Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Specjalista w Departamencie Rynku Paliw Ciekłych Urząd Regulacji Energetyki

NIK: przepisy niewystarczająco chronią przed paleniem najgorszej jakości paliwami

a+a-    Powrót       07 listopada 2018       Energia   

Przepisy w niewystarczającym stopniu zabezpieczają przed spalaniem paliw najgorszej jakości, w tym mułów i flotokoncentratów – mówił we wtorek prezes NIK. Dodał, że „niezrozumiałe” jest wydłużenie o dwa lata możliwości palenia miałami węglowymi.

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski we wtorek na posiedzeniu sejmowej komisji ds. kontroli państwowej przedstawił informację NIK o wynikach kontroli ochrony powietrza przed zanieczyszczeniami. - Od czasu naszej poprzedniej kontroli, czyli tej z 2014 roku, sytuacja Polski na tle innych krajów europejskich nie uległa poprawie w zakresie jakości powietrza – podkreślił szef NIK.

Brak definicji mułów i flotokoncentratów

Kwiatkowski wskazał, że choć przepisy mówią o zakazie sprzedaży paliw z domieszkami mułów węglowych czy flotokoncentratów, to w praktyce weryfikacja tego może być trudna. - Nie ma definicji mułów i flotokoncentratów. Zdaniem NIK (przepisy – PAP) w niewystarczającym stopniu zabezpieczają przed wykorzystaniem paliw najgorszej jakości, w tym mułów i flotokoncentratów – powiedział prezes.

Dodał, że „niezrozumiałym” jest przedłużenie możliwości palenia miałami węglowymi do 30 czerwca 2020 roku. Ten okres przejściowy był też krytykowany przez organizacje pozarządowe zajmujące się walką ze smogiem.

ME broni wprowadzonych przepisów

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski przekonywał z kolei, że ustawa o jakości paliw wraz z towarzyszącymi jej rozporządzeniami „przesuwa nas ze stanu chaosu jakościowego stałych paliw do sprecyzowania, co może być na polskim rynku” zarówno w przypadku węgla importowanego, jak i krajowego. Ocenił, że obecne regulacje „zdecydowanie” przesuwają nas w kierunku osiągania coraz lepszych parametrów, jeśli chodzi o czyste powietrze. Przypomniał, że efekty rozporządzeń dot. norm jakości paliw stałych będą co dwa lata sprawdzane i w razie konieczności normy mogą zostać zaostrzone. Ocenił, że w związku z wprowadzeniem norm sprzedawany węgiel będzie lepszej jakości.

Jonasz Drabek z ME zaznaczył, że przepisy wprost zabraniają sprzedaży paliw stałych nieprzystosowanych do spalania w gospodarstwach domowych. Wymienił tu muły i flotokoncentraty, niesort, „produkty węglopochodne”, w których jest mniej niż 85 proc. węgla kamiennego. Drabek dodał, że w ocenie resortu od momentu wejścia w życie regulacji (czyli od 4 listopada br.) z rynku zniknie od 11 do 14 proc. paliw stałych nieprzystosowanych do spalania w gospodarstwach domowych. Po 30 czerwca 2020 roku z rynku zniknąć powinno do 27 proc. paliw które są obecnie sprzedawane – wskazał przedstawiciel ME. Drabek argumentował, że okres przejściowy wprowadzono celowo, by od razu nie „zamknąć polskiego ogrodnictwa”. Przekonywał, że miały węglowe są głównie używane przez rolników oraz ogrodników do ogrzewania szklarni.

Drabek przypomniał ponadto, że ustawa, jak i rozporządzenia wprowadzają konieczność posiadania przez sprzedających węgiel certyfikatów jakości, dzięki którym kupujący będą wiedzieć co dokładnie otrzymują. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Od 2050 roku w Hiszpanii 100 proc. energii z OZE (14 listopada 2018)Jakie normy jakości wprowadzono dla sprzedawanego węgla? (08 listopada 2018)Tchórzewski: udział węgla w produkcji energii ogółem będzie się zmniejszał (05 listopada 2018)Weszły w życie przepisy o jakości paliw stałych (05 listopada 2018)Hiszpanie wiedzą jak bezboleśnie zamknąć kopalnie (31 października 2018)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony