Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
01.02.2023 01 lutego 2023

Przemysł zielonych technologii wróci do korzeni. Europa ma plan

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła założenia Przemysłowego Planu Europejskiego Zielonego Ładu. Zakłada on wdrożenie rozwiązań, które mają wesprzeć lokalną produkcję technologii niezbędnych do transformacji gospodarczej.

   Powrót       25 stycznia 2023       Zrównoważony rozwój   
Przemysł zielonych technologii wróci do korzeni. Europa ma plan

Unia Europejska wyznaczyła sobie cel osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r., który zmieni kształt lokalnego przemysłu. Ursula von der Leyen tłumaczyła w Davos, że droga do „zero netto” wymaga opracowania i wykorzystania całego spektrum nowych technologii w transporcie, budownictwie, produkcji i energetyce.

- W najbliższych dziesięcioleciach nastąpi największa transformacja przemysłowa naszych czasów - być może w ogóle. A ci, którzy opracują i wyprodukują technologię, która będzie podstawą gospodarki jutra, będą mieli największą przewagę konkurencyjną – powiedziała.

Według szacunków Międzynarodowej Agencji Energii, rynek masowo produkowanych zielonych technologii będzie wart około 650 mld dol. rocznie w perspektywie 2030 r. Europa musi więc wesprzeć rodzimą produkcję, ale i odpowiedzieć na tzw. ustawę antyinflacyjną USA. UE obawia się o zachęty dla przedsiębiorstw, które mogą „uciec” za ocean. Co więcej, UE obserwuje „agresywne próby przyciągania zdolności przemysłowych do Chin lub innych miejsc” – czytamy na stronach Komisji Europejskiej.

Czytaj więcej: Local content w praktyce, czyli dlaczego florystki mogą znaleźć zatrudnienie w branży wiatrowej

Plan i filary

Odpowiedzią będzie Green Deal Industrial Plan, który ma zmienić Europę w „ojczyznę czystych technologii i innowacji przemysłowych”. Obejmuje on cztery filary.

Pierwszy filar zakłada stworzenie otoczenia regulacyjnego, które pozwoli na zwiększenie skali produkcji i stworzenie sprzyjających warunków dla kluczowych sektorów związanych z energetyką wiatrową, pompami ciepła, energetyką słoneczną, zielonym wodorem i magazynowaniem energii. Zostanie wdrożona ustawa o przemyśle „zero netto” (ang. Net-Zero Industry Act), która określi jasne cele dla europejskich czystych technologii do 2030 r. Zostanie też przedstawiony dokument dotyczący surowców krytycznych.

W ramach drugiego filaru zostaną pobudzone inwestycje oraz zostanie zorganizowane finansowanie. Zostanie usprawniony proces permittingu oraz wprowadzi się ulgi podatkowe. Dodatkowe środki zostaną przeznaczone w ramach Europejskiego Funduszu Suwerenności.

Trzecim filarem planu będzie wsparcie umiejętności niezbędnych do przeprowadzenia transformacji gospodarki. Czwartym filarem z kolei będą ułatwienia dla otwartego i sprawiedliwego handlu. Zostaną wykorzystane w maksymalny sposób umowy handlowe zawarte np. z Kanadą lub Wielką Brytanią. Ponadto UE pracuje nad zawarciem umów z Meksykiem, Chile, Nową Zelandią, Australią, Indiami i Indonezją. Co z relacjami handlowymi z Chinami?

- Musimy skupić się raczej na zmniejszeniu ryzyka niż na oddzieleniu. Oznacza to wykorzystanie wszystkich naszych narzędzi do walki z nieuczciwymi praktykami, w tym nowego rozporządzenia w sprawie subsydiów zagranicznych. Nie zawahamy się przed wszczęciem dochodzenia, jeśli uznamy, że nasze zamówienia lub inne rynki są zniekształcane przez takie subsydia – podkreśliła szefowa KE.

Czytaj: Fotowoltaika „made in Europe”. Nowy sojusz wzmocni lokalny przemysł i stwarza szansę dla Polski

Nie trzeba było czekać długo na pierwsze reakcje branży OZE w Europie.

Dries Acke, dyrektor ds. polityki w SolarPower Europe, zauważa, że w ostatnich latach i miesiącach UE zaczęła poważnie traktować obawy m.in. europejskiego sektora energetyki słonecznej. Ten już wielokrotnie apelował o wsparcie rodzimej produkcji. W przypadku energetyki słonecznej będzie trzeba odpowiednio określić cele do 2030 r. w zakresie produkcji komponentów.

- Dzięki usprawnionemu procesowi wydawania pozwoleń Europa będzie w stanie skuteczniej budować fabryki potrzebne do produkcji paneli fotowoltaicznych o mocy 30 GW, do czego dąży European Solar PV Industry Alliance do 2025 r. – wyjaśnia w stanowisku.

Z kolei Giles Dickson, szef europejskiego stowarzyszenia energetyki wiatrowej WindEurope, we wpisie na LinkedIn wskazał, że potrzebne są szczegóły założeń planu przemysłowego. Powinny być ukierunkowane na finanse i inwestycje w zakresie m.in. umiejętności i kadry. Podkreśla, że potrzebne są pilne działania na rzecz uwolnienia środków finansowych i usprawnienia procesów. Kluczową rolę odegra również ustawa dotycząca surowców.

- Nie możemy zamienić zależności od rosyjskiego gazu na zależność od chińskich materiałów – podkreśla szef organizacji.

Czytaj więcej: Ile local content w MEW? Rynek sam udzieli odpowiedzi

W jego opinii kluczowe jest też nieodstraszanie inwestorów „dysfunkcyjnymi rynkami energii”. Zauważył, że interwencje rynkowe związane z kryzysem energetycznym i szybkimi reakcjami po wybuchu wojny na Ukranie spowodowały, że Europa stała się mniej atrakcyjna dla inwestorów na rzecz m.in. Stanów Zjednoczonych czy Australii.

Patrycja Rapacka: Redaktor

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Recykling chemiczny nieodzownym elementem w pełni cyrkularnej gospodarki (31 stycznia 2023)Płacimy „za odpady”, czyli właściwie za co? (31 stycznia 2023)Popyt na recyklat w dużym stopniu kształtuje branża odzieżowa (26 stycznia 2023)W Sejmie fala ustaw odblokowujących wiatraki. Posłowie zostają z jedną (25 stycznia 2023)Model biznesowy w branży modowej wymaga zmiany (18 stycznia 2023)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony