Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Specjalista w Departamencie Prawnym i Rozstrzygania Sporów Urząd Regulacji Energetyki
Kompleksowe badania i monitoring biotechnologiczny biogazowni POLBIOTECH LABORATORIUM Sp. z o.o.

10 GW mocy z elektrolizy wodoru zielonego do 2040 r. w Strategii wodorowej Niemiec

a+a-    Powrót       15 czerwca 2020       Energia   

Niemcy przyjęły właśnie strategię rozwoju technologii wodorowych. Stawiają przede wszystkim na zielony wodór - produkowany z energii odnawialnej. 1 lipca br. Niemcy przejmują prezydencję w Radzie UE i mają ambicję nadawać ton nie tylko w tym temacie.

Po Korei Południowej, Japonii, Chinach i Australii, teraz Niemcy pretendują do miana lidera w rozwoju technologii wodorowych. Plany obejmują co najmniej 9 miliardów euro inwestycji i mają pomóc w dekarbonizacji niemieckiego przemysłu, stworzyć krajowe łańcuchy wartości i setki tysięcy miejsc pracy do połowy stulecia. Strategia jest postrzegana także jako nowa szansa na wyjście kraju z kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią COVID-19.

Wodór a neutralność klimatyczna

Wodór w tej chwili niemalże całkowicie produkowany jest z paliw kopalnych (blisko 99 proc.), ale jako czyste paliwo jest kluczowy dla osiągnięcia neutralności klimatycznej, szczególnie dla takich sektorów, jak transport morski i lotniczy czy przemysł. Fatih Birol, szef Międzynarodowej Agencji Energii, stwierdził niedawno, że zielony wodór jest "gotowy na swój wielki czas" i wezwał rządy do przekierowania inwestycji na to paliwo.

Co zatem jest w niemieckiej strategii? Otóż zakłada się stworzenie 10 GW krajowych mocy z elektrolizy wodoru zielonego wyprodukowanego w Niemczech najpóźniej do 2040 r., połowa z nich (5 GW) do 2030 r. (obecny udział w rynku światowym wynosi około 20 procent), w tym wymagane dodatkowe moce wytwórcze OZE.

Niemcy chcą skoncentrować wykorzystanie wodoru na żegludze, lotnictwie, transporcie towarów ciężkich i przemyśle (począwszy od przemysłu stalowego i chemicznego). Sektory te jako pierwsze skorzystają z zachęt rynkowych, aby uczynić ekologiczny wodór konkurencyjnym (takich jak przetargi na zdolności do elektrolizy czy systemy kwotowe).

- Zielony wodór będzie zasobem rzadkim. Nie może być wykorzystywany w sektorach, które mogą się zdekarbonizować na inne sposoby. Dotyczy to w szczególności samochodów i ogrzewania w budynkach. Niemiecka strategia dotycząca wodoru ma na celu wprowadzenie wodoru w obu sektorach. Jest to zdecydowanie błędne podejście. Zielony wodór i jego pochodne będą przede wszystkim potrzebne dla przemysłu, lotnictwa i transportu morskiego – komentuje Constantin Zerger, koordynator ds. energii i klimatu, Deutsche Umwelthilfe (NGO).

Czytaj: Przemysł to wciąż niedoceniany gracz w klimatycznym rozdaniu

Błękitny wodór – percepcja Brukseli i Berlina

Gaz ziemny pokrywa obecnie prawie jedną czwartą zużycia energii pierwotnej w Niemczech. Aby osiągnąć neutralność klimatyczną, będzie on musiał zostać zastąpiony przez czyste źródła energii, co oznacza stopniowe odchodzenie od gazu kopalnego do 2050 roku. W strategii dopuszcza się, by dostępny na rynku tzw. "niebieski wodór" (oparty na gazie z CCS - sekwestracja dwutlenku węgla), mógł być stosowany tylko w okresie przejściowym, ponieważ nie jest neutralny dla klimatu, a jego produkcja wiąże się m.in. z ryzykiem niebezpiecznego wycieku metanu.

Z kolei Bruksela, w przeciwieństwie do Berlina, zdaje się definiować kopalny wodór z CCS jako "czysty". Zapowiada się, że UE uszczegółowi swoją mapę drogową w sprawie wodoru 24 czerwca br., zaś Komisja Europejska planuje również zainicjowanie latem tego roku "sojuszu państw członkowskich na rzecz czystego wodoru", z udziałem przemysłu i organizacji badawczych UE.

Niemcy chcą wykorzystać zbliżającą się prezydencję w UE w drugiej połowie 2020 r. do dalszych działań na rzecz stworzenia niezbędnych rynków i infrastruktury dla wodoru w UE.

Wodór a sprawa polska

Jak wyjaśnia Aleksander Śniegocki, kierownik Programu Energia, Klimat i Środowisko thinktanku WiseEuropa, Polska znajduje się w sytuacji podobnej do Niemiec: wodór będzie niezbędny do dokończenia transformacji energetycznej oraz osiągnięcia neutralności klimatycznej, a jednocześnie raczej nie wystarczy nam krajowego potencjału OZE do pokrycia całości zapotrzebowania na energię elektryczną oraz zielony wodór. Oznacza to, że my również musimy podchodzić do wykorzystania tego paliwa w sposób strategiczny, z uwzględnieniem jego ograniczonych zasobów.

- Jednocześnie powinniśmy się przygotować na powstanie międzynarodowego rynku wodoru, na którym dostawcy będą znacznie bardziej rozproszeni niż dzisiejsi potentaci na rynki gazu czy ropy naftowej – z korzyścią dla odbiorców, w tym Polski. Moim zdaniem nie powinniśmy jednak skreślać pozostałych niskoemisyjnych technologii produkcji wodoru, czy to z wykorzystaniem gazu ziemnego (w połączeniu z CCS lub przy zastosowaniu pirolizy), czy też elektrolizy wykorzystującej prąd z energetyki jądrowej. Polska powinna się więc włączyć w projekt budowy międzynarodowego rynku wodoru i rozwoju łańcuchów dostaw dla zielonej elektrolizy, a jednocześnie szukać dodatkowych szans dla krajowych dostawców w pozostałych zeroemisyjnych technologiach produkcji tego paliwa – konkluduje ekspert.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

KE przedstawia strategię w sprawie wykorzystania wodoru w energetyce (08 lipca 2020)10 mld euro do wzięcia w ramach Funduszu Innowacyjnego. Ruszył nabór wniosków (08 lipca 2020)Podpisanie listu intencyjnego o ustanowieniu partnerstwa na rzecz budowy gospodarki wodorowej (07 lipca 2020)Niemiecki pomysł na przyszłość Europy, czyli jaki kierunek obierze Rada UE w kolejnym półroczu (06 lipca 2020)Kraje trójkąta węglowego potrzebują skoordynowanego planu na odchodzenie od węgla brunatnego (26 czerwca 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony