Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Zastępca Kierownika Logistyki Eneris Surowce S.A.
Logistyk SUEZ Polska Sp. z o.o.

Czy odejście od paliw kopalnych zatopi transport morski?

a+a-    Powrót       19 lipca 2019       Transport   

Paliwa kopalne stanowią ponad 40 proc. tonażu ładunków w całym handlu morskim. Oznacza to, że globalny trend odchodzenia od paliw kopalnych wpłynie negatywnie na sektor transportu morskiego, a pojęcie „aktywa osierocone” nabierze nowego znaczenia.

Maritime Strategies International (MSI), firma doradcza specjalizująca się transporcie morskim, przygotowała na zlecenie Europejskiej Fundacji Klimatycznej (ang. European Climate Foundation) raport(1) „Carbon Carriers". Czytamy w nim, że zdaniem analityków inwestujący w transport morski i porty są narażeni na znaczne ryzyko finansowe, które do tej pory nie było dostatecznie uwzględniane.

„Aktywa osierocone”

Raport pokazuje, że pojęcie „aktywa osierocone” – dotychczas używane głównie w odniesieniu do utraty wartości aktywów związanych z produkcją energii z paliw kopalnych w wyniku transformacji energetycznej może również objąć aktywa używane do ich transportu. A scenariusz, w którym zużycie paliw kopalnych spada, aby skutecznie ograniczyć wzrost temperatury na świecie do 1,5 stopnia Celsjusza zgodnie z Porozumieniem paryskim, oznacza według założeń MSI, że do 2050 roku konsumpcja węgla spadnie o 80 proc., a ropy o połowę. Natomiast zużycie gazu osiągnie poziom szczytowy w najbliższych latach, a następnie również zacznie spadać.

Konsekwencje dla transportu morskiego

Zarówno zbiornikowce do przewozu ropy naftowej, jak i masowce (transportujące węgiel, rudę żelaza, zboża itp.) staną w obliczu bezprecedensowego skurczenia się rynku, zagrażającego zyskom dla inwestorów i falą niespłaconych zobowiązań wobec kredytodawców, przewidują analitycy MSI. Łączna wartość rynku przewozu suchych ładunków masowych na świecie zmniejszy się o ponad połowę, z 195 mld dolarów w 2018 roku do 90 mld dolarów do 2030 roku.

Autorzy raportu stwierdzają jednak, że zmiany nie rozłożą się równomiernie po segmentach rynku. Spośród rodzajów statków najbardziej odczują go tankowce. Nawet w przypadku dynamicznego wzrostu wykorzystania biopaliw, nie zdołają one zastąpić spadającego zapotrzebowania na transport ropy. Załamanie rynku nie będzie dotyczyło kontenerowców i tankowców chemicznych – te segmenty rynku w perspektywie roku 2050 czeka stabilny wzrost.

Dopłynąć do portu

Analitycy prognozują ponadto, że mimo iż najbardziej spadnie popyt na węgiel, to ten segment transportu morskiego będzie miał szansę wyjść z tej sytuacji suchą stopą, o ile pozyska kontrakty na ładunki zamiennie, np. rudę żelaza, zboża i metale, które mogą być przewożone tymi samymi jednostkami. Negatywne efekty odczują także porty, dużo mocniej te używane do eksportu kopalin, niż porty przyjmujące import. Wynika to z tego, że te drugie mają na ogół bardziej zdywersyfikowaną strukturę obsługiwanych ładunków.

Czas na nową flotę

Nowsze, bardziej efektywne i niskoemisyjne statki lepiej utrzymują swoją wartość. Wszystko wskazuje więc na to, że inwestycje w efektywność energetyczną oraz obniżanie emisji gazów cieplarnianych mogą okazać się lepszą strategią niż proste powiększanie floty. Natomiast analitycy wieszczą czarną przyszłość dla tych zbiornikowców, które już dziś mają 10-15 lat eksploatacji, bo ich wartość będzie nieznacznie wyższa od złomu, wiele jednostek będzie musiało trafić do utylizacji.

Banki i polityka klimatyczna

Zmiany te będą miały wpływ na wszystkie główne banki inwestycyjne, które posiadają udziały w spółkach transportujących paliwa kopalne (m.in. Morgan Stanley, Citi, Barclays) oraz na inwestorów instytucjonalnych, takich jak Blackrock, Vanguard czy norweski Fundusz Ropy, a za ich pośrednictwem – na osoby, które będą pobierały fundusze emerytalne z tych źródeł.

- Ze względu na długi okres eksploatacji statków, przejście na gospodarkę niskoemisyjną to bardzo realne zagrożenie dla przedsiębiorstw żeglugowych zależnych od transportu paliw kopalnych. Jak podkreślono w raporcie MSI, energooszczędne statki nie tylko zmniejszają emisje dwutlenku węgla, ale są bardziej odporne na spowolnienie w branży, które może spowodować strukturalny spadek konsumpcji paliw kopalnych. Ponadto banki muszą zadbać o to, by nie dopuścić do niezamierzonego podważania własnych polityk klimatycznych poprzez finansowanie transportu węgla – skomentował Christian Wilson, researcher z ShareAction.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Przypisy

1/ Raport dostępny jest na stronie:
https://my.pcloud.com/publink/show?code=XZn0QG7ZlBe9dd5W2Abn1QE8tvju4L1TKD70

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

W pełni elektryczny prom podbija Bałtyk (05 sierpnia 2019)Czy 30latek NFOŚiGW sprosta wyzwaniom XXI wieku? (29 lipca 2019) Postępy prac modernizacyjnych Kanału Gliwickiego (24 czerwca 2019)Wielka Brytania zdeterminowana w osiągnięciu neutralności węglowej do 2050 r. (14 czerwca 2019)Pozwolenie wodnoprawne na warmińsko-mazurską część przekopu Mierzei Wiślanej (27 maja 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony