Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Starszy inspektor w Wydziale ds. Szkód w Środowisku i Ochrony Przyrody Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska
Ochrona przeciwpowodziowa, kompleksowa adaptacja miast do zmian klimatu Arcadis

WIOŚ skontrolował zakłady w województwie małopolskim. W większości z nich spalano odpady

a+a-    Powrót       18 lutego 2020       Powietrze i klimat   

W 2019 r. w 72 z 78 zakładowych urządzeń grzewczych w Małopolsce spalane były odpady – wykazały wyniki badań próbek pobrane w ramach pilotażowego programu kontroli spalania paliw stałych, realizowanego przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Krakowie.

Maksymalna kara za takie wykroczenie to 500 zł – Główny Inspektorat Ochrony Środowiska zapowiedział, że będzie dążył do zmiany przepisów tak, aby kara ta była wyższa.

Projekt małopolskiego WIOŚ polegał na pobraniu próbek popiołu z zakładowych palenisk małej mocy i przekazaniu ich do badań pod kątem produktów spalania odpadów.

Zakłady odpierają zarzuty spalania odpadów

Wyniki próbek z 78 zakładowych urządzeń grzewczych wykazały w 52 przypadkach ewidentne spalanie odpadów, w 20 – spalanie odpadów w mniejszych ilościach. Brak spalania stwierdzono w sześciu przypadkach.

- Zakłady wchodzą z nami w polemikę. Przedsiębiorstwa pomimo że mówią że nie spalają odpadów, to te odpady jednak pojawiają się w ich paleniskach – powiedziała w poniedziałek na konferencji prasowej w Krakowie Barbara Żuk, p.o. Małopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska.

Niskie kary za spalanie odpadów

Jak przyznała, mandat dla firmy nie przekracza 500 zł (podczas gdy mandat, nałożony przez straż miejską, za spalanie śmieci w gospodarstwie domowym może wynieść do 5 tys. zł i grozi aresztem - PAP). Tak niska kara jest spowodowana podporządkowaniem wykroczenia do przepisów za brak ewidencji odpadów i termiczne przekształcanie odpadów.

Główny Inspektor Ochrony Środowiska Paweł Ciećko zapowiedział, że wystąpi do Ministra Klimatu o zmianę sankcji prawa karnego w tym obszarze.

- Pilotaż udowodnił, że inspekcja ma słabe możliwości oddziaływania poprzez kary. Samo badanie kosztuje więcej niż mandat – powiedział Ciećko i dodał, że zgodnie z prawem firma powtórnie nie może być ukarana w taki sam sposób jak pierwotnie – powtórne wykroczenie oznacza skierowanie sprawy do sądu, który może nałożyć już znacznie wyższą (niż 500 zł) karę na przedsiębiorcę.

WIOŚ w Krakowie wystąpił z kolei do marszałka województwa, by w Programie Ochrony Powietrza zwrócił uwagę na temat spalania odpadów w zakładach.

W jedynym przypadku, w którym WIOŚ stwierdził spalanie odpadów w przedsiębiorstwie (w przeanalizowanej próbce i w dokumentacji firmy) sprawa ma trafić do prokuratury. - Nie wiemy, jak prokuratura przyjmie naszą informację. Jesteśmy w trakcie przygotowania odpowiedniego pisma do prokuratury – powiedziała Żuk.

Zauważyła też, że nie zawsze podejrzanie wyglądający dym z komina wskazuje na spalanie odpadów – z jednego takiego zgłoszonego zakładu próbki popiołu nie wykazały spalania odpadów, a spalanie węgla.

WIOŚ zapowiada: będą kontrole w 2020 roku

Program kontroli spalania odpadów w zakładach Małopolski WIOŚ będzie kontynuował w 2020 r. Fundusze na realizację projektu pochodzą z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie. Została zawarta umowa z Instytutem Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu, który opracował metodykę pomiarową i przeszkolił grupę pracowników Inspekcji w zakresie prawidłowego poboru próbek popiołu.

Jeśli chodzi o budynki mieszkalne, to WIOŚ, w ramach Programu Ochrona Powietrza, w 2019 r. przeprowadził 19 kontroli w małopolskich gminach, w 17 z nich stwierdził nieprawidłowości. Wysokość kar nałożonych przez WIOŚ na gminy, które nie realizowały prawidłowo (np. inwentaryzacja pieców w budynkach mieszkalnych) założeń POP, to 420 tys. zł, przy czym znaczna część tej kwoty to grzywny opłacone za ubiegłe lata (część gmin w przeszłości bezskutecznie odwoływała się od kar).

- Gminy już się nie odwołują, tylko płacą kary. Opłaty te trafiają do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, więc wracają w postaci wspierania programów ochrony powietrza - powiedział Główny Inspektor Ochrony Środowiska.

Osobne kontrole palenisk prowadzą w gospodarstwach domowych straże miejskie. W Krakowie straż miejska w pierwszych pięciu miesiącach (od września do końca stycznia) obowiązywania zakazu spalania węgla i drewna w mieście skontrolowała niemal 4,5 tys. palenisk, ujawniła 287 wykroczeń i nałożyła 72 mandaty karne na kwotę 18,5 tys. zł. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Od nowego roku mogą pojawić się kaucje przy zakupie oleju silnikowego (31 lipca 2020)Przestępczość środowiskowa nie jedno ma imię (16 lipca 2020)Uchwałą w smog, czyli antysmogowe działania Podkowy Leśnej (15 lipca 2020)Francuska Rada Stanu nakłada na państwo grzywnę za zanieczyszczenie powietrza (13 lipca 2020)Akt oskarżenia ws. pożaru odpadów w Jaworze (13 lipca 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony