Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
24.09.2021 24 września 2021

Na farmach fotowoltaicznych będzie można więcej zarobić

Eksperci prognozują, że dla fotowoltaiki zaczyna się naprawdę dobry czas. Nowelizacja ustawy o OZE wprowadza obiecujący system aukcyjny. Inwestorzy zainteresowani biznesem solarnym zacierają ręce.

   Powrót       01 października 2018       Energia   

Z raportu Instytutu Energetyki Odnawialnej (IEO)(1) „ Rynek fotowoltaiki w Polsce” wynika, że uwzględniając kolejne farmy fotowoltaiczne zrealizowane w systemie aukcyjnym do końca maja 2018 roku – łączna moc zainstalowana w PV wynosi ok. 300 MW, co daje 3,4 proc. udział fotowoltaiki w polskim miksie OZE. Prognozuje się, że w latach 2018/2019 fotowoltaika wyjdzie z niszy, zwłaszcza dzięki systemowi aukcyjnemu i już do końca 2020 roku może stać się jedną z wiodących technologii OZE pod względem mocy zainstalowanej, a system aukcyjny zmieni diametralnie dzisiejszy obraz branży fotowoltaicznej.

Najwięksi gracze na rynku

Z ww. raportu wynika, że do największych inwestorów i deweloperów systemu aukcji OZE można zaliczyć następujące firmy: Chatteris Investments, ENERGY INVEST GROUP, IDS - BUD, Lietuvos Energija, MESSNER & PARTNER, Modus Energy Group, Renesola New Energy, R. Power, Solar New Energy Holding, Sun Investment Group, VPL PROJECTS, YGE POLAND SOLAR 6.

Założenia aukcji OZE

Maksymalna wartość energii (wprowadzana do sieci w okresie kolejnych 15 lat) jaką państwo planuje kupić w tegorocznych aukcjach OZE sięga 69 mld zł. Skala inwestycji w same tylko farmy fotowoltaiczne w 2019 roku może przekroczyć 3 mld zł. Tak duże inwestycje w sektorze PV, przy skracanych przez ustawodawcę okresach (z 24 do 18 miesięcy) na ich realizację i innych obostrzeniach systemu aukcyjnego, są nie tylko wyzwaniem dla firm inżynieryjnych typu EPC (ang. Engineering, Procurement, Construction) obsługujących inwestorów, ale przede wszystkim stanowią wyzwanie pod względem zabezpieczenia finansowego.

Dla wcześniej zbudowanych farm – gorsze warunki

- Instalacje fotowoltaiczne uczestniczące w systemie zielonych certyfikatów borykają się z problemami spowodowanymi niskimi cenami świadectw pochodzenia oraz brakiem możliwości migracji do nowego systemu aukcyjnego (brak tzw. aukcji migracyjnych dla fotowoltaiki) – stwierdził w rozmowie z Teraz Środowisko Adam Kasprzyk, rzecznik prasowy Grupy Energa. Podobne stanowisko reprezentuje Wojciech Wojciechowski, prezes Przedsiębiorstwo Energetyczne Gubin (PEG), który ocenia, że po czterech latach eksploatowania farmy fotowoltaicznej, jej: produktywność i bezawaryjność sprawdziła się. Inwestycja utrzymuje poziom rentowności, jednak oczekiwane zyski ze strony wspólników były na wyższym poziomie niż to, co jest teraz w oparciu o aktualne przychody.

System wsparcia

Farmy słoneczne powstają zasadniczo w systemie aukcyjnym i tylko w niewielkim zakresie wspierane są dodatkowo dotacjami i innymi instrumentami finansowymi. Pierwsze aukcje OZE w ramach ustawy OZE z 2015 r. wystartowały pod koniec grudnia 2016 r., druga aukcja OZE odbyła się w czerwcu 2017 r. Łącznie w pierwszej aukcji (dla nowych instalacji fotowoltaicznych (PV) i wiatrowych o mocy poniżej 1 MW) wygrały 84 oferty, w drugiej aukcji aż 352 (ponad 4 razy więcej). Z monitoringu rynku IEO wynika, że na koniec maja 2018 roku, łącznie uruchomiono ok. 40 sztuk instalacji fotowoltaicznych, w tym:

  • w ramach pierwszej aukcji uruchomiono ok. 20 instalacji o łącznej mocy ok. 19 MW,
  • w ramach drugiej aukcji również ok. 20 instalacji o łącznej mocy ok. 8 MW (w większości są to małe instalacje o mocy poniżej 0,5 MW).

Aukcje migrujące – postulaty rynku

- Nowe instalacje mają możliwość uczestnictwa w systemie aukcyjnym, w którym obowiązują „koszyki aukcyjne”. Są one w lepszej sytuacji z uwagi na ogłoszony na rok 2018 dość wysoki wolumen dla instalacji poniżej 1 MW, gdzie wiodącą rolę najprawdopodobniej będą stanowić instalacje fotowoltaiczne. Wolumeny zostały określone w najnowszej nowelizacji ustawy OZE z dnia 7 czerwca 2018 r. - wyjaśnia Adam Kasprzyk. - Dodaje, że w mikroinstalacjach, gdzie fotowoltaika jest dominującą technologią, stosowany system rozliczeń energii pobranej i wprowadzonej do sieci, czyli tzw. netmetering, daje szansę na zwrot z inwestycji w długoterminowej perspektywie.

Wojciech Wojciechowski podkreśla z kolei, że sytuacja zielonych certyfikatów na Towarowej Giełdzie Energii nie jest zadowalająca. Pod koniec sierpnia zanotowaliśmy moment zwyżki – wtedy cena osiągnęła 150 zł za 1 MWh. Sprzedaliśmy wtedy dosyć dużą ilość certyfikatów, które skumulowaliśmy przez większą część roku, ale teraz cena znowu spadła do ok. 90 zł (z tendencją dalszych spadków). - Najbardziej zależy nam na stabilnych cenach. W naszym biznesplanie przyjęliśmy cenę zielonych certyfikatów na poziomie 180 zł. Gdyby ta cena utrzymywała się na poziomie 150 zł, to z uwagi na rosnące ceny energii, jakoś by nam się to zbilansowało. Jednak ta obecna cena nie rekompensuje nam ponoszonych strat - podsumowuje Wojciechowski.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Przypisy

1/ Raport IEO pt. Rynek Fotowoltaiki w Polsce 2018 można pobrać tutaj:
https://ieo.pl/pl/projekty/raport-rynek-fotowoltaiki-w-polsce-2018

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Cable pooling, czyli jak idea współdzielenia (po)łączy energię z wiatru i słońca (30 sierpnia 2021)Jawor: elektrownia fotowoltaiczna o mocy 12 MW powstanie w Klastrze Mądrej Energii (30 lipca 2021)Skala zmian zaproponowanych w projekcie ustawy prawo energetyczne dużym zaskoczeniem (14 czerwca 2021)Co mówią dane o fotowoltaicznym boomie? (10 maja 2021)Biogazownie w Michałowie będą zasilały serwerownię (08 lutego 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony