Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
21.05.2024 21 maja 2024

Biogaz łączy nurty legislacyjne

O tym, czemu koncerny paliwowe interesują się biogazem oraz co spowalnia inwestycje w biogazownie, rozmawiamy z Sylwią Koch-Kopyszko, prezes Stowarzyszenia Green Gas for Climate.

   Powrót       20 kwietnia 2023       Energia   
Sylwia Koch-Kopyszko
Prezes Stowarzyszenia Green Gas for Climate

Teraz Środowisko: W 2022 r. zmieniło się prawo europejskie dotyczące biogazu i biometanu, m.in. w reakcji na inwazję Rosji na Ukrainę. W jaki sposób?

Sylwia Koch-Kopyszko: Biometan był już wcześniej tematem dyskusji w Komisji Europejskiej w kontekście niskoemisyjności w transporcie. RepowerEU i ogłoszenie 35 mld m3 biometanu jako target do 2030 roku to był bardzo ważny sygnał dla rynku i ambitny plan, możliwy do realizacji w opinii ekspertów. Taka produkcja zmniejszyłaby o 20% zapotrzebowanie na gaz z Rosji i pozwoliła na większą niezależność. W 2020 r. mieliśmy w Europie produkcję na poziomie 18 mld m3 biogazu, gdzie 3 mld m3 stanowił biometan. A dynamiczny rozwój sektora pokazuje, że popyt na to paliwo prowadzi do wzrostu inwestycji.

TŚ: Biogaz łączy główne europejskie nurty legislacyjne.

SKK: Tak, za jego rozwojem przemawiają argumenty ekologiczno-energetyczne: uniezależnienie od importu gazu, stabilność produkcji, dążenie do domknięcia obiegu surowców, redukcja zanieczyszczeń gleb i wód (poprzez przetwarzanie odpadów oraz ograniczenie stosowania nawozów). Za argumentami zaś stoją konkretne dokumenty: REPowerEU, pakiet dotyczący gospodarki o obiegu zamkniętym, Strategia „od pola do stołu”, dyrektywa o odnawialnych źródłach energii (RED II), a także dyrektywa metanowa i nowe regulacje w zakresie zrównoważonego rozwoju w sektorze rolnictwa, a także transporcie morskim.

TŚ: Jak można ocenić trwającą w Polsce transpozycję dyrektywy RED II?

SKK: RED II powinniśmy wdrożyć do 1 lipca 2019 r. Pracując przy unijnych regulacjach, obawiam się, że za mocno akcentujemy własną strategię dochodzenia do implementacji całej dyrektywy. Poniekąd możemy działać we własnym tempie. Musimy jednak rozumieć: polscy przedsiębiorcy pracują na rynku globalnym. Jeśli nie wprowadzą zasad zrównoważonego rozwoju, nie obniżą śladu węglowego – bo o tym nie wiedzą! – to przestaną być atrakcyjni w łańcuchu europejskich i światowych dostaw. Za kilka-kilkanaście miesięcy ich produkty mogą okazać się nieatrakcyjne i mogą zostać zastąpieni przez przygotowaną konkurencję. To byłaby wielka strata, tym bardziej, że jesteśmy dumnym eksporterem w wielu branżach.

Interwencjonizm państwa powinien być parasolem osłonowym, ale nie ograniczać możliwości dochodzenia do neutralności klimatycznej. Od wielu miesięcy przedsiębiorcy pytają mnie, gdzie już można kupić w Polsce „zielony gaz”, bo klienci z zagranicy od nich tego oczekują.

TŚ: Jaki jest potencjał produkcji i wykorzystania biogazu i biometanu?

SKK: W skali Europy do 2030 r. można uzyskać 180 mld m3 biogazu , gdzie 35 mld m3 stanowić będzie biometan. Jako, że ten ostatni wymaga wsparcia ze względu na znaczny wkład inwestycyjny, Komisja Europejska zaczęła przygotowywać przepisy wskazujące, że biometan jest zielonym paliwem. Już w 2020 r. podpisano Porozumienie madryckie, gdzie wskazano go jako „paliwo przyszłości dystrybucyjnych sieci gazowych”. Dlaczego? Sieci sią przygotowane, biometan nie różni się jakościowo niczym od gazu z Rosji czy rozprzężonego LNG. Biometan w sieci podnosi bezpieczeństwo energetyczne, a biometan sprężony (bio-LNG) – niezależność biznesu od państw. Bio-LNG można produkować praktycznie w każdej lokalizacji z wystarczającym dostępem do substratów o optymalnym wolumenie. Zdecydowanie najbliższa przyszłość należy do biometanu i bio-LNG (wodór będzie istotny, ale w dalszej perspektywie). Oczywiście będzie to wymagało od nas nakładów na infrastrukturę, aby większa część społeczeństwa miała do niego dostęp. Zgazyfikowane mamy jedynie 55% kraju.

Praca na bio-LNG przynosi dodatkową korzyść - mniejsze opłaty środowiskowe i logistyczne. Widząc zapowiedzi systemu handlu emisjami (ETS) w transporcie oraz narodowe cele wskaźnikowe (NCW), o wytwarzaniu biometanu myślą firmy transportowe. Nie bez przyczyny największe koncerny paliwowe (europejskie i światowe) kupują aktywa biogazowe. Shell kupił Nature Energy w Danii, Total Energy kupuje Polską Grupę Biogazową. To nie przypadek.

TŚ: Chętnych jest wielu. Realizacja NCW w transporcie, zazielenianie miksu energetycznego w ciepłownictwie czy sektorze spożywczym, realizacja celów recyklingu... Kto powinien otrzymać priorytet?

SKK: Wszystkie instalacje powinny mieć swoje miejsce w szyku i są bardzo potrzebne, bo mierzymy się z ilością ponad 150 mln ton bioodpadów w kraju, w tym 4,5 mln ton stanowią odpady komunalne. Potrzeby są ogromne, a recykling bioodpadów jest nierozwiązanym problemem. Sektor komunalny potrzebuje efektywnych instalacji mokrej fermentacji do produkcji biogazu, który może zmniejszyć zapotrzebowanie na paliwa kopalne i zmniejszyć rachunki mieszkańcom płacącym za odpady czy ścieki. W sektorze rolno-spożywczym także jest sporo do zrobienia, aby nowe instalacje wyeliminowały bioodpady, które nie są wykorzystywane na pasze, a także recykling gnojowicy, obornika, pomiotu kurzego i zastąpienie ich na polach pofermentem. Niezwykle istotne będzie również wypełnienie celów zrównoważonego rozwoju naszego największego koncernu paliwowego i zapewnienie mu stałych i bezpiecznych dostaw w celu osiągnięcia ambitnych celów, szczególnie w transporcie.

TŚ: Co spowalnia proces inwestycyjny i wymaga zmiany?

SKK: Inwestorzy po pierwsze boją się braku akceptacji społecznej dla swoich projektów. To mocno stopuje decyzje w zakresie rozwijania projektów. Długi proces administracyjny do uzyskania pozwoleń, trudności w dostępie przyłączeń gazowych i elektroenergetycznych to także bariery, które wymagają zmiany. Brak lokalnego rynku sprzedaży powoduje, że banki jeszcze patrzą na branżę z pewnym dystansem.

Bardzo ważna jest wymiana doświadczeń, edukacja i szkolenia dla tych, którzy się rozwijają i chcą budować projekty. Lokalizacja to kluczowa kwestia dla powodzenia inwestycji. Grają tu rolę zarówno dostępność substratów, jak i ich logistyka, a także dobór optymalnej technologii wykorzystania pełnego odgazowania biomasy w procesie. Należy dużo uwagi poświęcić przygotowaniu projektu, ocenie dróg dojazdowych, odległości od sieci elektroenergetycznej czy też od siedzib ludzkich.

Bez substratów, właściwej logistyki i technologii, odpowiedniego serwisowania instalacji nie uda się przygotować dobrego projektu. Bez wiedzy dotyczącej kosztów operacyjnych i przychodów inwestor może mieć poważne kłopoty finansowe, nawet pomimo wysokiej dotacji do budowy instalacji. Jest to bowiem biznes operacyjny, a także awaryjny. Od szybkiej reakcji dobrze wyszkolonych pracowników zależy powodzenie projektu.

Na dziś nie ma w Polsce ani jednej biometanowej instalacji i pewnie pierwsze dobre realizacje przyczynią się do przełamania obaw, a także zdobycia nowej wiedzy. W oczekiwaniu na nowelizację ustawy o OZE, która mam nadzieję wyeliminuje wiele barier rozwoju biogazu i biometanu, nie możemy zapominać o przeszłości, gdzie nagłe zmiany przepisów były częścią rzeczywistości właścicieli biogazowni.

TŚ: Czy mamy kadry do prowadzenia biogazowni i biometanowni?

SKK: Jak na lekarstwo - brakuje wiedzy. Uważam, że każda tak kosztowna i operacyjna instalacja powinna mieć fachowe, dobrze wyszkolone kadry, które będą umiały nie tylko radzić sobie z nagłymi awariami, ale będą przede wszystkim rozumiały proces i analizowały przyczyny i skutki. To jest bardzo istotne dla właścicieli, aby odwiedzać instalacje wykorzystujące podobną gamę substratów i rozmawiać o możliwych problemach procesowych, technologicznych i eksploatacyjnych. To najlepsza nauka - zbieranie wiedzy i doświadczeń, które już się zadziały w innych miejscach. Wtedy łatwiej się przygotować, może jeszcze jest czas coś zmienić w procesie, w instalacji, aby być bardziej bezpiecznym. Taka prosta sprawa jak magazyn części eksploatacyjnych wynika z doświadczeń, a nie jest elementem budowy i dostaw firmy technologicznej.

Obecne gwałtowne zainteresowanie biogazowniami, to największy ruch inwestycyjny od 2012 roku w branży. Nie zaprzepaśćmy tym razem szansy na realny rozwój.

Marta Wierzbowska-Kujda: Redaktor naczelna, sozolog

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

IEO przedstawia Mapę drogową dla rynku magazynowania ciepła (16 maja 2024)Opublikowano sprawozdanie podsumowujące działania URE w 2023 r. (07 maja 2024)23 proc. więcej wytwórców energii w małych instalacjach. Raport URE (06 maja 2024)Biowodór i e-paliwa na horyzoncie (25 kwietnia 2024)Odorowe refleksje nt. biogazowni (23 kwietnia 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony