Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Inspektor Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa
Ochrona przeciwpowodziowa, kompleksowa adaptacja miast do zmian klimatu firmy Arcadis

W UE wciąż stosowane są zbyt duże ilości pestycydów

a+a-    Powrót       06 lutego 2020       Ryzyko   

UE jest praktycznie "niewidoma" jeśli chodzi o użycie i ryzyka, związane ze stosowaniem pestycydów - wynika z opublikowanego w środę raportu unijnych kontrolerów, dotyczącego wykorzystywania środków ochrony roślin w państwach członkowskich.

Dokument przedstawiony w Brukseli przez Europejski Trybunał Obrachunkowy (ETO) wskazuję, że choć UE przyjęła dyrektywę w sprawie zrównoważonego stosowania pestycydów, to część krajów wdrożyła ją z opóźnieniem, a regulacje - nawet jeśli zaimplementowane - osłabiają luki.

- Jak dotąd Komisja Europejska nie była w stanie w znaczący sposób ograniczyć i zwalczać zagrożeń, jakie wiążą się ze stosowaniem pestycydów przez rolników - powiedział w środę w Brukseli dziennikarzom Samo Jereb, członek Europejskiego Trybunału Obrachunkowego odpowiedzialny za to sprawozdanie.

Nie tylko negatywny wpływ na srodowisko, ale także na zdrowie ludzi

Pestycydy stosowane są, by chronić uprawy przed szkodliwymi organizmami, agrofagami (np. chwastami) i chorobami. Środki te, do których zalicza się insektycydy, fungicydy i herbicydy, mogą jednak mieć niekorzystny wpływ na środowisko i stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi. Od 1991 r. w UE obowiązują wspólne przepisy dotyczące udzielania zezwoleń na środki ochrony roślin i ich stosowanie.

W 2009 r. przyjęto dyrektywę w sprawie zrównoważonego stosowania pestycydów, jednak część państw wprowadziła te przepisy do krajowego porządku prawnego z opóźnieniem. KE musiała wszczynać procedury przeciwnaruszeniowe w 2012 r. w stosunku do Bułgarii i Luksemburga. Audyt wykazał, że urzędnicy z Brukseli nie sprawdzili w odpowiedni sposób, czy transpozycji dyrektywy dokonano w całości i prawidłowo.

Pierwszeństwo dla niechemicznych metod ochrony roslin

Jednym z uchybień, na które zwraca uwagę raport, jest brak wdrożenia przez część państw do prawa krajowego wymogu stosowania przez rolników "integrowanej ochrony roślin". To sposób, który przed pestycydami daje pierwszeństwo metodom niechemicznym przez co minimalizuje zagrożenie dla zdrowia ludzi, zwierząt oraz środowiska.

- Rolnicy zgodnie z dyrektywą mają obowiązek stosować takie podejście, ale nie wiedzą, co dokładnie mają robić, bo państwa członkowskie nie wyznaczyły odpowiednich kryteriów, które pomogłyby w egzekwowaniu tego obowiązku - podkreślił Jereb.

Na porażkę tych rozwiązań wskazuje też statystyka. Choć stworzona została kategoria "środków ochrony roślin niskiego ryzyka", to jak dotąd do użytku dopuszczono jedynie 16 z łącznej liczby 487 substancji, czyli 3 proc.

Z audytu wynika, że nie ma też zbyt wielu zachęt dla rolników, by ograniczyć korzystanie z pestycydów. Europejski Trybunał Obrachunkowy rekomenduje, by przestrzeganie zasady integrowanej ochrony roślin było warunkiem otrzymywania dopłat unijnych.

Brak odpowiednich danych do stworzenia statystyk

Innym poważnym problemem, na który zwrócili uwagę specjaliści z ETO, są statystyki na temat stosowania pestycydów, którymi dysponuje Komisja Europejska. Jak mówił Jereb, Eurostat nie może publikować zagregowanych danych dotyczących konkretnych substancji, nawet jeśli je ma, bo zabraniają tego regulacje. Na przeszkodzie w zobrazowaniu sytuacji stoi też to, że wiele państw członkowskich przekazywało dane dotyczące różnych produktów i roślin, przez co nie można było zebrać danych dla całej UE.

- Komisja Europejska ogólnie wie coś o sprzedaży pestycydów. Ale jeśli chodzi o ich wykorzystanie to już zupełnie inna historia. Największe pytanie dotyczy tego, jak mierzyć ryzyko wynikające z pestycydów. (...) Przy braku odpowiednich danych nie możemy określić w jakim miejscu jesteśmy i gdzie chcemy być - zaznaczył kontroler.

Europejski Trybunał Obrachunkowy przedstawia swoje sprawozdania Parlamentowi Europejskiemu i Radzie UE, a także innym zainteresowanym stronom, w tym parlamentom narodowym, podmiotom związanym z danym sektorem i przedstawicielom społeczeństwa obywatelskiego. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Nowa wyszukiwarka środków ochrony roślin (16 grudnia 2019)Kowalczyk: gminy z całej Polski zgłaszają się o pomoc w związku z suszą (03 lipca 2019)W Bolonii biologiczna walka z komarami tygrysimi (17 czerwca 2019)Jak segregować odpady? Ministerstwo Środowiska podpowiada (13 maja 2019)Zakończono rewitalizację pocynkowej hałdy w Rudzie Śląskiej (16 kwietnia 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony