Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Specjalista w Departamencie Prawnym NFOŚiGW
Pożyczka termomodernizacyjna na modernizację budynków wielorodzinnych Alior Bank

Debata po exposé premiera. Co posłowie mówią o środowisku?

a+a-    Powrót       26 listopada 2019       Management   

W sejmowej dyskusji po exposé premiera do ochrony środowiska i klimatu odnieśli się liderzy dwóch spośród czterech klubów opozycyjnych. W dalszej części dyskusji najwięcej mówiło się o smogu i energetyce, najmniej zaś o odpadach i gospodarce wodnej.

- Środowisko będzie obszarem naszych szeroko zakrojonych działań. (...) Energetyka jest jedną z tych dziedzin, w której liczę na zgodną wspólną pracę całej Wysokiej Izby. Trzeba tutaj jasno zdefiniować polskie interesy i obrać wspólną politykę rozwoju, która przetrwa wiele kadencji sejmowych – mówił o szczegółowo opisywanym już przez nas exposé Prezes Rady Ministrów, Mateusz Morawiecki. Po ponad 90-minutowym przemówieniu na Sali plenarnej rozgorzała wielogodzinna dyskusja(1), w której swoje miejsce znalazły również tematy bliskie naszej redakcji, m.in. elektromobilność, odnawialne źródła energii, odpady oraz jakość powietrza. Zabierający głos posłowie nie proponowali konkretnych zmian (nie jest to celem debaty następującej po expose), ale wskazywali na istotne z ich punktu widzenia obszary wymagające w rozpoczynającej się kadencji Sejmu interwencji władz.

Wszyscy liderzy „dotknęli” tematu

W swoim wystąpieniu bardzo krótko do interesujących nas tematów nawiązał szef największego klubu parlamentarnego opozycji, czyli Grzegorz Schetyna (Koalicja Obywatelska - KO). W formie retorycznych pytań punktował premiera za małoprawdopodobny dziś cel jego poprzdnego rządu - miliona samochodów elektrycznych na polskich drogach w roku 2025. Mniej więcej tyle samo czasu, choć w zupełnie innym kontekście, do środowiska odniósł się lider Konfederacji, Robert Winnicki. - Sprawność zarządzania państwem – której po prostu nie ma. Jeśli w tak kluczowych kwestiach jak energia i klimat kompetencje są rozdzielone między Pana Wicepremiera Sasina, Pana Wosia, Pana Kurtykę, wreszcie Pana Szymańskiego, to znaczy, że ten rząd jest krojony pod miarę partyjną, a nie pod wyzwania, do jakich Polska dzisiaj aspiruje – mówił w Sejmie. Znacznie więcej czasu środowisku poświęcili w swoich wystąpieniach przedstawiciele Lewicy oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego. O konieczności przekazania zasobów naturalnych kolejnym pokoleniom w możliwie najlepszym stanie mówił Adrian Zandberg. - Otwieracie kolejne kopalnie, topicie miliardy złotych w energetykę węglową i importujecie na masową skalę węgiel z Rosji. To jest strategia energetyczna, która da się zamknąć w słowach: jeszcze więcej węgla – mówił zaś w kontekście polityki energetycznej państwa Zandberg. O konieczności inwestowania w odnawialne źródła energii jako jedyny wprost mówił w swoim wystąpieniu Władysław Kosiniak-Kamysz (Koalicja Polska - PSL). - Przedstawiamy pakt na rzecz klimatu. To są działania związane z postawieniem na odnawialne źródła energii i na przejście na zieloną stronę mocy, na powrót możliwości stawiania wiatraków w Polsce, na energię słoneczną, na energię wodną, na tę energię, która jest dostępna – mówił.

Mało odpadów i Bałtyk w jednym akcie

Poza liderami, w dalszej części dyskusji, głos zabrali również inni posłowie ze wszystkich opcji politycznych. Wśród nich warto zwrócić uwagę na wypowiedzi Agnieszki Hanajczyk, Dariusza Jońskiego (oboje KO) oraz Anity Kucharskiej-Dziedzic (Lewica). Tylko ta trójka parlamentarzystów wprost odniosła się do kwestii gospodarowania odpadami. Premiera pytano o bomby ekologiczne, pożary odpadów oraz import odpadów do Polski. W obszarze energetyki wyróżnili się też posłowie PiS (Arkadiusz Mularczyk oraz Marcin Horała), którzy podjęli tematy odpowiednio: rozbudowy terminala LNG w Świnoujściu oraz rozwoju morskich farm wiatrowych (offshore). Jako jedyny poseł, tematykę ochrony Morza Bałtyckiego, podjął zachodniopomorski deputowany Koalicji Obywatelskiej, Artur Łącki. - Ponad 10 lat temu ministrowie z krajów bałtyckich podpisali Bałtycki Plan Działań zakładający podejmowanie przedsięwzięć na rzecz walki z eutrofizacją, czyli przeżyźnieniem, i ochrony morskiego środowiska Bałtyku. Eutrofizacja to proces zabójczy dla morza. Mamy jedno z najmłodszych mórz na świecie i najbardziej zanieczyszczone. Na jakim etapie jest w takim razie realizacja tego bałtyckiego planu, skoro nie ma efektów? – pytał w trakcie debaty.

Kamil Szydłowski: Dziennikarz, prawnik

Przypisy

1/ Sprawozdanie Stenograficzne z 1. posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 19 listopada 2019 r.
http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter9.nsf/0/65E0AEB97E76894EC12584B800149932/%24File/01_c_ksiazka.pdf

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

EEA: narażenie na hałas środowiskowy powoduje 12 000 przedwczesnych zgonów w Europie (27 marca 2020)1,4 mld euro na projekty infrastrukturalne, w tym dla Polski na infrastrukturę energetyczną i czysty transport (18 marca 2020)5 korzyści płynących z recyklingu oraz skupu złomów metali (11 marca 2020)Co gminy mogą zyskać na „Czystym Powietrzu”? (10 marca 2020)Polska zaproponowała, aby sektor lotniczy nie otrzymywał darmowych uprawień do emisji (06 marca 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony