Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Specjalista ds. Ochrony Srodowiska PNBU
Specjalista (monitoring hałasu) Główny Inspektorat Ochrony Środowiska w Warszawie

Czeskie służby sanitarne mierzą poziom hałasu z kopalni Turów

a+a-    Powrót       08 sierpnia 2019       Ryzyko   

Stacja sanitarna (KHS) Kraju Libereckiego (województwa) rozpoczęła pomiar poziomu hałasu, dobiegającego z polskiej kopalni węgla brunatnego Turów, która ma być powiększona - poinformowała agencja CTK. Dodała, że zdaniem lokalnych władz już teraz przekroczone są obowiązujące normy.

Wyniki badań prowadzonych przez KHS mają być jednym z elementów dalszych skarg na plany poszerzenia obszaru kopalni Turów, która zbliżyłaby się do czeskich granic. Zdaniem strony polskiej kopalnia, a także elektrownia, która korzysta z wydobywanego tam węgla, ani teraz, ani w przyszłości nie przekraczały norm hałasu – pisze CTK. Władze lokalne są przeciwnego zdania.

Marszałek Kraju Libereckiego Martin Puta powiedział CTK, że badania hałasu rozpoczęły się na wniosek mieszkańców gminy Uhelna, która położona jest najbliżej terenu polskiej kopalni. - Są dni, w których nie wiemy, że kopalnia istnieje, ale są tez dni, w których w związku z hałasem nie możemy wytrzymać i zamykamy się w domach – powiedział CTK mieszkaniec Uhelnej Milan Starec. Według niego sytuacja pogorszyła się, gdy Polacy zaczęli ścinać drzewa, przygotowując powiększenie terenu wydobycia węgla. - Hałas zależy także od pogody, od tego jak nisko są chmury, od których dźwięki się odbijają – dodał Puta.

Mieszkańcy obawiają się też zapylenia i utraty wód gruntowych

CTK przypomniała, że w kopalni Turów wydobywany jest węgiel przede wszystkim na potrzeby pobliskiej elektrowni. Grupa PGE, do której należą kopalnia i elektrownia, chce wydobywać węgiel do 2044 r. i powiększyć teren kopalni o 30 km kwadratowych. Odkrywka miałaby sięgać 330 m poniżej poziomu gruntu. Mieszkańcy najbliższych czeskich gmin obawiają się nie tylko hałasu, ale także utraty wód gruntowych oraz zapylenia.

Czeskie ministerstwo środowiska otrzymało około 5 tys. wniosków o ocenę oddziaływania kopalni na środowisko. Kraj Liberecki wynajął spółkę prawną Frank Bold, której polski oddział z powodzeniem uczestniczył w ocenie planów rozszerzenia kopalni w Gubinie. Władze kraju domagają się m.in. anulowania zatwierdzonego przez Bogatynię planu zagospodarowania przestrzennego, który umożliwił prace przy powiększeniu terenu kopalni. Domagają się także publicznych wysłuchań na ten temat na terenie Czech i w języku czeskim.

Z Pragi Piotr Górecki (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Czesi przeciwko powiększeniu kopalni Turów (05 lipca 2019)Słoneczne oszczędności w Rudzie Śląskiej (26 czerwca 2019)Warszawa: Strażnik będzie pilnował porządku na terenie rezerwatu przyrody (14 czerwca 2019)Katowice będą ubiegać się o tytuł Zielonej Stolicy Europy (11 czerwca 2019)W jakim kierunku ewoluują systemy przydomowych oczyszczalni? (11 czerwca 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony