Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
19.05.2021 19 maja 2021

Dziś altany śmietnikowe to obraz nędzy i rozpaczy. Czy jednolita norma będzie szansą na poprawę tego stanu?

W Polsce jest ponad pół miliona altan, często przepełnionych i brudnych. Nie obowiązują żadne standardy ani wytyczne dla architektów, deweloperów i spółdzielni mieszkaniowych. Remedium ma być opracowanie normy dla altan śmietnikowych, o czym w rozmowie z Magdaleną Sułek-Domańską z ENERIS.

   Powrót       30 kwietnia 2021       Odpady   
Magdalena Sułek-Domańska
Dyrektor ds. komunikacji ENERIS Surowce

Teraz Środowisko (TŚ): Źle zaprojektowane altany śmietnikowe to prawdziwy hamulcowy dla selektywnej zbiórki, podstawowego elementu efektywnego gospodarowania odpadami. „Przewodnik altankowy” ma pomoc zmienić tę sytuację. Finalnie proponuje się wypracowanie normy w tym zakresie. Jakie są kulisy koordynowanego przez Panią projektu?

Magdalena Domańska-Sułek (MDS): Pierwszym impulsem były informacje płynące bezpośrednio od naszych pracowników, którzy borykają się szeregiem trudności związanych z dojazdem i opróżnieniem altan śmietnikowych często kompletnie niedostosowanych do ich pracy. Altany są zbyt ciasne (przez co nie mieszczą wszystkich pojemników), mają zbyt wysokie progi, albo za duże skosy (a 1100-litrowe pojemniki na szkoło potrafią ważyć nawet 500 kg). Ten fakt zainspirował nas do dogłębnego zbadania tego tematu. Pierwszym krokiem było ustanowienie konkursu na najlepszą altanę organizowanego z Urzędem Miasta Kielce w 2019 roku, następnym były wizyty studyjne w miastach i miasteczkach praktycznie w całej Polsce. Wreszcie analiza zachodnioeuropejskich dokumentów na temat altan i praktyczne dyskusje z samorządami pozwoliły zebrać bogaty materiał informacyjny.

Czytaj: Zsypy, za małe altany, rozmyta odpowiedzialność - to hamulce selektywnej zbiórki

Tak powstał pierwszy „Przewodnik altankowy” stworzony w ramach Koalicji 5 frakcji. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności udało się zainteresować tematem Izbę Architektów RP. Okazuje się bowiem, że zarówno dla architektów, jak i deweloperów altany śmietnikowe to trudny i problematyczny temat. Gros reklamacji kierowanych przez mieszkańców do zarządów deweloperów stanowią właśnie niespełniające swej roli altany śmietnikowe. Drugi aspekt to ceny mieszkań, bowiem te usytuowane w bliskim sąsiedztwie altan śmietnikowych są nawet do 20 proc. tańsze!

TŚ: Obowiązują wymogi, co do liczby miejsc parkingowych, ale już altan śmietnikowych, nie. Gołym okiem widać, że nie ma tu żadnych obowiązujących reguł.

MSD: I ten brak standardów to prawdziwe sedno problemu. Dlatego pracujemy nad opracowaniem normy, która by ten obszar wreszcie ustandaryzowała. Prawda jest taka, że architekt projektując nowy budynek wielolokalowy najzwyczajniej w świecie nie wie, jakiej wielkości ma być altana. Taka prozaiczna sprawa, żeby mógł dowiedzieć się, jakie są dostępne pojemniki na odpady, musi kupić normy na pojemniki – co na wstępie zniechęca. Kluczową kwestią jest odpowiednia lokalizacja altany nie tylko z punktu widzenia mieszkańca, lecz także służb komunalnych (zapewnienie dogodnego dojazdu). A skąd architekt ma wiedzieć, że systemy hydrauliczne są posadowione na dachach śmieciarek, jaka jest skrętność pojazdu itd.? Stąd interdyscyplinarna współpraca z samorządowcami i Izbą Architektów RP zrzeszającą ponad 10 tys. architektów otworzyła drogę do opracowania normy. Bo i problem jest na styku prawa budowlanego, odpadowego i przepisów obowiązujących jednostki samorządu terytorialnego. Norma altankowa ma więc otworzyć nowe możliwości kreowania przestrzeni miejskiej. Być zbiorem wytycznych dla architektów projektujących nową zabudowę, wskazówkami dla zarządzających nieruchomościami remontujących istniejące obiekty, jak również samorządów i instytucji finansujących jako kryterium oceny wniosków o dotacje.

TŚ: Podczas wczorajszej konferencji Ekotech online na temat altan śmietnikowych, architekt Wojciech Gwizdak zaprezentował opracowany wzór określający, jak obliczyć optymalną powierzchnię altany. Jakie składowe bierze pod uwagę?

MSD: We wzorze został uwzględniony stosunek łącznej pojemności pojemników (wyrażony w litrach), rocznej produkcji odpadów przez mieszkańca (wyrażony w kilogramach), liczby mieszkańców w relacji do gęstości nasypowej odpadów (wyrażonej w kilogramach) oraz częstotliwości odbioru odpadów.

Wartością dodaną tych prac jest fakt, że Izba Architektów RP już teraz chce włączyć temat altan do szkoleń, które będą prowadzone dla grupy 3,5 tys. architektów. Trwają także rozmowy z producentami programów dla architektów, aby zostały w nich uwzględnione takie aspekty jak wielkości pojemników w altanach.

TŚ: Jakie będą kolejne kroki? Czy te wytyczne mogą zostać przełożone na regulacje prawne?

MSD: Czym innym są normy, a czym innym twarde regulacje. Część norm jest obligatoryjna, a część dobrowolna. Po wytyczne, jakie są zasady tworzenia takiego dokumentu, zwróciliśmy się już w zeszłym roku do Polskiego Komitetu Normalizacyjnego, więc idziemy sprawdzoną ścieżką. Widzę ogromną determinację Izby Architektów w zrealizowaniu tego projektu. Natomiast w momencie, kiedy norma stanie się oficjalnym dokumentem, otworzy się ogromne pole nowych możliwości działania dla samorządów. Mianowicie ścisła współpraca z samorządami uświadomiła nam, że nawet jeśli chcieliby przeznaczać środki na tworzenie altan przez inwestorów, to nie mają jakichkolwiek narzędzi do zweryfikowania, czy napływające projekty są dobre, czy nie. Z rozmów z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dowiedzieliśmy się z kolei, że żadna linia budżetowa dla finansowania modernizacji czy budowy altan nie zostanie otwarta dopóty, dopóki nie będzie obiektywnych możliwości weryfikowania i oceniania wykonanych inwestycji, niezależnie czy mówimy o tradycyjnych altanach, pojemnikach półpodziemnych czy altanach kontenerowych, gdzie dostęp jest tylko przez okienko. Dlatego mamy nadzieję, że jeszcze w maju przekażemy kompletny Poradnik altankowy a wakacje będą czasem publikacji normy.

TŚ: To wyjaśnijmy jeszcze, dla jakich osiedli dedykowane są pojemniki półpodziemne?

MSD: Z uwagi na fakt, że pojemniki są wkopywane w grunt, a jeden taki punkt może zastąpić aż sześć pojemników 1100 litrowych, to jest to dobre rozwiązanie dla dużych osiedli, gdy nie ma wystarczająco dużo miejsca na tradycyjne altany. Trzeba jednak tak dobrać lokalizację, by było możliwe odbieranie odpadów specjalnym typem śmieciarki z tzw. wysięgnikiem HDS (żadne okablowanie nie może być zlokalizowane nad pojemnikami). To też kwestia przeliczenia kosztów, bo jeśli mamy duże osiedle z kilkoma dużymi pojemnikami na każdą frakcję, to częstotliwość odbiorów jest stosunkowo większa i wtedy faktycznie opłaca się zainwestować w pojemniki półpodziemne. To indywidualne decyzje, które warto by były dobrze przemyślane. Altany śmietnikowe naprawdę mogą być higieniczne, estetyczne, dobrze wkomponowane w otoczenie i funkcjonale dla mieszkańców i służb komunalnych.

Czytaj: Kobieta operatorem śmieciarki? Technologia i odpowiednie strategie otwierają nowe możliwości na rynku pracy

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Ukazał się jednolity tekst ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (18 maja 2021)Prezes RIO Opole: Dopłacanie przez gminy do gospodarki odpadami nie powinno być standardem (12 maja 2021)Dzień Pracownika Gospodarki Komunalnej (10 maja 2021)Szacunek kosztów netto zagospodarowania odpadów komunalnych a efektywny model ROP (27 kwietnia 2021)Odpady komunalne to przy nich drobiazg. Czyim problemem są odpady niebezpieczne? (27 kwietnia 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony