Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
27.02.2024 27 lutego 2024

cPPA: Wystarczy nie przeszkadzać

Lekarska zasada primum non nocere potrzebna jest i na rynku umów cPPA. O ich rodzajach, trendach rozwoju i optymalnym czasie trwania mówi Szymon Kowalski, prezes Re-Source Poland.

   Powrót       16 czerwca 2023       Energia   
Szymon Kowalski
Prezes Re-Source Poland

Teraz Środowisko: Umowy cPPA (ang. corporate Power Purchase Agreement) rozgościły się już w branżowym żargonie. Jakie ich rodzaje są najpopularniejsze?

Szymon Kowalski: W Polsce podpisywane są dwa rodzaje umów: fizyczne i wirtualne cPPA. Pierwsze wiążą się z bezpośrednim przekazaniem energii, a drugie stanowią instrument finansowy, w którym wytwórca z odbiorcą zakładają się o cenę, zawierając kontrakt różnicowy. Dominują zdecydowanie te drugie. Do końca 2021 r. zawierano praktycznie wyłącznie umowy wirtualne, ale w 2022 r. zaobserwowaliśmy wzrost zapotrzebowania na kontrakty na dostawy fizyczne. Krajobraz się zmienia, wytwórcy i system ich pracy ewoluują. Coraz częściej zakładają swoje spółki obrotu, co pozwala im zawierać kontrakty z fizyczna dostawą.

Druga rzecz to rozliczanie umów. Najbardziej typowy jest model pay as produced – odbiorca musi odebrać całą wyprodukowaną energię. Dalej mamy baseload, który opiera się o zakup energii w tzw. paskach (megawatowych), czyli kontraktowaniu mocy źródła na poziomie 1-10 MW w wybranych godzinach doby. 1MW danego źródła o każdej porze odpowiada 8760 MWh rocznie. Trzecia możliwość to pay as consumed, gdzie odbiorca jest uprzywilejowany – płaci za tyle energii, ile odebrał. To rzadszy model, ale może się kalkulować np. przy cPPA podpisywanych ze spółką obrotu, która ma wielu klientów i jest w stanie równoważyć różnice w odbiorze energii.

TŚ: Czy można mówić o optymalnym okresie zawierania kontraktów?

SK: Z perspektywy odbiorcy 5-7 lat jest okresem pożądanym, racjonalnym w prognozowaniu rozwoju przedsiębiorstwa. Jednak ze strony właściciela instalacji - nie zapewnia stosownego finansowania. Kompromisem jest najczęściej 8-10 lat – w takiej perspektywie banki chętnie finansują źródła. A odbiorcom warto przypomnieć, że patrząc z perspektywy cyklu życia kontraktu, nawet jeśli chwilowo będzie „pod wodą” to  całościowo – będzie on opłacalny.

TŚ: Czy w Polsce zawierają je również firmy z rodzimym kapitałem?

SK: Najczęściej wchodzą w cPPA zagraniczne korporacje, z kilku powodów. Mechanizm jest im znany z działalności w innych krajach, po wtóre - potrzebują zielonej energii. Są to zazwyczaj duże podmioty, objęte raportowaniem pozafinansowym, które muszą wykazać redukcję śladu węglowego, stąd szukają energii z OZE na wszystkie sposoby. Trzecia rzecz, kluczowa w zmieniającym się otoczeniu – potrzeba stabilizacji ceny, zaspakajana na kilka lat, jeśli ją zakontraktujemy.

Czy są polskie przypadki? Mogę wymienić Polkomtel czy Azoty Siarkopol, LPP, ale na pewno wiele rodzimych firm rozgląda się za cPPA. One też muszą raportować, często dlatego, że są dostawcami lub poddostawcami produktów dla dużych koncernów zagranicznych. Przykładowo, IKEA wprost zapowiedziała, że od swoich dostawców będzie wymagała aby produkty, które dostarczają były wyprodukowane przy użyciu zielonej energii.

TŚ: Jak rozkłada się podział umów cPPA w Polsce na energetykę słoneczną i wiatrową?

SK: Patrząc na strukturę mocową najbardziej pożądane na rynku są elektrownie wiatrowe, ze względu na wysoką sprawność. Farmy fotowoltaiczne mają ograniczenia produkcyjne, główny wolumen wytwarzany jest wiosną i latem. Wchodząc jednak w strukturę obecnie podpisywanych umów, podział wynosi mniej więcej 50:50. W tym roku wzrośnie udział PV - mamy dużą podaż na rynku (3,4 GW mocy zainstalowanej w farmach PV na koniec 2022 r.), po drugie to atrakcyjna forma finansowania tych źródeł (bardziej niż system aukcyjny). PV długoterminowo musi mieć zagwarantowaną cenę, bo bazując na samych cenach rynkowych zwrot z inwestycji może się mocno wydłużyć. Wynika to z profilu produkcyjnego: gdy 13 GW w fotowoltaice zacznie równoczesną produkcję, cena rynkowa może być bliska zeru. Producenci PV zatem w szczególności zabiegają o cPPA. Kontrakty często się łączą, odbiorcy najchętniej kupują dostawy z różnych źródeł – w jednej lub kilku umowach.

Co do wiatru, wiemy że nowe projekty były zamrożone i dopiero ruszą, po tym jak 700 m uznano za dopuszczalną odległość od zabudowań. Stąd niewiele jest źródeł wiatrowych dostępnych do kontraktowania. Część projektów pierwotnie startujących w systemie aukcyjnym, z uwagi na za niskie ceny referencyjne, decyduje się na przejście na umowy cPPA.

TŚ: Czy cPPA pojawią się w polskim offshore wind?

SK: Rozpoczynamy dyskusję na ten temat, kierunek wydaje się atrakcyjny. Na zachodzie pierwsze takie kontrakty są już podpisywane, od kilku do kilkaset megawatów (w Niemczech, Belgii, Wielkiej Brytanii czy Holandii). W Polsce jest ku temu perspektywa, bo państwo deklaruje określony wolumen mocy, które chce zakontraktować, a potencjał jest znacznie większy. Sądzę, że jest szansa na cPPA w fazie II, ale na dziś to dywagacje.

TŚ: Jakie rozwiązania wspierające cPPA warto zaaplikować na polskim rynku?

SK: Legislacji nie trzeba szczególnie dostosowywać  - wystarczy nie przeszkadzać. Nasze ustawodawstwo regulując ceny, czy dodając niespodziewane poprawki (jak w druku UC 74, gdzie dodatkowo opodatkowuje się przychody z umów cPPA), powoduje że wiarygodność umów cPPA jest ograniczana. Stawiane są w gorszej pozycji niż umowy aukcyjne.

Kluczowy element to gwarancje. Kontrakty są długoterminowe i opiewają na miliardy złotych - każda strona chce się zabezpieczyć. Gwarancje mogą być udzielane przez instytucje państwowe i tak się dzieje w Hiszpanii czy Norwegii, gdzie powołano ku temu specjalne instytucje. Na polskim gruncie, Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych i Bank Gospodarstwa Krajowego również przymierzają się do utworzenia produktu gwarancyjnego, wspierającego rozwój kontraktów cPPA. Analizowaliśmy też indeks cPPA wraz z Towarową Giełdą Energii, ale na tą chwilę TGE nie zdecydowała się na wprowadzenie takich indeksów. Natomiast w wyniku tych prac udało się wypracować indeksy wiatrowe i fotowoltaiczne. Jeśli wejdziemy w Polsce w skalę liquidity, mniejszych cPPA, pojawi się potrzeba wypracowania pewnych standardów, być może rejestrów dla umów, ale ten etap jeszcze przed nami.

Marta Wierzbowska-Kujda: Redaktor naczelna, sozolog Publikacja wiatrowa 2023Artykuł został opublikowany w publikacji "Energetyka wiatrowa w Polsce 2023. Szanse i ryzyka w dobie kryzysu", pod patronatem merytorycznym PSEW. Zachęcamy do lektury on-line!

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Polski sektor OZE. Rynek dojrzewa wraz z nowymi problemami (02 stycznia 2024)Rynek umów cPPA rozpędza się (27 grudnia 2023)Reforma rynku energii elektrycznej - Rada i Parlament Europejski osiągnęli porozumienie (15 grudnia 2023)Aukcje OZE coraz mniej atrakcyjne. Wygrywają kontrakty cPPA (14 grudnia 2023)Strategie ESG nie obronią się bez energii odnawialnej (28 listopada 2023)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony