Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
19.05.2021 19 maja 2021

Zapomniane kolektory słoneczne

Po dwóch dekadach systematycznego rozwoju, rynek kolektorów słonecznych odnotowuje dziś pewien zastój. Sytuację tę komentuje Aneta Więcka z Instytutu Energetyki Odnawialnej.

   Powrót       05 maja 2015       Energia   
Aneta Więcka
Kierownik Zespołu Energetyki Słonecznej Instytutu Energetyki Odnawialnej.

Od 2006 roku pracuje w Instytucie Energetyki Odnawialnej jako koordynator projektów z sektora energetyki słonecznej i transferu technologii. W latach 2005-2006 pracownik Instytutu Maszyn Matematycznych jako Rzecznik Innowacji.

Jest ekspertem w zakresie zagadnień dotyczących badań statystycznych w energetyce odnawialnej, badań rozwoju rynku i finansowania inwestycji oraz zagadnień z zakresu innowacyjności. Jest odpowiedzialna za przeprowadzenie corocznych badań sprzedaży kolektorów słonecznych w Polsce.
Ponadto, była krajowym koordynatorem i bierze udział w projektach finansowanych z Programów Ramowych UE, jest współautorem i autorem kilkunastu publikacji i ekspertyz z zakresu energetyki odnawialnej, była kluczowym ekspertem w realizacji systemowych i przekrojowych ekspertyz dla Rządu RP.

Rynek kolektorów słonecznych w Polsce sięga lat 90., kiedy na fali rozwoju małej prywatnej przedsiębiorczości powstały pierwsze firmy sektora. Moment ten zbiega się w czasie z początkami tego rynku w innych krajach europejskich. Jednak dopiero koło roku 2000 możemy mówić o pierwszych ważnych inwestycjach w Polsce.

Kolejne programy wsparcia

W latach 2000 motorem do rozwoju energetyki odnawialnej – w tym także kolektorów – była działalność EkoFunduszu, kierowanego przez profesora Macieja Nowickiego. Pierwsze projekty „słoneczne” z udziałem wsparcia fundacji sięgają 1997 r. i do 2009 r. powstało ok. 18,5 tys. mkw. instalacji kolektorów słonecznych. Warto w tym momencie wspomnieć pracownika Ekofunduszu śp. dr inż. Romualda Sulimę, który odpowiadał w Fundacji profesora Nowickiego za realizację  projektów „słonecznych”, w tym pierwszych w Polsce instalacji fotowoltaicznych. Bez działalności Ekofunduszu nie rozwinęłyby się takie pionierskie firmy produkujące kolektory słoneczne jak Hewalex, ale też nie zdobylibyśmy pierwszych doświadczeń w fotowoltaice.

Dynamiczny wzrost zainteresowania kolektorami słonecznymi, jako – w ówczesnym systemie regulacyjnym - najbardziej dostępnymi dla obywateli, nastąpił wraz z ogłoszeniem funduszy unijnych dostępnych dla przemysłu z regionalnych programów operacyjnych, a dla firm – z krajowego programu operacyjnego POIŚ. Przełomowy program dotacji dla osób fizycznych ogłosił też w roku 2010 NFOŚiGW, korzystający z idei energetyki obywatelskiej promowanej m.in. przez IEO. Wszystkie te systemy wsparcia sprawiły, że w 2012 roku Polska zajęła trzecie w Europie miejsce pod względem sprzedaży kolektorów słonecznych.

Dodatkowym impulsem było też opracowanie przez Instytut Energetyki Odnawialnej, we współpracy z producentami i instalatorami, mapy drogowej rozwoju instalacji kolektorów do 2020 r. i przekonanie do niej – tu jako narzędzia do rozwoju krajowego przemysłu - Ministerstwa Gospodarki. Zbiegło się to w czasie z pracami nad Krajowym Programem Działania (KPD) i dzięki temu znalazł się w nim zapis dotyczący ambitnej ścieżki rozwoju sektora aż do 2020 roku. Utorowało to drogę do rozwoju branży w latach 2011-2014.

Dominują instalacje na domach prywatnych

Obecnie przyrost instalacji trochę przyhamował. W ubiegłym roku powstało 260 tys. mkw. kolektorów, czyli 5 proc. mniej niż w roku 2013. To właśnie dwa lata temu bardzo wiele inwestycji skorzystało z dotacji NFOŚiGW, choć w 2014 roku było ich ciągle aż 35 proc. Inną pomocą był też dobiegający końca Fundusz Szwajcarski.

Ogółem, całkowita powierzchnia zainstalowanych w Polsce kolektorów wynosi 1,74 mln mkw. Większość instalacji znajduje się na budynkach jednorodzinnych. Mają one średnio koło 6-10 mkw. (w zależności od zapotrzebowania na ciepło i ilości domowników). Zdarzają się też większe instalacje na budynkach instytucji publicznych, np. szpitalach, sanatoriach, domach pomocy społecznej, ośrodkach rekreacyjno-sportowych czy też w hotelach, gdzie jest duże zapotrzebowanie na ciepłą wodę.

Zainteresowanie odnotowuje się także w sektorze rolniczym, wśród gospodarstw wiejskich, które często mają zwiększone zapotrzebowanie na ciepłą wodę, w procesach przetwórstwa rolnego, np. do mycia dojarek. Aspekt wykorzystania odnawialnych źródeł energii w gospodarstwach rolnych badamy w ramach projektu OZERISE.

Europejski regres

Najlepszym dla europejskiego rynku kolektorów słonecznych rokiem był rok 2010. Polscy producenci od kilku lat z powodzeniem eksportują swoje produkty na rynek europejski, także do krajów, gdzie istnieje duża produkcja lokalna: Niemiec, Włoch, Francji czy Hiszpanii. Eksport polskich technologii wspierany jest przez projekt GreenEvo, którego pomysłodawcą był także profesor Nowicki, ówczesny minister środowiska.

Rozwój branży w Europie był wspierany m.in. przez takie inicjatywy jak kampania informacyjna Europejskie Słoneczne Dni, w których organizację był zaangażowany IEO. Dzisiaj rynek kolektorów stoi przed nowymi wyzwaniami technologicznymi i odnotowuje się pewną stagnację, zarówno w Polsce, jak i w Europie.

Płaskie i próżniowe

Na naszym kontynencie dominują kolektory płaskie. To one stały się specjalnością polskich producentów i ich sprzedaż zdominowała oferty firm. Kolektory próżniowe są najczęściej importowane, głównie z Chin.

Sytuacja ta odzwierciedla zastosowanie kolektorów. Kolektory próżniowe montuje się często jako wspomaganie ogrzewania. Jednak w polskich warunkach klimatycznych takie instalacje nie byłyby wystarczająco wydajne, dlatego nacisk kładzie się przede wszystkim na podgrzewanie wody, do czego najlepiej dostosowane są kolektory płaskie.

Polski rynek kolektorów słonecznych zdominowany jest przez kilka dużych firm, które dzielą go między sobą w prawie 90 procentach.

Dalsze perspektywy

Rozwój branży kolektorów w Polsce będzie zależał – jak cały sektor OZE – od rozwoju naszego prawodawstwa. Ponieważ podpisana niedawno ustawa o OZE pominęła całkowicie kwestię zielonego ciepła, nie ma obecnie oficjalnego wsparcia dla rozwoju tego rynku.

Myślę, że będzie on rozwijał się w inny, sobie właściwy sposób, jednak brak ustawy dotyczącej ciepła jest dużą przeszkodą. Firmy i organizacje branżowe zgłaszają potrzebę kontynuowania działań w zakresie przygotowania w najbliższym czasie mapy drogowej instalacji cieplnych – może dokument ten stanie się kolejnym impulsem dla branży, która od początku swojego istnienia uwarunkowana jest decyzjami politycznymi i różnymi systemami wsparcia.

Aneta Więcka

 

Tekst powstał jako wkład do szerszej debaty prosumenckiej na Forum Energetyki Prosumenckiej, które odbędzie się 12-13 maja 2015 r. w Warszawie, w gmachu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Rejestracja do 6 maja(1).

Instytut Energetyki OdnawialnejTekst powstał we współpracy z Instytutem Energetyki Odnawialnej.

Przypisy

1/ Rejestracja na Forum Energetyki Prosumenckiej:
http://www.forum.ieo.pl/pl/rejestracja

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Czyste Powietrze: Od połowy lutego już tylko lista zielonych urządzeń i materiałów (11 lutego 2021)Komu dom pełen słońca? (05 stycznia 2021)Czy transformacja energetyczna wymusza rewolucję w budownictwie? Webinary POBE w grudniu (08 grudnia 2020)Ulanów: Niemal 10 mln zł na instalacje OZE (25 listopada 2020)Nowy pakiet finansowania poprawy efektywności energetycznej wielorodzinnych budynków mieszkalnych (01 września 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony