiewa wątpliwości interpretacyjne wokół definicji drewna energetycznego (07 kwietnia 2021)Czy nowelizacja ustawy śmieciowej da oddech gminom borykającym się z gospodarką odpadami? (08 stycznia 2021)Porzucone toksyczne odpady w Borkowicach będą usunięte (17 listopada 2020)Ozdoba: nowa ustawa śmieciowa pozwoli zaoszczędzić gminom 900 mln zł (04 listopada 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony