Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
25.02.2024 25 lutego 2024

Certyfikatowy zawrót głowy

W ciągu dwóch tygodni Ministerstwo Energii i posłowie zreformowali rynek świadectw pochodzenia. Ocena zmian nie jest jednak jednoznaczna.

   Powrót       31 lipca 2017       Energia   

12 lipca br. grupa posłów wnosi projekt ustawy uelastyczniający wysokość jednostkowej opłaty zastępczej poprzez powiązanie jej wysokości z historycznie niskimi dziś cenami świadectw pochodzenia. W praktyce zmiana oznacza obniżenie wnoszonej przez zakłady energetyczne opłaty zastępczej z usztywnionego dotychczas poziomu 300,03 zł/MWh do ok. 90 zł w roku 2017 i nawet 40 zł w 2018. Zaledwie dwa tygodnie później ustawa bez żadnych poprawek zostaje już przegłosowana przez Senat i wędruje do podpisu prezydenta. Jeszcze tego samego dnia Ministerstwo Energii publikuje projekt długo wyczekiwanego przez branżę rozporządzenia o obowiązku umorzenia świadectw pochodzenia i ustala popyt na świadectwa pochodzenia na poziomie 18 proc. Ministerstwo przez dwa tygodnie niezmiennie utrzymuje, że zmiany mają na celu uzdrowienie rynku świadectw pochodzenia, a nie jego pogrążenie. Cały ten czas reformę negatywnie ocenia prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Kto ma rację?

- Opłata zastępcza jest mechanizmem, który miał skłonić zainteresowanie podmioty zobowiązane do skupu certyfikatu do tego, żeby te certyfikaty skupowały, a następnie umarzały. Jak widać, ten mechanizm stał się źródłem patologii, którą obserwujemy w obrocie, i dlatego postanowiliśmy to uregulować - tłumaczył w środę w Senacie(1) wiceminister energii Andrzej Piotrowski. Inne zdanie ma prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando, który jest otwartym przeciwnikiem wprowadzanych zmian. - Proponowana ustawa nie ma żadnego związku z celem, jaki jej przyświeca. Ocena skutków regulacji opiera się na nieaktualnych wielkościach dotyczących chociażby wielkości udziału, jaka dzisiaj jest w naszych rachunkach. W dokumentach było przytoczone, że to jest 5,5 proc., a w rzeczywistości jest 9,6 proc. Wielkość nadwyżki świadectw pochodzenia, która jest bardzo poważnym problemem, została zaniżona o blisko półroczną produkcję tej energii. I wreszcie, w dokonywanej antycypacji wyników zupełnie nie wzięto pod uwagę już dzisiaj obowiązującego prawa i wielkości umorzeń - komentuje Bando.

W poszukiwaniu złotego środka

Przedstawiony w czwartek projekt rozporządzenia(2) zakłada ustalenie na 2018 rok obowiązku umorzenia zielonych certyfikatów na poziomie 17,50 proc. i błękitnych certyfikatów na poziomie 0,50 proc. Łączny obowiązek ma więc wynosić 18 proc., co jest poziomem o 2 punkty procentowe niższym niż postulowane przez branżę 20 proc., ale też o 1 punkt procentowy wyższym niż zapisane w rozporządzeniu z 2012 r. 17 proc. - Proponowane wielkości wynikają z konieczności zabezpieczenia interesów odbiorców końcowych energii przed zbyt gwałtownym wzrostem cen energii elektrycznej wynikającej ze wsparcia rozwoju odnawialnych źródeł energii - tłumaczy resort. Także w tym zakresie inne zdanie ma prezes URE. Uważa, że każdy wzrost obowiązku umorzenia certyfikatów będzie musiał oznaczać wzrost cen energii dla odbiorców końcowych. - Proszę państwa, to zależność liniowa: wzrost obowiązku przekłada się bezpośrednio na cenę energii elektrycznej - argumentuje.

Projekt rozporządzenia został skierowany do konsultacji publicznych, które potrwają do 2 sierpnia br. Zgodnie z jego treścią nowe regulacje wejdą w życie z dniem 31 sierpnia 2017 r.

Kamil Szydłowski: Dziennikarz, prawnik

Przypisy

1/ 46. posiedzenie Senatu RP IX kadencji, 1 dzień
http://www.senat.gov.pl/prace/senat/posiedzenia/przebieg,491,1.html
2/ Projekt rozporządzenia Ministra Energii w sprawie zmiany wielkości udziału ilościowego sumy energii elektrycznej wynikającej z umorzonych świadectw pochodzenia potwierdzających wytworzenie energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii
http://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12300960

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Sprawozdania nt. efektywności energetycznej w ciepłownictwie. Branża ma czas do końca miesiąca (22 lutego 2024)(Nie)oczywiste korzyści. Jak efektywność energetyczna wzmacnia biznes (19 lutego 2024)OZE w budowie i na budowie. Efektywność energetyczna z perspektywy Budimeksu (19 lutego 2024)Jak wyjść z labiryntu reformy planowania przestrzennego? (06 lutego 2024)„Ryzyko inwestowania w gospodarkę odpadami jest ogromne” - gospodarka odpadami A.D. 2024 (16 stycznia 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony