Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Starszy specjalista ds. zakupów Eneris Surowce S.A.
Systemy IT do gospodarowania odpadami darsoft.pl

Policja wykryła ponad 100 tys. litrów niebezpiecznych odpadów

a+a-    Powrót       01 lipca 2020       Odpady   

Ponad 100 tys. litrów nielegalnie składowanych niebezpiecznych odpadów – farb i rozpuszczalników – wykryli policjanci w kilku miejscach powiatu mikołowskiego (woj. Śląskie) – m.in. na dworcu kolejowym w Orzeszu i w lesie w Mikołowie. Zatrzymano w tej sprawie dwóch mężczyzn - ojciec i syn.

Jak podała we wtorek mikołowska komenda, początek sprawy, która przerodziła się w prokuratorskie śledztwo, miał miejsce w ostatni czwartek. Tego dnia w kilku miejscach w powiece mikołowskim znalezione zostały tzw. mauzery, czyli pojemniki o pojemności tysiąca litrów, i beczki z nieznanymi początkowo substancjami. - Niebezpieczne, jak się okazało, odpady zostały porzucone na dworcu kolejowym w Orzeszu, a także na terenie leśnym w Mikołowie przy ulicy Piaskowej oraz na jednej z miejscowych stacji paliw. Powagi sytuacji dodaje także fakt, że w dwóch ostatnich ze wskazanych miejsc doszło już do rozszczelnienia kilku beczek, co w konsekwencji mogło doprowadzić do tragedii - zaznacza policja.

Zabezpieczono 115 tysięcy litrów substancji

Sprawą zajęli się funkcjonariusze z mikołowskiego wydziału do walki z przestępczością gospodarczą, którzy po dwóch dniach dotarli do osoby, mogącej mieć związek ze sprawą. Tego samego dnia na prywatnej posesji w Mikołowie stróże prawa dokonali kolejnego odkrycia. Tym razem znaleźli 40 mauzerów, ponad 80 metalowych beczek o pojemności 200 litrów oraz beczki z tworzywa sztucznego - łącznie ponad 90 tysięcy litrów farb i rozpuszczalników służących do produkcji poligraficznej. Łącznie, biorąc pod uwagę wszystkie cztery lokalizacje, zabezpieczono 115 tysięcy litrów substancji.

Policjanci zatrzymali dwóch mieszkańców Mikołowa: właściciela posesji i oraz jego syna. Okazało się, że to młodszy z mężczyzn jest głównym podejrzanym w śledztwie. - Akta sprawy wskazują, iż mężczyzna od około 2 lat nielegalnie składował odpady na terenie posesji swojego ojca, na co tamten wyraził zgodę. Zajmował się również ich transportem nie mając wymaganego w tym zakresie pozwolenia - podaje mikołowska komenda.

Czytaj też: Policja apeluje o ostrożność podczas zawierania umów z firmami zajmującym się gospodarką odpadami

Śledczy nie mają wątpliwości, że odpady porzucone w różnych miejscach powiatu pochodzą z przeszukanej przez nich posesji. Ustalają, jaką drogą trafiły do zatrzymanego. Policja przypomina, że niezgodna z przepisami utylizacja tego rodzaju odpadów poważnie zagraża środowisku i jest groźna dla ludzi.

Do 5 lat pozbawienia wolności

Zatrzymani mikołowianie usłyszeli już zarzuty z art. 183 kodeksu karnego - nieodpowiedniego postępowania z odpadami. Obaj przyznali się do zarzucanych im czynów. Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. Decyzją mikołowskiego sądu młodszy z mężczyzn trafił pod dozór policji, musi też zawiadamiać o ewentualnym wyjeździe i ma zakaz kontaktowania się ze świadkami. Na poczet kar oraz kosztów utylizacji policjanci zabezpieczyli mienie należące do podejrzanych o łącznej wartości 800 tys. zł. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Skutki uboczne pandemii, czyli 40 mln maseczek ochronnych wyrzucanych każdego dnia we Włoszech (03 lipca 2020)Czy technologia produkcji kruszyw lekkich z surowców odpadowych to szansa na zamknięcie obiegu? (25 czerwca 2020)Tomaszów Mazowiecki: Powstanie punkt selektywnej zbiórki odpadów ze ścieżką edukacyjną (22 czerwca 2020)Grunt to remediacja. Kilka słów o jakości gruntów w Polsce (16 czerwca 2020)Wkrótce nabór wniosków o dofinansowanie unijne na gospodarowanie wodami opadowymi i gospodarkę odpadami (09 czerwca 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony