Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
2-dniowe szkolenie: Prawo ochrony środowiska i ustawy powiązane firmy Centrum Organizacji Szkoleń i Konferencji SEMPER
Certyfikacja dla miast ISO 37120 – Smart City firmy Arcadis

"Jeśli COP24 upadnie, będzie to wina całej Polski"

a+a-    Powrót       12 grudnia 2018       Powietrze i klimat   

Potrzebna jest dodatkowa deklaracja o zwiększeniu ambicji oraz konkretne deklaracje finansowe – mówią nam przedstawiciele NGO's. Jeśli COP24 zakończy się niepowodzeniem, powodem będzie m.in. rozbieżna narracja polskiej prezydencji i Rządu.

Przed COP24 Polska zapowiadała, że skupi się na wdrożeniu zasad Porozumienia Paryskiego. Jednak wobec najnowszego raportu IPCC, powraca wciąż pytanie o uwzględnienie zwiększenia ambicji(1) w ostatecznych decyzjach. - Trwa debata o uwzględnieniu ambicji w decyzji końcowej z konferencji nazywanej 1CP24, czyli pierwszej i najważniejszej decyzji z COP24 – mówi nam Wendel Trio, dyrektor CAN Europe. Dokąd zmierza ta dyskusja, jeszcze nie wiadomo. – Po drugie trwają prace nad przygotowaniem apelu, który będzie efektem Dialogu Talanoa. Będzie on wspólnym wezwaniem do działania ze strony polskiej i fidżyjskiej prezydencji – uzupełnia. Treść apelu będzie ciekawa, jako że oba państwa są daleko od siebie, jeśli chodzi o zwiększenie ambicji. Polska, która unika tematu dekarbonizacji, i Fidżi, należąca do grupy państw szczególnie odczuwających skutki zmian klimatu.

Zrzeszenie organizacji pozarządowych oczekuje takiej decyzji, która jasno uznaje raport IPCC. - Potrzebne są również zalecenia dla szczytu sekretarza generalnego ONZ, który będzie miał miejsce we wrześniu przyszłego roku. Wyznaczenie dokładnie, co będzie się działo, zaczynając od Katowic, aż do czasu szczytu ONZ, COP25, a także COP26, tak by proces był przejrzysty – podkreślił Trio. CAN Europe oczekuje również, że potrzeba zwiększenia narodowych zobowiązań klimatycznych (NDC), zostanie ujęta we wspólnej deklaracji.

Rozbieżna narracja rządu i prezydencji to bardzo zły omen

Podobnie uważa dr Zbigniew Karaczun z Koalicji Klimatycznej. – Powinna być dodatkowa deklaracja o zwiększeniu ambicji. My jako Polacy skupiliśmy się na trzech rzeczach, ale żadna w zasadzie nie dotyka najważniejszego punktu, czyli tego, że dzisiejsze zobowiązania są za słabe. Nie ma nic o dekarbonizacji – mówi w rozmowie z Teraz Środowisko.

Rozbieżność postaw polskiego Rządu i Prezydencji COP24 jest odbierana przez NGO's jako bardzo zły omen. – Jeśli COP24 upadnie, to nie będzie winą jedynie Kurtyki, ale także całej Polski. Również przez tego typu sygnały – uważa Wendel Trio.

- Myślę, że polska prezydencja bez wsparcia Rządu nie będzie mogła zrobić nic – mówi w podobnym tonie Karaczun. Zapytany o to, co będzie porażką, dodaje, że „porażką będzie brak uwzględnienia stanowiska IPCC, jeśli tego nie zrobimy, to nie będzie przyszłości. Dla was, nie dla mnie.”. - Powinno zostać jasno powiedziane, że podstawą działań i wdrażania Porozumienia Paryskiego są wnioski z raportu IPCC i to, że zostało nam tylko dwanaście lat na zmiany – postuluje.

Małe wsparcie ze strony polskiej delegacji widoczne jest również w kwestiach finansowych. Zdaniem dr. Karaczuna niezbędne są nie tylko deklaracje woli, ale konkretne, decyzje ile środków, który kraj wyłoży na Zielony Fundusz Klimatyczny, także Polska. Łagodniejsze podejście prezentował Oskar Kulik z WWF, który pytany przez nas o zaangażowanie finansowe Polski stwierdził, że „Polska na razie zaangażowała ponad 250 mln zł w organizację COP24”.

Marta Wierzbowska-Kujda: Redaktor naczelny, specjalista ds. ochrony środowiska

Przypisy

1/ Nie chodzi tu jedynie o ogólne zwiększenie ambicji, a także zmianę akcentów. W Porozumieniu Paryskim cel jest określony jako „ograniczenie wzrostu średniej temperatury globalnej do poziomu znacznie niższego niż 2 °C powyżej poziomu przedindustrialnego oraz podejmowanie wysiłków mających na celu ograniczenie wzrostu temperatury do 1,5 °C”. Przesłanie IPCC mówi zaś, że tylko utrzymanie wzrostu średniej globalnej temperatury na poziomie nieprzekraczającym 1,5 °C pozwoli uniknąć katastrofalnych dla ludzkości skutków zmian klimatycznych.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

PORT PC: Intensywny rozwój rynku pomp ciepła w Polsce w I połowie 2019 r. (14 sierpnia 2019)Wszystkie oczy na Chiny, czyli jak supermocarstwo radzi sobie z emisjami (02 sierpnia 2019)Czy odejście od paliw kopalnych zatopi transport morski? (19 lipca 2019)Polskie weto ws. neutralności klimatycznej Europy tematem posiedzenia komisji ds. UE (18 lipca 2019)100 dni na europejskie prawo klimatyczne. Start 1 listopada. (17 lipca 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony