Robots
Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
23.01.2021 23 stycznia 2021

Prosumenci rosną w siłę, rynek mocy na zakręcie

Wpływ prosumentów na rynek elektroenergetyczny można postrzegać w skali mikro i makro. Jest on najbardziej zauważalny w okresie letnim - wyjaśnia dr Joanna Maćkowiak-Pandera z Forum Energii.

   Powrót       08 października 2020       Energia   
Joanna Maćkowiak-Pandera
Prezes Forum Energii

Teraz Środowisko: W Polsce mamy dziś już przeszło 200 tys. instalacji fotowoltaicznych (PV). Skąd obserwowany wzrost?

Joanna Maćkowiak-Pandera: Na rozwijający się rynek PV można patrzeć w kontekście motywacji prosumentów w skali mikro oraz ich odziaływania na rynek w ujęciu makro. Ta jednorazowa inwestycja, będąca wyrazem przedsiębiorczości Polaków, dyktowana jest potrzebą zapewnienia sobie w przyszłości niższych rachunków za prąd, ale także niezależności energetycznej (choć bez magazynu nie można się na razie odłączyć od sieci). Wiele osób łapie też okazję, jaką daje program „Mój Prąd”, którego budżet może wyczerpać się w przeciągu kilku miesięcy, jeżeli nie zostanie przedłużony.

TŚ: Jak ta rosnąca rzesza prosumentów wpływa na system elektroenergetyczny?

JMP: Fotowoltaika ma pozytywny wpływ na system energetyczny – obniża zapotrzebowanie na energię - szczególnie latem, kiedy zużywamy dużo energii elektrycznej do klimatyzacji i chłodzenia, a mamy problem z dostarczeniem energii z elektrowni konwencjonalnych. Latem część z nich jest odstawiana – z powodu remontów, oraz tego, że produkują niepotrzebne latem ciepło (elektrociepłownie). Prosumenci zwiększają bezpieczeństwo systemu energetycznego. Choć fotowoltaika ma nie tylko przyjaciół – nie pracuje w sposób ciągły, może powodować obciążenie sieci dystrybucyjnej.

TŚ: Czy są jakieś jeszcze pozytywy w skali makro?

JMP: Na pewno mamy do czynienia z redukcją emisji. Włączanie mikroinstalacji do systemu wymusza też modernizację sieci dystrybucyjnych i poprawianie ich parametrów. To daje impuls do inwestycji sieciowych. Trzeba jednak zauważyć, że prosumenci – przynajmniej na razie - odgrywają rolę pasywną: produkują wtedy, gdy świeci słońce, oddają do sieci w ramach mechanizmu opustów i jedyne co mogą zrobić, to dostosować swoje zwiększone zużycie do produkcji. Moim zdaniem w przyszłości będą odgrywać coraz bardziej aktywną rolę.

TŚ: Co musi się stać, żeby to się zmieniło?

JMP: Zmiany nadejdą, bo już pojawiają się regulacje, które zwiększają obowiązki dystrybutorów (OSD), którzy będą musieli zwiększyć swoje kompetencje w zakresie bilansowania lokalnego. Moim zdaniem, przy dalszym tak dynamicznym rozwoju, powinny pojawić się nowe usługi, które prosumenci mogliby świadczyć. Te usługi mogłyby być związane z magazynowaniem energii i bilansowaniem – nie tylko z produkcją.

TŚ: A co z rynkiem mocy? Planowane na 1 października 2020 r. wejście w życie opłaty mocowej zostało przesunięte.

JMP: Od początku było wiadomo, że rynek mocy jest rozwiązaniem tymczasowym. Jego zadaniem jest wsparcie produkcji energii z elektrowni węglowych i gazowych. Wyniki aukcji były rozczarowujące, okazało się, że jest to bardzo kosztowne rozwiązanie. Dziś kluczowe pytanie brzmi: co po rynku mocy? Pula mocy do 2025 r. jest już zabezpieczona, ale wsparcie mogą otrzymywać tylko jednostki emitujące mniej niż 550 g/kWh – oznacza to, że elektrownie węglowe po 2025 r. nie będą mogły otrzymać dodatkowego finansowania i zaczną przynosić duże straty. Energetyka węglowa jest na zakręcie...

Czytaj: Ważą się losy terminu wejścia w życie opłaty mocowej

TŚ: Skoro rynek mocy będzie miał wpływ na każdego odbiorcę energii, to czy prosumenci będą w lepszej ekonomicznej sytuacji niż inni?

JMP: Rynek mocy będzie dotyczył wszystkich, choć nie w takim samym zakresie. W ramach oceny skutków regulacji ustawy wskazywano, że najwięcej zapłacą małe i średnie przedsiębiorstwa, czyli odbiorcy biznesowi. Najbardziej rozczarowani są natomiast odbiorcy energochłonni (jak przemysł cementowy i stalowy), którzy liczyli, że będą częściowo zwolnieni z opłaty mocowej - Komisja Europejska ostatecznie nie wyraziła na to zgody. Z punktu widzenia prosumenta zaś, im wyższa cena energii, tym szybsza stopa zwrotu inwestycji – tylko tyle i aż tyle.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik Publikacja: Ochrona środowiska w PolsceTekst został opublikowany w jubileuszowej publikacji Ochrona środowiska w Polsce. Perspektywy najbliższych lat.
Zachęcamy do zapoznania się z jej pełną treścią!

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Będą ułatwienia dla przyłączania mikroinstalacji do sieci (12 stycznia 2021)Dobre przykłady wsparcia prosumentów zbiorowych w USA. Dlaczego nie udaje się to w Polsce? (22 grudnia 2020)Sukces polskich prosumentów. Nowy nabór w Moim Prądzie w 2021 r. (03 grudnia 2020)Dodatkowe 100 mln zł w programie „Mój Prąd” (12 listopada 2020)Przewodnik prosumenta w gospodarstwie domowym. Co? Gdzie? Jak? Kiedy? (16 października 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony