Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
16.10.2021 16 października 2021

Europosłowie za zmniejszeniem emisji o 80 proc. do 2050 r.

   Powrót       31 maja 2017       Powietrze i klimat   

Komisja środowiska Parlamentu Europejskiego (PE) przyjęła we wtorek propozycje poprawek ws. nowych wiążących celów redukcji CO2 dla takich sektorów, jak rolnictwo, transport czy sektor komunalny, proponując ostrzejsze podejście niż przedstawione w ubiegłym roku przez Komisję Europejską.

Projekt regulacji dotyczy podziału obciążeń redukcyjnych między państwa członkowskie w sektorach nieobjętych unijnym systemem handlu pozwoleniami na emisję (non-ETS). Zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej z ubiegłego roku Polska do końca przyszłej dekady będzie musiała zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych w sektorach transportu, budownictwa, rolnictwa, odpadów, użytkowania gruntów i leśnictwa o 7 proc. w stosunku do 2005 r.

Komisja Europejska musiała przypisać każdemu z krajów UE odpowiedni pułap redukcji emisji, aby w skali całej UE ograniczenie emisji przez sektory nieobjęte ETS wynosiło w sumie 30 proc.

Zwiększanie emisji w 2018 nie będzie się opłacać

Zmiany zaproponowane przez komisję środowiska PE dotyczą punktu, od którego ma startować liniowe zmniejszanie emisji. Europosłowie chcą, by rokiem odniesienia był albo 2018, albo 2020, w zależności od tego, kiedy była niższa emisja. Celem takich zapisów jest odwiedzenie kraju od chęci zwiększenia emisji np. w 2018 r., by potem mieć wyższy punkt startowy i co za tym idzie łatwiejszą ścieżkę dochodzenia do ostatecznego celu.

Europosłowie postulują też wprowadzenie wiążących prawnie celów długoterminowych. Chcą, by UE ograniczyła emisję non-ETS o co najmniej 80 proc. do 2050 roku.

Są też zmiany dotyczące elastyczności, czyli przenoszenia wysiłku redukcji pomiędzy latami. Elastyczność rocznie ma zostać zwiększona z 5 do 10 proc. Oznaczać to będzie, że kraj będzie mógł "pożyczyć" 10 proc. wysiłku redukcyjnego z kolejnego roku. Takie rozwiązanie ma pomóc państwom w spełnianiu wymogów nawet w czasie np. ciężkiej zimy, gdy emisje wynikające z ogrzewania budynków będą większe niż zazwyczaj.

Komisja chce zmniejszyć wpływ zalesiania na statystyki emisji

Komisja środowiska chce zredukować za to liczbę pozwoleń, które mogłyby być wyrównywane przez zalesianie (lasy pochłaniają CO2). Liczba ta ma spaść z 280 mln do niecałych 200 mln pozwoleń na kraj. W poprawce tej chodzi o to, by kraje przez zalesianie nie uwalniały się od innych działań, które mają pomóc zmniejszyć emisję (np. izolacji budynków czy eliminowania starych samochodów z dróg).

Propozycja regulacji będzie poddana pod dyskusję unijnych ministrów, którzy na posiedzeniu 19 czerwca mogą uzgodnić swoje podejście. Cały Parlament Europejski będzie głosował nad stanowiskiem jeszcze przed przerwą wakacyjną. Dopiero gdy Rada UE, w której reprezentowane są kraje członkowskie, oraz PE będą miały swoje pozycję, zaczną się negocjacje ostatecznego kształtu przepisów.

Wielkość emisji zaliczanych do non-ETS jest w Polsce podobna do emisji objętych unijnym systemem handlu uprawieniami do emisji.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Redukcja emisji z sektora transportu. Polskie miasta robią dużo, ale to wciąż za mało (28 września 2021)W najbliższych miesiącach trudne negocjacje w Brukseli nad pakietem klimatycznym „Fit for 55" (27 września 2021)Analitycy: utrzymanie cen emisji CO2 na poziomie 30 euro do 2025 r. oznacza powolną dekarbonizację (24 września 2021)Wchodzi w życie duża nowelizacja ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw (23 września 2021)Analiza krajowych planów klimatycznych nie napawa optymizmem (20 września 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony