Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Efektywne zarządzanie gospodarką energetyczną firmy Sygnity S.A.
Wirtualny magazyn energii elektrycznej, bilansowanie OZE i klastrów oraz autokonsumpcja w innych PPE firmy IEN ENERGY

Polityka klimatyczno-energetyczna zbyt ważna, by zostawić ją energetyce

a+a-    Powrót       05 grudnia 2017       Budownictwo   

System handlu emisjami może stać się od 2021 r. atrakcyjnym źródłem finansowania m.in. termomodernizacji budynków mieszkalnych oraz wymiany źródeł ciepła – przekonywali uczestnicy II Ogólnopolskiego Kongresu Energetyki Obywatelskiej.

Przyjmuje się, że w Polsce jest obecnie około 17 proc. osób ubogich energetycznie (obiektywną miarą ubóstwa energetycznego jest relacja pomiędzy dochodami gospodarstwa domowego a jego wydatkami na energię). Z kolei 7 na 10 polskich domów jest ocieplonych źle albo wcale. Mieszkańcy nie mogą na razie liczyć na opłacalne wsparcie inwestycji w termomodernizację ze strony władz publicznych. Przeprowadzenie tego typu prac w skali całego kraju to ogromne wyzwanie finansowe i organizacyjne.

Podczas II Ogólnopolskiego Kongresu Energetyki Obywatelskiej zorganizowanego przez Polską Zieloną Sieć rozmawiano o możliwościach przeprowadzenia i sfinansowania w przyszłości inwestycji związanych z ociepleniem budynków prywatnych w połączeniu z wymianą źródeł ciepła.

Funduszu Modernizacyjny – pieniądze nie tylko na energetykę

Zdaniem uczestników kongresu jednym z sensownych źródeł finansowania mógłby być Fundusz Modernizacyjny powołany w ramach europejskiego systemu handlu emisjami (EU ETS). W zamyśle Komisji Europejskiej ma on pomóc dziesięciu państwom w UE o najniższym PKB, w tym Polsce, unowocześnić system energetyczny i pobudzić inwestycje przyczyniające się do zmniejszenia zużycia energii. Na ten cel przeznaczono ok. 310 mln pozwoleń na emisję, a środki z ich sprzedaży wesprą projekty w państwach członkowskich.

Problem w tym, że dyskusja wokół ETS jest bardzo mocno skupiona wokół elektroenergetyki – do tego stopnia, że – jak mówił Aleksander Śniegocki z WiseEuropa - Fundusz Modernizacyjny jest nazywany często „funduszem modernizacji energetyki”.

Michał Kurtyka, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii zapytany o to, jak Polska będzie wydatkować przychody z handlu uprawnieniami do emisji (135 mln uprawnień w perspektywie 2021-2030, czyli 6-10 mld zł przy bardzo ogólnych wyliczeniach i w zależności od ceny CO2), nie umiał jeszcze odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Jak mówił, środki te będą przeznaczane „m.in. na efektywność energetyczną, na kwestie dostosowania sieci do wyzwań związanych z elektromobilnością, a także na odnawialne źródła energii”. Wiceminister podkreślił, że budynki są jednym z najbardziej kapitałochłonnych wyzwań energetycznych i pieniędzy na ich termomodernizację nigdy nie wystarczy.

Prawie 60 mld zł to wsparcie niezbędne, by uruchomić inwestycje

Tymczasem eksperci instytutu WiseEuropa dowodzą w opracowaniu „Uwalniając ukryty potencjał: Gospodarczy wpływ inwestycji w mikroinstalacje OZE oraz termomodernizację budynków”, że łączna pula środków pochodzących z Funduszu Modernizacyjnego i ze sprzedaży uprawnień do emisji na aukcjach pozwala zapewnić wsparcie początkowe dla wspomnianych inwestycji. Warunkiem koniecznym jest jednak wyeliminowanie nadpodaży uprawnień oraz wzrost ich ceny w ciągu najbliższych kilku lat. Jak obliczono, całkowity koszt inwestycyjny działań koniecznych do 2030 r. (termomodernizacja i wymiana źródeł ciepła na źródła OZE) przekracza 250 mld zł, jednak niezbędne wsparcie inwestycyjne mobilizujące kapitał prywatny jest już znacznie mniejsze. To ok. 58 mld zł, z czego 40 mld zł przypada na wsparcie termomodernizacji. Dodano jednakże, że w przypadku instalacji produkujących energię elektryczną bardziej adekwatne byłoby wsparcie operacyjne (np. system taryf gwarantowanych), którego roczny koszt w 2030 r. można szacować na ok. 1,2 mld zł.

Lepiej inwestować w termomodernizację niż w energetykę

Podział środków z ETS-u po 2020 r. może stać się kością niezgody – będą nimi zainteresowane z jednej strony resort finansów i resort energii, z drugiej zaś będą o nie zabiegać Ministerstwo Rozwoju oraz Infrastruktury i Budownictwa.

W tym kontekście Aleksander Śniegocki podkreślił, że polskie gospodarstwa domowe wydają dwa razy więcej na ogrzewanie niż na energię elektryczną. - Mamy dużo większe możliwości wsparcia szczegółowego (...), kiedy organizujemy inwestycje w termomodernizację niż kiedy dajemy spółkom energetycznym wsparcie na inwestycje, licząc na to, że dzięki temu energia elektryczna nie będzie drożała tak bardzo, jak bez tych dotacji. (…) Polityka klimatyczno-energetyczna jest zbyt ważna, żeby zostawiać ją energetyce – podsumował.

Ewa Szekalska: Dziennikarz

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Rachunek za COP24 w Katowicach wyższy niż 130 mln zł (19 lutego 2018)Reforma ETS przegłosowana (07 lutego 2018)Chiny uruchomiły własny system ETS (21 grudnia 2017)Lasy Państwowe wkrótce rozpoczną sprzedaż leśnych jednostek węglowych (11 grudnia 2017)Bezbarwny i bezwonny, ale (już nie) bezużyteczny (28 listopada 2017)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony