Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Inspektor wojewódzki w Wydziale Infrastruktury w Oddziale Wywłaszczeń i Odszkodowań Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu
Certyfikacja dla miast ISO 37120 – Smart City firmy Arcadis

Romanowski: w przyszłości do oszacowania skutków suszy wykorzystane będą nowe technologie

a+a-    Powrót       05 września 2019       Ryzyko   

Na razie straty spowodowane np. suszą mogą być oceniane tylko na podstawie szacunków powołanych przez wojewodów komisji, w przyszłości mogą być zastosowane inne technologie - powiedział wiceminister rolnictwa Rafał Romanowski. Dodał, że dotychczas oszacowano ok. 15 proc. strat.

W Polsce szacunek strat odbywa się zgodnie z przepisami obowiązującymi od kilku lat, tj. na podstawie protokołów wypełnionych przez powołane komisje, które bezpośrednio, na polu, oceniają ubytki w produkcji rolnej. W skład takiej komisji wchodzą minimum 3 osoby: przedstawiciel samorządu rolniczego, lokalnego i ośrodka doradztwa rolniczego - wyjaśnił wiceminister. - Takie szacowanie szkód może być subiektywne, ale póki co nie ma lepszej metody. Komisje coraz sprawniej pracują, szybciej i jest coraz mniej uwag do tych wycen - podkreślił Romanowski.

Jak mówił wiceminister, szacowanie strat odbywa się w różny sposób w poszczególnych krajach, w niektórych stosuje się systemy mieszane tj. na podstawie danych ze stacji monitorujących poziom nawodnienia gleb łącznie z wykorzystaniem zdjęć satelitarnych, czyli tzw. teledetekcji.

Sama teledetekcja to za mało

Romanowski zaznaczył, że z doświadczeń z ubiegłych lat wynika, że określenie suszy tylko na podstawie teledetekcji nie było precyzyjne. Np. zdjęcia satelitarne pokazywały, że suszy nie ma, a klimatyczny bilans wodny (KBW), na podstawie którego wyznacza się obszary zagrożone suszą, wskazywał, że ona jednak wystąpiła.

Wiceminister poinformował, że w tym roku w Polsce jest realizowany pilotażowy program wykorzystania zdjęć satelitarnych do oceny skutków suszy. Na razie stosuje się tylko dla gruntów należących do spółek strategicznych Skarbu Państwa. Rezultaty programu będą znane dopiero po zakończeniu tegorocznego sezonu wegetacyjnego. Jeżeli zdjęcia satelitarne okażą się pomocne przy szacowaniu strat, wówczas w następnym roku będzie można włączyć je do oceny suszy, ale nie rezygnując jednocześnie z analiz danych uzyskanych ze stacji meteorologicznych, na podstawie których wyznacza się KBW.

Wiceminister zauważył, że KBW określa nie tylko ilości opadów, ale także przy wyznaczaniu suszy bierze pod uwagę kategorię gleb. Jak pokazuje praktyka, nie na każdych gruntach można sadzić dowolną uprawę, np. glebach V czy VI klasy nie powinno się uprawiać buraków cukrowych. Starty mogą być szacowane tam, gdzie dana roślina może być uprawiana, jest to uwzględnione w rozporządzeniu, a jeżeli rolnik mimo zaleceń wysiewa rośliny na bardzo słabych glebach, to robi to na "swoje ryzyko". Stąd może być taka sytuacja, że w jednej gminie u rolnika jest susza, a u drugiego - jej nie ma.

Pilna potrzeba regulacji stosunków wodnych

W Polsce z suszą sobie nie poradzimy, jeżeli będziemy postrzegali ją zero-jedynkowo tj. albo jest powódź, albo susza. Na wiosnę tego roku wystąpiły podtopienia, ale później nie było opadów i były problemy z brakiem wody. Dlatego - zdaniem ministra - jest pilna potrzeba regulacji stosunków wodnych.

Działania mają być prowadzone w trzech kierunkach, będzie realizowany program "małej retencji", wapnowanie gleb, a od przyszłego roku - budowy dużych zbiorników wodnych.

Nabór wniosków na dofinansowanie w ramach programu "małej retencji", czyli budowy oczek, stawów, studni głębinowych i nawodnienia wkrótce zostanie ogłoszony. Będzie on realizowany z unijnych środków przeznaczonych na rozwój obszarów wiejskich. Na początek jest na ten cel 400 mln zł.

Kolejny program to wapnowanie gleb, dofinansuje go w kwocie 300 mln zł Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zmiana kwasowości gleby powinna poprawić zatrzymywanie wody - wyjaśnił Romanowski.

Najbardziej ucierpiały uprawy kukurydzy

Na razie trudno jest określić wysokość strat spowodowanych przez suszę. Najbardziej w tym roku ucierpiały plantacje kukurydzy zarówno na ziarno, jak i na kiszonkę. Szacowanie strat prawdopodobnie będzie trwało do końca października, ale już pod koniec września pewnie będzie można wycenić połowę zniszczeń suszowych.

Ostatni raport Instytutu Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa wskazuje, że susza się zmniejszyła. Dotychczasowe dane przekazane przez wojewodów do resortu rolnictwa mówią, że susza dotknęła 202 295 gospodarstw rolnych i odnotowano ją na powierzchni ponad 3 158 tys. ha użytków rolnych. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Rząd przyjął założenia do programu zwiększenia retencji w Polsce (11 września 2019)Susza w Europie: Państwa członkowskie zgadzają się co do środków wsparcia (30 sierpnia 2019)Budowa zbiornika retencyjnego Bzin wpisana do Programu Rozwoju Retencji (28 sierpnia 2019)Trwają konsultacje społeczne projektu planu przeciwdziałania skutkom suszy (27 sierpnia 2019)Dziś susza, jutro powódź. Jak poradzić sobie ze skutkami zmian klimatu? (16 sierpnia 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony