
W minioną sobotę w Niemczech zamknięto ostatnie działające w tym kraju elektrownie atomowe, tym samym po ponad 60 latach produkcja energii elektrycznej z energii jądrowej w Niemczech dobiegła końca. Mowa o elektrowniach Isar 2, Emsland i Neckarwestheim 2, które pierwotnie planowano wyłączyć już pod koniec ubiegłego roku. Ze względu jednak na rosyjską agresję na Ukrainę, termin ten został przeniesiony na 15 kwietnia br. W wyniku decyzji niemieckiego rządu na ulicach – m.in. pod Bramą Brandenburską demonstrowali zarówno przeciwnicy atomu, jak i zwolennicy.
W Polsce tymczasem inwestycje w atom nabierają rozpędu…
Konsultacje transgraniczne w toku
13 kwietnia br. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska (GDOŚ) podał, że obecnie w ramach procedury związanej z wydaniem decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej, prowadzone są konsultacje transgraniczne z kilkunastoma państwami. Przypominamy, mowa o elektrowni jądrowej o mocy elektrycznej do 3750 MWe, która ma zostać zrealizowana na obszarze gminy Choczewo lub Gniewino i Krokowa (woj. pomorskie). Elektrownia ma funkcjonować w oparciu o technologię reaktorów AP1000 dostarczoną przez amerykańską spółkę Westinghouse. Inwestorem jest natomiast spółka Skarbu Państwa - Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ).
Czytaj też: Elektrownia jądrowa w Polsce. Czy jest nam potrzebna?
Z informacji GDOŚ wynika, że udział w postępowaniu zgłosiło czternaście państw – stron konwencji z Espoo. - Wszystkim stronom udostępniono raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko przygotowany przez inwestora – Polskie Elektrownie Jądrowe. Raport jest podstawą do wydania decyzji środowiskowej. Ponadto, zgodnie z wymaganiami konwencji z Espoo, udostępniono stronom wybór treści z raportu istotny z punktu widzenia oddziaływań transgranicznych. Materiał ten został przetłumaczony zgodnie z wymogami prawa i oczekiwaniami państw uczestniczących w postępowaniu – podano.
Sześć z 14 państw wskazało, że informacje przekazane przez Polskę są wystarczające. GDOŚ informuje przy tym, że Po analizie przekazanych przez Polskę dokumentów, trzy z państw poinformowały, że nie mają do nich pytań, a pozostałe strony przedstawiły uwagi, „do których Polska sukcesywnie ustosunkowuje się”. - Dotychczas udzielono odpowiedzi pisemnej: Danii, Estonii, Łotwie, Niemcom i Węgrom. W przygotowaniu są odpowiedzi dla pozostałych państw – dodano.
Wniosek o wydanie decyzji zasadniczej
13 kwietnia br. spółka Polskie Elektrownie Jądrowe złożyła ponadto w Ministerstwie Klimatu i Środowiska wniosek o wydanie decyzji zasadniczej dla pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej, która powstanie na Pomorzu. - Nastąpiło to w pierwszym możliwym terminie, po wejściu w życie nowelizacji tzw. specustawy jądrowej - ustawy o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie obiektów energetyki jądrowej oraz inwestycji towarzyszących. Decyzja zasadnicza formalnie potwierdzi, że inwestycja w pierwszą elektrownię jądrową w Polsce jest zgodna z interesem publicznym i realizowaną przez państwo polityką, w tym polityką energetyczną. Decyzja ta będzie także uprawniać inwestora - spółkę Polskie Elektrownie Jądrowe do ubiegania się o uzyskanie szeregu kolejnych decyzji administracyjnych takich jak m.in. decyzja lokalizacyjna, a następnie pozwolenie na budowę – podał PEJ w komunikacie prasowym.
Elektrownia jądrowa w Koninie-Pątnowie
Tego samego dnia, PGE Polska Grupa Energetyczna i ZE PAK w trakcie konferencji z udziałem ministra aktywów państwowych Jacka Sasina ogłosiły zawiązanie spółki PGE-PAK Energia Jądrowa. Spółka, jak informowano, będzie brała udział w realizacji budowy elektrowni jądrowej w Koninie-Pątnowie (woj. wielkopolskie).
- Elektrownia jest planowana jako wspólne przedsięwzięcie PGE PAK Energia Jądrowa S.A. oraz koreańskiego KHNP. Inwestycja będzie realizowana w oparciu o bezpieczną i sprawdzoną technologię reaktorów APR 1400. Na bazie dotychczas wykonanych wstępnych analiz oceniono, że perspektywiczne jest posadowienie co najmniej 2 reaktorów APR1400 o łącznej mocy 2800 MW. Dwa reaktory mogłyby dostarczyć do polskich domów i firm około 22 TWh energii, czyli ok. 12 proc. dzisiejszej konsumpcji energii w Polsce – podaje PGE.
Zdaniem spółki, uruchomienie pierwszego bloku elektrowni możliwe będzie już w 2035 r.
Orlen wybuduje małe reaktory
17 kwietnia br. podczas konferencji PKN ORLEN przedstawił pierwsze potencjalne lokalizacje małych bloków jądrowych (jednostek BWRX-300), które chce postawić spółka Orlen Synthos Green Energy (OSGE). Jak podano, w ciągu kolejnych dwóch lat „w wyniku prowadzonych badań i wstępnych konsultacji z samorządami będzie szczegółowo analizować możliwości budowy pierwszego małego bloku jądrowego w pobliżu siedmiu miejscowości”. W kontekście tym wymieniono Ostrołękę, Włocławek, Stawy Monowskie, Dąbrowę Górniczą, Nową Hutę w Krakowie, SSE Tarnobrzeg-Stalową Wolę oraz Warszawę (szczegóły na grafice).
Czytaj też: Krytyczny głos w sprawie energetyki jądrowej. List otwarty NGO-s i przedstawicieli świata nauki do polityków
- Do 2030 roku chcemy zbudować w Polsce co najmniej jeden nowoczesny i w pełni bezpieczny SMR. Wytypowaliśmy kilkadziesiąt potencjalnych lokalizacji, w których możliwa byłaby realizacja tej strategicznej inwestycji. Dostrzegamy duże zainteresowanie samorządów, świadomych płynących z niej korzyści. W pierwszym etapie wybraliśmy siedem najbardziej perspektywicznych miejsc - mówi cytowany w komunikacie OSGE Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN ORLEN.

Dziennikarz, inżynier środowiska