Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
29.11.2022 29 listopada 2022

Raport o drodze wodnej E40 – zagrożenie dla gatunków chronionych

Kilkanaście piętrzeń wymagałaby budowa drogi wodnej E40. Z nią zaś, piętrzyć się będą ryzyka dla gatunków chronionych i zapewnienia dobrego stanu wód. Przy założeniu działań zgodnych z prawem, przeprowadzenie inwestycji nie będzie jednak łatwe.

   Powrót       27 września 2022       Woda   
Polesie

Z opublikowanego we wrześniu raportu „Droga wodna E40 – zagrożenie dla bioróżnorodności i kluczowych obszarów chronionych” wynika, że tytułowa inwestycja będzie miała niszczący wpływ na środowisko tzw. Amazonii Europy(1), czyli Polesia. Analiza stwierdza negatywny wpływ na obszary, siedliska i gatunki chronione na terenie Polski, Białorusi i Ukrainy. - Projekt budowy drogi wodnej E40 powinien zostać porzucony. Droga wodna E40 będzie miała bezpośrednie i pośrednie negatywne oddziaływanie na 193 obszary chronione prawem międzynarodowym oraz 139 obszarów chronionych prawem krajowym – głosi raport sześciu pozarządowych organizacji przyrodniczych(2). Zagrożony obszar to łącznie ponad 33 tys. km2 (co odpowiada ok. 10% powierzchni Polski). Obejmuje on m.in. dwa obszary UNESCO-MAB, 14 miejsc określonych jako „hotspoty bioróżnorodności” (10 na terenie Polski), 66 obszarów Natura 2000, 16 obszarów Ramsar czy 55 obszarów IBA (ostoje ptaków o znaczeniu międzynarodowym). Wśród gatunków, których populacja może drastycznie spaść, wymienione są m.in. rybitwa białoczelna, rybitwa czubata, sieweczka obrożna czy piskliwiec(3). - Z samej tylko doliny Prypeci każdego roku korzysta 1,5 miliona ptaków wodno-błotnych – wynika z informacji prasowej towarzyszącej raportowi.

Zagrożona Amazonia Europy

Jak czytamy w raporcie, E40 ma być jedną z najdłuższych śródlądowych dróg wodnych w Europie. Jej długość opiewa na 2 tys. kilometrów, od Gdańska nad Bałtykiem, przez Białoruś, po Chersoń nad Morzem Czarnym. - Ma przecinać serce Polesia, największych i najdzikszych obszarów podmokłych Europy. Jej budowa będzie wymagała pogłębiania, przetamowywania i prostowania rzek, w tym najcenniejszych przyrodniczo: Prypeci i Wisły. Pod negatywnym wpływem będzie nie tylko świat przyrody, ale także dziedzictwo kulturowe. Inwestycja jest nieopłacalna od strony ekonomicznej oraz spowoduje emisję CO2 w związku ze zmianą warunków wodnych na siedliskach podmokłych – czytamy w raporcie. Propozycja przebiegu E40 obejmuje Wisłę, Bug lub Wieprz, Muchawiec, Pinę, Prypeć i Dniepr oraz kanał Dniepr-Bug. Zdaniem autorów raportu, budowa drogi wodnej będzie oznaczała katastrofę ekologiczną.

Drodze E40 można zapobiec

Czy istnieją środki, by zapobiec budowie drogi wodnej E40? Otóż tak – wynika w skrócie z przygotowanego dla redakcji Teraz Środowisko stanowiska założycielki Fundacji Hektary Dla Natury Ilony Biedroń oraz przedstawiciela Klubu Przyrodników Pawła Pawlaczyka(4). Eksperci przyjrzeli się sprawie od strony prawnej i społecznej.

Derogacja art. 4(7) Ramowej Dyrektywy Wodnej wymaga, by:
a) zostały podjęte wszystkie praktyczne kroki, aby ograniczyć niekorzystny wpływ na stan części wód;
b) przyczyny tych modyfikacji lub zmian zostały szczegółowo określone i wyjaśnione w planie gospodarowania wodami;
c) przyczyny tych modyfikacji lub zmian stanowiły nadrzędny interes społeczny i/lub korzyści dla środowiska i dla społeczeństwa płynące z osiągnięcia celów środowiskowych, były przeważone przez wpływ korzyści wynikających z nowych modyfikacji czy zmian na ludzkie zdrowie, utrzymanie ludzkiego bezpieczeństwa lub zrównoważony rozwój;
d) udowodnić, że korzystne cele, którym służą te modyfikacje lub zmiany części wód, nie mogą, z przyczyn możliwości technicznych czy nieproporcjonalnych kosztów być osiągnięte innymi środkami, stanowiącymi znacznie korzystniejszą opcję środowiskową.

Aby przeprowadzić wspomnianą inwestycję, która z dużym prawdopodobieństwem pociąga za sobą nowe presje hydromorfologiczne, po pierwsze trzeba zalegalizować te działania w trybie derogacji art. 4(7) Ramowej Dyrektywy Wodnej. Taki tryb jest obwarowany szeregiem warunków (szczegóły w ramce). - Przede wszystkim, zgodne z prawem zezwolenie na tę inwestycję mogłoby być wydane tylko wtedy, gdyby przedstawiono rzetelne dowody, że interes społeczny tej konkretnej inwestycji jest rzeczywiście tej rangi, że jest nadrzędny nad interesem zachowania dobrego stanu wód. Wymóg udowodnienia nadrzędnego interesu publicznego wynika zarówno z Ramowej Dyrektywy Wodnej, jak i z Dyrektywy siedliskowej (art. 6.3) w przypadku negatywnych oddziaływań na obszary Natura 2000 – czytamy w stanowisku. Ocena taka powinna zważyć na szali korzyści i straty. Z uwzględnieniem, że troska o obszary chronione oraz osiągnięcie dobrego stanu wód to także interes publiczny. Pod lupę trzeba wziąć przesłanki wynikające z potencjalnego oddziaływania na rezerwaty i parki narodowe. - Inwestor musiałby wykazać, po co konkretnie ma być ta droga wodna na tej trasie; tj. co konkretnie będzie nią transportowane i co społeczeństwo będzie z tego miało – wskazują Biedroń i Pawlaczyk. Nie wystarczą ogólniki.

Po wtóre, inwestora czekałoby też udowodnienie, że nie ma alternatywy dla budowy drogi wodnej E40. - Tu trzeba by porównać opcjonalne sposoby realizacji nowej funkcji, jakie miałyby pełnić przekształcone rzeki – w tym przypadku alternatywne opcje dla transportu śródlądowego łączącego Morze Czarne z Morzem Bałtyckim – np. transport kolejowy. Analiza musiałaby brać pod uwagę przewidywaną specyfikę transportu na tej konkretnej trasie, razem z przeładunkami, dowozami do portów i z portów itp.; koszty i środowiskowe skutki utrzymania trasy, usługi ekosystemowe itp. – czytamy dalej. I tutaj „nie wystarczą ogólnikowe rozwiązania o wyższości transportu wodnego nad innymi środkami transportu”.

Trzeci warunek to przygotowanie i przeprowadzenie szeregu działań minimalizujących negatywne oddziaływanie inwestycji. Chodziłoby tu o eliminację presji stojących na drodze do osiągnięcia dobrego stanu ekologicznego wód, w oparciu o rzetelne analizy. – Żeby zaniechano budowy drogi wodnej E40, wystarczy udowodnić, że choć jeden z tych warunków pozostaje niespełniony, pod warunkiem że Polska będzie państwem prawa i członkiem UE – konkludują eksperci.

Marta Wierzbowska-Kujda: Redaktor naczelna, sozolog

Przypisy

1/ Raport tak opisuje ten region: Polesie nazywane jest Amazonią Europy. Ten wyjątkowy region, leżący na terenie Polski, Białorusi, Ukrainy i Rosji jest największym na kontynencie obszarem podmokłym. Niebywała bioróżnorodność tego terenu jest uznana na arenie międzynarodowej. 153 obszary zostały objęte różnymi formami ochrony przyrody: Emerald, Natura 2000, rezerwaty biosfery UNESCO, obszary RAMSAR i IBA.2/ Raport został opracowany przez międzynarodowe zrzeszenie Save Polesia, pod egidą m.in. OTOP (Polska), Frankfurt Zoological Society (Niemcy), Bahna (Ukraina) oraz APB-Birdlife Belarus (Białoruś). Dokument można przeczytać w wersji angielskiej tutaj:
https://otop.org.pl/wp-content/uploads/2022/09/SavePolesia-report.-E40-waterway-impacts-on-protected-areas-in-Poland-Belarus-and-Ukraine_compressed.pdf
3/ Więcej o gatunkach ptaków na trasie planowanej E40 tutaj:
http://drogawodnae40.pl/zagrozenia-dla-przyrody/
4/ Pełne stanowisko ekspertów dostępne dla naszych czytelników po kontakcie z redakcją: redakcja@teraz-srodowisko.pl

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Grupa Azoty: wiosną ruszą prace budowlane w ramach odtworzenia Odrzańskiej Drogi Wodnej (15 listopada 2022)Ogłoszenie I konkursu Rządowego Programu Strategicznego Hydrostrateg (21 czerwca 2022)Zakończyły się prace związane z modernizacją toru wodnego Świnoujście – Szczecin (11 maja 2022)Woda w centrum zainteresowania. NCBR uruchamia program „Hydrostrateg” (14 lutego 2022)Krajowy Program Żeglugowy do roku 2030. Nadal brak oceny oddziaływania projektu na środowisko (28 stycznia 2022)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony