Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Pracownik Operacyjny - Operator Wózka Widłowego SUEZ Polska Sp. z o.o.
Opracowania, pozyskiwanie dofinansowań, strategiczne dokumenty, konsulting firmy Ekodialog

Nowy wyrok dotyczący in-house nadzieją dla prywatnych firm odpadowych

a+a-    Powrót       11 stycznia 2018       Odpady   

Grudniowy wyrok Krajowej Izby Odwoławczej w sprawie gospodarki odpadami w okolicach Tarnowa pokazuje, że tryb in-house nie może być nadużywany i musi mieć solidne podłoże prawne.

O tym, że w realizacji zamówień in-house istnieją pewne granice, przekonała się niedawno Gmina Miasta Tarnowa. Wcześniej zawarła ona na podstawie ustawy o samorządzie gminnym porozumienie z ościennymi gminami (Ryglice i Skrzyszów), w ten sposób mając zamiar przejąć od nich zadanie odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych.

Zadanie to zamierzała powierzyć w zamówieniu in-house własnej spółce komunalnej. Jednak przedsiębiorcy z branży odpadowej FBSerwis Karpatia i AVR zaskarżyli taką praktykę do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO). Spór dotyczył gminy Ryglice.

Tryb niekonkurencyjny nie może być nadużywany

- Nie chodzi nam o negację samego in-house – tłumaczy Katarzyna Kuźma, partner w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka (DZP), która reprezentowała FBSerwis przed KIO. - Procedury zamówień „z wolnej ręki” nie można jednak stosować w sposób bezrefleksyjny. Jeśli tryb niekonkurencyjny byłby nadużywany, firmy prywatne musiałyby zniknąć z rynku odpadowego – mówi.

Jak argumentuje prawniczka, żeby móc skorzystać z możliwości zamówienia in-house, wspomniane porozumienie międzygminne należałoby oprzeć nie na regulacjach gminnych, lecz unijnych (dyrektywa 2014/24/UE, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE) oraz na Prawie zamówień publicznych. Izba przychyliła się do tej argumentacji i ostatecznie w grudniu 2017 r. uznała, że działanie Tarnowa to obejście prawa, wobec czego zawarte umowy in-house są nieważne.

Podwyżki za odpady nieuniknione

Zachwycone tym rozwiązaniem nie są natomiast gminy Ryglice i Skrzyszów (w planach było włączenie do porozumienia także gminy Zakliczyn). Jak mówił na antenie radia RDN wójt Skrzyszowa Marcin Kiwior, teraz podwyżki za odpady są nieuniknione. W przypadku jednoosobowego gospodarstwa domowego będzie to o 2 zł więcej, przy wieloosobowym podwyżka wyniesie nawet 20 zł miesięcznie i to już od lutego br.

Czy wprowadzenie in-house pozwoliłoby tych podwyżek uniknąć? Niekoniecznie. Jak mówił wójt, podwyżki są spowodowane m.in. wzrostem ilości odpadów wytwarzanych przez mieszkańców gminy Skrzyszów. W latach 2013, 2014 i 2015 średnia ilość odpadów miesięcznie to było 160 ton, a już od 2017 r. ta średnia wzrosła bardzo drastycznie – do 240 ton. Wójt przytoczył informacje, z których wynika, że "winne tej sytuacji" są… zasiłki 500 plus.

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej jest pierwszym, w którym uwzględniła ona m.in. wpływ transakcji typu in-house na sytuację przedsiębiorców prywatnych.

Wyrok nie jest prawomocny - nie można wykluczyć, że Gmina Miasta Tarnowa lub jej spółka komunalna, MPGK sp. z o.o., złożą skargę do sądu okręgowego.

Ewa Szekalska: Dziennikarz

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Koordynator przeanalizuje śledztwa dotyczące składowisk odpadów na Śląsku (19 czerwca 2018)Rada RIPOK wysłała uwagi do ministra środowiska (18 czerwca 2018)Nowe unijne przepisy ws. odpadów wejdą w życie już w lipcu (15 czerwca 2018)Jeszcze Inspekcja, czy już Policja Ochrony Środowiska? (14 czerwca 2018)Gdynia: miasto racjonalnie wykorzystujące energię (12 czerwca 2018)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony