Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
27.11.2022 27 listopada 2022

Branża wod-kan: Musimy podnieść ceny, żeby zapewnić bezpieczeństwo dostaw wody

Przedsiębiorstwa wod-kan apelują, że ich kondycja finansowa staje się coraz gorsza. Powodem są m.in. duże podwyżki cen energii, która stanowi gros wydatków. Wzrost cen wody, który wspomógłby budżety wodociągowców, nie jest jednak oczywisty.

   Powrót       09 września 2022       Woda   
Woda w kranie

Zapewnienie dostaw wody jest kluczowe dla funkcjonowania państwa. Jednak branża wodociągowo-kanalizacyjna coraz bardziej obawia się o przyszłość swoich przedsiębiorstw, a tym samym bezpieczeństwo dostaw wody i odprowadzania ścieków. O powodach tej – jak podkreślają przedstawiciele branży – dramatycznej sytuacji, rozmawiano podczas VIII Kongresu Wodociągowców Polskich.

Wysoka inflacja i wynikające z niej rosnące oczekiwania pracowników dotyczące wynagrodzeń, pierwsze braki w dostawach surowców strategicznych i rosnące ceny paliw, gazu i energii – to problemy, z którymi zmagają się przedsiębiorstwa wszystkich branż. Nie są tu wyjątkiem przedsiębiorstwa dostarczające wodę i zagospodarowujące ścieki, dla których  podwyżki cen paliw i energii okazały się szczególnie bolesne, ponieważ jest jedna z najbardziej energochłonnych branż.

Czytaj: Przedsiębiorstwa wod-kan na minusie. Branża chce zmiany taryf

Po okresie wielu lat doskonałego rozwoju, branża wod-kan zatrzymała się. Wodociągi duże i te średnie, które miały skumulowany kapitał na inwestycje, wstrzymują się z ich rozpoczęciem i oczekują na rozwój sytuacji w zakresie procesu skracania obowiązujących, zbyt niskich taryf wod-kan, które, przypomnijmy, ustalane są na okres trzyletni (!) - zauważa Krzysztof Dąbrowski, prezes Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie”, która reprezentuje większość polskiej branży wod-kan.

Proces ponownej taryfikacji trwa od 1 września. Co to oznacza?

Za zatwierdzanie taryf wod-kan odpowiada regulator, którym jest Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie.

Na początku sierpnia br. po rozmowach pomiędzy branżą a regulatorem, zdecydowano się na ponowny proces taryfikacji, który rozpoczął się 1 września br. w trybie szczególnym na mocy art. 24j. ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków.

Wody Polskie w swoim komunikacie zastrzegają, że „ponowny proces taryfikacji nie oznacza podwyżek”. - Przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne mają możliwość przedstawienia swoich propozycji cen w specjalnym trybie. Wody Polskie przeanalizują nowe sugerowane stawki, biorąc pod uwagę czynniki makroekonomiczne, wysoką inflację i rzeczywiste koszty funkcjonowania przedsiębiorstw. Wnikliwie rozpatrzona będzie kwestia dywidend wypłacanych przez przedsiębiorstwa wod-kan, swoim właścicielom, czyli samorządom – czytamy na stronie Wód Polskich. Dalej regulator wyjaśnia, że taryfikacja została wznowiona „ze względu na liczne wspólne wnioski formalne przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych” złożone na ręce wiceministra infrastruktury Marka Gróbarczyka za pośrednictwem Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie”.

Dla pełnego obrazu sytuacji warto przypomnieć, że w ostatnim czasie nastąpiła zmiana prezesa Wód Polskich. Przemysława Dacę zastąpił na tym stanowisku Krzysztof Woś. - Nie wiemy, czy nowy prezes podpisze się pod uzgodnieniami zawartymi z poprzednikiem – wyraża obawy Krzysztof Dąbrowski. Osobiste spotkanie z nowym prezesem jeszcze się nie odbyło.

- Kiedy w branży wrze, Wody Polskie chcą rozmawiać. Potem często jednak zasłaniają się tym, że każdy z zarządów regionalnych samodzielnie podejmuje decyzje. Tak naprawdę rozmawiamy o tym, czy będzie wola takiego procedowania wokół artykułu 24j ww. ustawy, żeby nie przeciągać czasu weryfikacji wniosków, czy może znowu wodociągi spotkają się z dziesiątkami pytań do nich. Najbliższe tygodnie pokażą, czy to, co zostało uzgodnione, choć nie na piśmie, będzie wdrożone - mówi Krzysztof Dąbrowski. Jeśli proces ponownej taryfikacji nie będzie przebiegał zgodnie z ustaleniami, prezes IGWP Krzysztof Dąbrowski będzie zwracał się do ministra Gróbarczyka, który „ wielokrotnie deklarował zrozumienie postulatów branży wodociągowo-kanalizacyjnej” i przychylał się do ujednolicenia przez Wody Polskie sposobu procedowania wniosków taryfowych we wszystkich 11 Regionalnych Zarządach Gospodarki Wodnej.

Przedsiębiorstwa składają już wnioski o zmianę taryf. O ile powinny wzrosnąć taryfy? Nie ma jednej odpowiedzi, bo wiele zależy od struktury kosztów.

- Dlatego każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, przez każdego z 11 dyrektorów RZGW – podkreślał Tadeusz Rzepecki, przewodniczący Rady IGWP i prezes Tarnowskich Wodociągów. Dodał, że w jego opinii dyrektorzy są już przygotowani, ponieważ zadają przedsiębiorstwom wiele pytań, w tym nie tylko związanych z samymi taryfami, ale także z ich ogólną sytuacją.

Ten się cieszy, kto ma własne OZE

Najmniej skutki podwyżek cen energii będą odczuwały te przedsiębiorstwa, które choć w części są niezależne od zewnętrznych dostaw energii. Na przykład dzięki własnej instalacji OZE.

- Szczęśliwi są ci, którzy sami produkują energię. Im więcej jej produkują, tym mają mniejszą presję na zmianę taryf - mówił Rzepecki. Wskazywał, że są w Polsce przykłady przedsiębiorstw, które z własnej produkcji pokrywają 100 proc. zapotrzebowania na energię. Mowa tu zwłaszcza o oczyszczalniach z instalacjami do fermentacji osadów ściekowych. Takich jest jednak w kraju ok. 140 przy ogólnej liczbie przedsiębiorstw wod-kan rzędu 2800.

Rozwiązaniem mogłoby być więc inwestowanie w OZE, ale jak już wspomniano – w trudnej i niepewnej sytuacji przedsiębiorstwa wstrzymują swoje inwestycje i skupiają się na bieżących wydatkach.

Co przyniesie zima?

Czy z kranów nieprzerwanie popłynie woda? Czy wzrosną rachunki za wodę i ścieki? Te pytania zadają sobie zarówno przedsiębiorstwa dostarczające wodę, jak i korzystający z niej mieszkańcy.

Przedstawiciele IGWP zaznaczali, że sytuacja przedsiębiorstw jest coraz gorsza.

- Wodociągom małym widmo katastrofy finansowej już zagląda w oczy, priorytetem stało się przede wszystkim utrzymanie załogi. W ich przypadku to nie tylko wstrzymanie nowych inwestycji, na które po prostu ich nie stać, ale również ograniczanie bieżących remontów, co prowadzi do zagrożenia dla ich niezawodnego funkcjonowania – podkreśla prezes Dąbrowski.

Dominika Adamska: Sekretarz redakcji, geograf Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Tańszy prąd nie tylko dla wodociągów. Do 30 listopada czas na złożenie oświadczenia (24 listopada 2022)Jakość łódzkiej kranówki pod kontrolą świecących bakterii (15 listopada 2022)Co zrobić, by zwiększyć retencję w Polsce? (14 listopada 2022)Ustawa ograniczającą wzrost cen energii elektrycznej z podpisem prezydenta (03 listopada 2022)Koluszki: Stabilna dystrybucja wody. Dofinansowanie z NFOŚiGW (26 października 2022)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony