Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
16.08.2022 16 sierpnia 2022

PE za włączeniem gazu i atomu do unijnej taksonomii

Europarlamentarzyści głosowali ws. uznania roli gazu i energetyki jądrowej w transformacji energetycznej. W przyjętej rezolucji opowiedziano się – podobnie jak KE – za uznaniem tego typu inwestycji za zrównoważone środowiskowo.

   Powrót       07 lipca 2022       Energia   
Parlament Europejski, taksonomia UE

Parlament Europejski nie zgłosił sprzeciwu wobec aktu delegowanego Komisji Europejskiej mającego na celu włączenie, pod pewnymi warunkami, określonych działań w zakresie energii jądrowej i gazowej do wykazu zrównoważonych środowiskowo działań gospodarczych ujętych w taksonomii – poinformował PE w komunikacie prasowym.

Oznacza to, że posłowie do PE poparli przyjęty w lutym br. przez KE uzupełniający akt delegowany ws. klimatu, w ramach którego KE uznała – wbrew głosom organizacji pozarządowych - rolę gazu i energetyki jądrowej w transformacji energetycznej. Decyzja ta, o ile zostanie przyjęta przez Radę Europejską, umożliwi finansowanie inwestycji w gaz i atom ze środków UE.

Czytaj też: Atom i gaz w unijnej taksonomii. Komentarze ekspertów

Część eurodeputowanych już w lutym deklarowała chęć zgłoszenia wniosku o odrzucenie zaproponowanych przez KE rozwiązań. Jak jednak czytamy w komunikacie PE, ostatecznie wniosek o sprzeciwienie się uznaniu energii jądrowej i gazu za zrównoważoną środowiskowo działalność gospodarczą został odrzucony. Jak dodano, aby PE mógł zawetować wniosek Komisji niezbędna była absolutna większość 353 głosów. Tymczasem, za odrzuceniem aktu delegowanego głosowało 278 posłów, z kolei przeciwko odrzuceniu opowiedziało się 328 posłów, a 33 wstrzymało się od głosu.

- Wygrał zdrowy rozsądek - obroniliśmy dzisiaj nie tylko Europejski Zielony Ład, ale przede wszystkim sprawiedliwą transformację - powiedział tuż po głosowaniu Jerzy Buzek, członek parlamentarnej Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE). - Gaz krajom takim, jak Polska, zapewni niezbędną elastyczność w odchodzeniu od węgla, co jest koniecznością zarówno zapisaną w taksonomii, jak i słusznym oczekiwaniem obywatelek i obywateli duszonych smogiem i żyjących w zapadających się od szkód górniczych miastach - tłumaczył były premier.

NGO-sy są na „nie”

Z decyzją tą nie zgadzają się przedstawiciele organizacji pozarządowych. – Sabotując własną politykę klimatyczną Unia Europejska poniosła wizerunkową klęskę. Europarlamentarzyści zdradzili zaufanie społeczeństwa popierając dokument przygotowany pod dyktando lobbystów i usankcjonowali instytucjonalny greenwashing na niespotykaną skalę. Nadanie gazowi łatki "zielony" nie zmieni faktu, że jest paliwem kopalnym niszczycielskim dla klimatu. Równie dobrze mogliby uznać za „zielone" węgiel i ropę naftową albo przegłosować, że zmiana klimatu nie następuje – mówi Diana Maciąga z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, ekspertka Koalicji Klimatycznej.

Ester Asin, dyrektor w WWF European Policy Office, wskazuje z kolei, że określanie gazu i energetyki jądrowej ekologicznymi źródłami energii „jest rażącym greenwashingiem”. – Szkodzi to klimatowi, a także przyszłym pokoleniom. Dzisiaj lobby wspierające gaz kopalny i energię jądrową odniosło sukces, doprowadzając do przesunięcia miliardów z inwestycji, które są tak bardzo potrzebne, aby zapewnić transformację klimatyczną. Przegraliśmy tę bitwę, ale nie zrezygnujemy z walki. Uważamy, że ten akt jest niezgodny z rozporządzeniem dotyczącym Taksonomii, więc wraz z innymi organizacjami, takimi jak ClientEarth, WWF zbada wszystkie potencjalne możliwości dalszych działań, aby powstrzymać ten greenwashing i chronić wiarygodność całej taksonomii UE. Wzywamy państwa członkowskie i europosłów do tego samego – powiedziała Asin.

- Dla nas w Polsce, inwestycje z publicznych środków w prywatną infrastrukturę gazową i atomową oznacza mniejsze, a być może i niemal zerowe, wsparcie rozwoju OZE, jedynego sposobu na niezależność energetyczną i neutralność klimatyczną. Gazowa infrastruktura prywatna wymusi import drogiego gazu, podbijając ceny energii dla polskich firm i gospodarstw domowych – tłumaczy natomiast Marcin Kowalczyk z WWF Polska.

Odmiennego znadnia jest natomiast Joanna Maćkowiak Pandera, prezeska Forum Energii. - Dobrze, że Parlament Europejski odrzucił zmiany w taksonomii w zakresie gazu i atomu w UE. Bariery administracyjne dla ich rozwoju to nie jest coś, czego w tej chwili najbardziej potrzebujemy. To perspektywa bogatszych krajów zachodnich, które maja mnóstwa gazu i energii jądrowej, i teraz potrzebują tylko rozwoju OZE. Wprowadzenie ograniczeń dla wszystkich państw bez uwzględnienia faktu, że niektóre kraje naprawdę walczą o przetrwanie, byłoby strzałem w stopę w obliczu największego kryzysu energetycznego w historii – wskazuje Maćkowiak-Pandera.

Co dalej?

Jeżeli do 11 lipca br. ani Parlament, ani Rada Europejska nie zgłoszą sprzeciwu wobec wniosku, akt delegowany w sprawie taksonomii wejdzie w życie i będzie obowiązywał od 1 stycznia 2023 r.

Joanna Spiller: Dziennikarz, inżynier środowiska

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Nie tylko o pieniądzach. Zyski i koszty transformacji energetycznej (17 czerwca 2022)Losy gazu i atomu wśród zielonych źródeł energii pod znakiem zapytania (15 czerwca 2022)cPPA: w oczekiwaniu na odblokowanie rozwoju OZE (06 maja 2022)Spalarnie w unijnej taksonomii? (25 marca 2022)Gaz i atom jako zielona energia w taksonomii UE. Organizacje pozarządowe nie przebierają w słowach (11 marca 2022)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony