Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
02.12.2021 02 grudnia 2021

Upcycling, czyli nowe oblicze recyklingu z silnym polskim akcentem

Na czym polega unikatowa technologia recyklingu chemicznego, która kończy cykl życia tworzyw sztucznych przetwarzając je w produkty przemysłowe, takie jak śnieżnobiałe woski czy białe oleje – wyjaśnia Daria Frączak z Firmy Clariter. Niemożliwe staje się możliwe.

   Powrót       01 października 2021       Odpady       Artykuł promocyjny   
Daria Frączak
Menadżer ds. badań i rozwoju w Clariter

Na czym polega opatentowana technologia recyklingu firmy Clariter, zwana upcyclingiem? Czym różni się od innych technologii komplementarnych?

Daria Frączak (DF): Przetwórstwo odpadów tworzyw sztucznych opiera się obecnie głównie na recyklingu mechanicznym, czyli wytworzeniu nowego wyrobu plastikowego z innego przedmiotu. Przykładowo wiaderko lub doniczka mogą być wytworzone ze zużytej, przetopionej butelki po szamponie. Jest to proces czysto mechaniczny, który posiada swoje ograniczenia, szczególnie pod względem jakości i czystości surowca. Innym rozwiązaniem problemu odpadów tworzyw sztucznych jest utylizacja w spalarniach. W tym procesie jedynie około 30 proc. energii jest odzyskiwane i to wyłącznie w przypadku kogeneracji, czyli wytworzenia jednocześnie energii elektrycznej oraz pary grzewczej. Niestety cała reszta jest w takim procesie tracona. Z punktu widzenia regulacji unijnych to odzysk energii, a nie recykling, więc jednocześnie rozwiązanie mniej pożądane.

Istnieje jeszcze inna ścieżka zagospodarowania odpadów tworzyw sztucznych, podczas której ingeruje się w strukturę łańcucha polimerowego. Pomimo tego, że istnieje na rynku kilka firm działających w obszarze tzw. recyklingu chemicznego, to zgodnie z naszą analizą konkurencyjności, żadna inna technologia na świecie nie posiada procesu identycznego do Clariter.

Clariter opracował unikatową technologię recyklingu chemicznego, która kończy cykl życia tworzyw sztucznych przetwarzając je w trzy grupy produktów przemysłowych: śnieżnobiałe woski, wolne od zanieczyszczeń rozpuszczalniki alifatyczne oraz oleje białe. Produkty te stosowane są jako składniki szerokiej gamy artykułów końcowych, takich jak płyny czyszczące, farby, lakiery, środki ochrony i konserwacji skóry, pasty do podłóg, świece, pasty do butów i wiele innych. Inni recyklerzy chemiczni, którzy opierają swoje procesy na pirolizie bądź krakingu katalitycznym odpadów, przetwarzają tworzywa sztuczne do surowca do otrzymywania nowych polimerów, komponentów paliw lub wprost przerabiają je na energię. Żadna z obecnie nam znanych technologii nie otrzymuje takich samych produktów z takiego samego surowca i żadna nie wytwarza gotowych artykułów rynkowych spełniających jakościowe wymogi przemysłu. Technologia Clariter obniża zapotrzebowanie na surowce kopalne i wprowadza zrównoważony rozwój, zmniejszając ilość odpadów. To prawdziwa zmiana paradygmatu, gdy odpad, który konsument wyrzucił wczoraj, staje się dzisiaj pastą, która nabłyszcza jego podłogę, meble czy karoserię samochodu bądź świecą zapalaną podczas kolacji.

Firma komunikuje, że potrafi przekształcić większość odpadów z tworzyw sztucznych. Nasuwa się więc pytanie, jakich odpadów jeszcze nie da się Państwa metodą upcyclingu przetworzyć?

DF: Proces technologiczny firmy jest wyjątkowy ze względu na zdolność do przyjmowania szerokiej gamy odpadów z tworzyw sztucznych, nawet tych najbardziej problematycznych oraz mających najniższą wartość, których nie można przetworzyć w inny sposób. Akceptujemy wszystkie rodzaje polietylenu, tj. LDPE, LLDPE, HDPE, usieciowany PE lub polipropylen bez względu na kolor, kształt czy pochodzenie. Wszystkie te tworzywa przyjmujemy w jednym strumieniu, więc nie ma konieczności, by uprzednio je dokładnie rozsortowywać, np. pod kątem kategorii polimeru, co niekiedy może stanowić kłopot. Główną przewagą procesu Clariter w porównaniu z innymi procesami recyklingu chemicznego jest fakt, że wysokowartościowe produkty są wytwarzane w jednym zakładzie bez konieczności integracji z instalacjami petrochemicznymi.

Metodą firmy Clariter można przetworzyć większość odpadów z tworzyw sztucznych obecnych w strumieniu odpadów komunalnych. Wliczamy w to sporą grupę opakowań zmieszanych i zabrudzonych, np. wielomateriałowych, wykonanych z kilku rodzajów plastiku. Na liście produktów, które mogą zostać przetworzone w ten sposób, znajdują się także jednorazowe torebki foliowe, baniaki po olejach silnikowych i płynie do spryskiwaczy, a także butelki po chemii gospodarczej. Proces Clariter nie dotyczy czystych i jednorodnych odpadów plastikowych, takich jak butelki po napojach PET, które po oczyszczeniu powinny zostać ponownie przetworzone na ten sam materiał.

Można zatem wywnioskować, że technologia ta działa komplementarnie do recyklingu mechanicznego, nie zaś jako bezpośrednia konkurencja.

Od 2003 roku Clariter rozwija polską myśl technologiczną w instalacji pilotażowej oraz centrum badawczo-rozwojowym zlokalizowanym w Gliwicach. Zaś obecnie firma planuje budowę zakładu w Polsce, który ma przetwarzać rocznie 60 tys. ton odpadów z tworzyw sztucznych na około 50 tys. ton olejów, wosków i rozpuszczalników. Jak będzie wyglądał łańcuch dostaw?

DF: Łańcuch dostaw zależy od rodzaju odpadu i jego źródła. Mając jednak na uwadze, że główny strumień surowca będą stanowiły odpady z tworzyw sztucznych pochodzenia komunalnego (odpady zmieszane i selektywnie zbierane) to w pierwszej kolejności odpady tego typu poddawane będą sortowaniu, którego celem będzie wyodrębnienie frakcji tworzyw sztucznych zdatnych do recyklingu mechanicznego, chemicznego i resztkowej frakcji do odzysku energetycznego (zgodnie z hierarchią postępowania z odpadami). Odpadowe tworzywa sztuczne wysortowane na potrzeby recyklingu chemicznego, w przypadku ich znacznego zanieczyszczenia, muszą zostać doczyszczone. Tak przygotowany materiał stanowi surowiec do dalszego przetwarzania w procesie Clariter.

Doświadczenie międzynarodowe Clariter pozwala ocenić, jak prowadzi się biznes w Polsce - biorąc pod uwagę takie aspekty jak legislacja, zasoby kadrowe czy lokalny dostęp do odpadów. Jak generalnie oceniacie Państwo rynek polski - w porównaniu z innymi rynkami, takimi jak RPA, Holandia i Izrael?

DF: Polska jest na etapie bardzo intensywnych zmian legislacyjnych, systemowych, technologicznych i społecznych w zakresie podejścia do gospodarki odpadami i recyklingu. Staramy się w stosunkowo krótkim czasie nadrobić zaległości z przeszłości, co bardzo dobrze widać w rozmowach z potencjalnymi partnerami, którzy co do zasady są zainteresowani recyklingiem chemicznym, jednak w czasach tak istotnych zmian i niepewności odwlekają wiele decyzji na przyszłość.

Tym samym Polska w swoim podejściu i obecnej sytuacji plasuje się pomiędzy krajami wysoko rozwiniętymi w zakresie gospodarki odpadami (np. Holandia) a krajami rozwijającymi się (np. RPA). W Holandii widać dużo większą świadomość konieczności recyklingu chemicznego, coraz wyższych wymaganych poziomów recyklingu i regulacji europejskich, przez co otoczenie biznesowe jest dużo bardziej otwarte na nowe rozwiązania, żeby nie „przespać” momentu koniecznych zmian. Zauważalna jest również większa dostępność surowca, przychylność władz i społeczeństwa do procesów pozwoleń niezbędnych do realizacji nowych inwestycji w recyklingu chemicznym.

Clariter został doceniony niedawno przez Frost&Sullivan za wizjonerskie działania wychodzące naprzeciw wyzwaniom rzeczywistości. Podobno wizjonerzy nigdy nie mają dosyć, jakie zatem cele sobie Państwo wyznaczacie?

DF: Poszukujemy partnerów, którzy wprowadziliby wartościowy efekt synergii z naszymi celami i modelem biznesowym. Przykładem są sortownie lub firmy zajmujące się zbiórką odpadów, które mogłyby wnieść wkład nie tylko w postaci inwestycji, ale przede wszystkim doświadczenia i dostępu do odpadów tworzyw oraz rynku. Tym samym stanowiłyby wsparcie w zapewnieniu dostawy właściwego surowca, którego potrzebujemy. Potencjalna współpraca z tego typu przedsiębiorstwami mogłoby przynieść obustronne korzyści. Partnerstwo z Clariter wiązałoby się bowiem ze zmniejszeniem kosztów operacyjnych poprzez wnoszenie niższej opłaty „na bramie” w momencie przekazania odpadu, w porównaniu z kosztem utylizacji w spalarni czy składowania.

Innym przykładem potencjalnej współpracy mogą być firmy zajmujące się dystrybucją produktów podobnych do naszych. Tutaj również oprócz możliwości zainwestowania, korzyścią dla takich przedsiębiorstw może być długoterminowa umowa na dostawę naszych produktów na preferencyjnych warunkach. Dla nas wartością dodaną byłaby wiedza o rynku, a także zapewnienie rynku zbytu produktów z gwarancją, że to, co wytwarzamy, wychodzi naprzeciw potrzebom klientów.

ClariterArtykuł powstał we współpracy z firmą Clariter

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Zrównoważony produkt? UE myśli jak powiedzieć: sprawdzam (26 listopada 2021)Projekt ReFlex – polska technologia, która ma szansę zdobyć zagraniczne rynki (26 listopada 2021)Dlaczego za odpady płacimy coraz więcej? Analiza IOŚ-PIB (23 listopada 2021)Drugie życie elektroodpadów. Paczkomaty przysłużą się recyklingowi (22 listopada 2021)Recykling i sprzedaż oryginalnych części do napraw. Szykują się spore zmiany w Apple (22 listopada 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony