Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
22.05.2022 22 maja 2022

KE o kopalni w Turowie. Nieopłacone kary grożą potrąceniem środków z funduszy należnych z budżetu UE

   Powrót       14 stycznia 2022       Energia   

Komisja Europejska poinformowała w czwartek na konferencji prasowej, że wysłała do Polski dwa wezwania do zapłaty kar dot. kopalni Turów i jak dotąd nie otrzymała pieniędzy. Rzecznik KE Balazs Ujvari przekazał, że zgodnie z procedurą jeśli nie otrzyma pieniędzy, potrąci środki z funduszy należnych z budżetu UE.

Rzecznik KE, pytany o tę sprawę na konferencji prasowej w Brukseli, powiedział, że zadaniem Komisji jest pobranie od Polski środków wynikających z kary zarządzonej decyzją TSUE dot. kopalni Turów.

Powiedział, że w tej sprawie uruchomiona została "standardowa procedura" poprzez wysłanie wezwania do zapłaty. - Za każdym razem, gdy wysyłamy wezwanie do zapłaty, dotyczy to okresu jednego miesiąca. Płatność jest należna od 20 września 2021 r., który jest dniem, w którym sąd (TSUE - PAP) nałożył karę. Pierwsze wezwanie do zapłaty dotyczy okresu od 20 września do 19 października. Zostało ono wysłane 10 listopada, z ostatecznym terminem 45 dni (na zapłatę - PAP). Nie otrzymaliśmy płatności w tym terminie i dlatego KE zdecydowała się na wysłanie tzw. listu przypominającego z ostatecznym terminem 15 dni. Jeśli władze polskie nie dokonają płatności, KE ma solidne procedury (...) żeby odzyskać kary. To zostałoby zrobione poprzez potrącenie kwoty wymienionej w pierwszym wezwaniu do zapłaty z płatności, które kraje członkowskie otrzymują z budżetu UE - powiedział rzecznik KE Balazs Ujvari.

Wyjaśnił, że 15 dniowy termin końcowy jeszcze nie upłynął. - Drugi list został wysłany 3 stycznia, więc 15-dniowy termin końcowy liczy się od momentu, w którym polskie władze potwierdziły jego otrzymanie - wyjaśnił.

Czytaj też: Kolejna odsłona sporu o KWB Turów. Fala komentarzy po postanowieniu Trybunału Sprawiedliwości UE

Dodał, że w kolejnym kroku procedura wygląda tak, że jeśli KE nie otrzyma środków w terminie, poinformuje kraj członkowski o tym, że potrąci kary pieniężne z należnych temu krajowi płatności budżetu UE i zrobi to "po 10 dniach roboczych" od przekazania tej informacji. Zaznaczył, że KE wyśle wezwanie do zapłaty Polsce za kolejny okres "później".

Tło sprawy

Czechy wniosły do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) skargę przeciwko Polsce w sprawie rozbudowy kopalni Turów pod koniec lutego ub. r. Jednocześnie domagały się zastosowania tzw. środka tymczasowego, czyli nakazu wstrzymania wydobycia. Strona czeska uważa, że rozbudowa kopalni zagraża dostępowi mieszkańców Liberca do wody; skarżą się oni także na hałas i pył związany z eksploatacją węgla brunatnego. Polski rząd do nakazu wstrzymania wydobycia się nie zastosował.

20 września TSUE nałożył na Polskę karę 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środka tymczasowego i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni. Polski rząd deklaruje, że płacić nie zamierza.(PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Rusza proces Greenpeace przeciwko PGE GiEK (18 maja 2022)Do TSUE wpłynęła skarga Polski o stwierdzenie nieważności decyzji KE dot. potrącenia kar za Turów (27 kwietnia 2022)Porozumienie ws. Turowa. Komentarze ekspertów (07 lutego 2022)KPRM: premierzy Polski i Czech podpisali umowę ws. Turowa (03 lutego 2022)Organizacje ekologiczne wygrywają w sądzie ws. Turowa (02 lutego 2022)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony