Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
27.09.2021 27 września 2021

Wody Polskie: większość gmin dążyła i dąży do podwyżek opłat za wodę

   Powrót       13 lipca 2021       Woda   

Większość gmin dążyła i dąży do podwyżek opłat za wodę i ścieki – poinformował we wtorek prezes Wód Polskich Przemysław Daca. Na 2548 wniosków taryfowych, w ponad 94 proc. zawnioskowano o zwiększenie opłat.

Daca podczas wtorkowej konferencji prasowej poinformował, że regulator, czyli Wody Polskie, jest na półmetku zatwierdzenia propozycji taryf, jakie złożyły przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne. Propozycje nowych cen za wodę i ścieki są składane na trzy lata (2021-2024). Prezes przyznał, że proces zatwierdzania taryf jest obecnie dłuższy i trudniejszy „ze względu na to, że większość gmin dążyła i dąży do podwyżek cen za wodę i ścieki”. Przypomniał, że zgodnie z prawem Wody Polskie są regulatorem cen wody i ścieków w Polsce, stoją na straży konsumentów, odbiorców końcowych. Dodał ponadto, że gminy odpowiadają za gospodarkę wodno-kanalizacyjną na swoim terenie, są one też w zdecydowanej większości 100-proc. udziałowcami przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych, które składają wnioski taryfowe.

Co o doświadczeniach z poprzedniego okresu składania wniosków taryfowych mówią praktycy? Sprawdź w infografice.

2403 wniosków taryfowych zakłada podwyżki opłat

Wiceszef Wód Polskich Paweł Rusiecki przekazał, że do regulatora trafiło 2548 wniosków taryfowych. W 2403 przedsiębiorstwa zawnioskowały o wyższe opłaty za wodę i ścieki, w 81 chcą one utrzymania cen, a w 64 przypadkach proponują obniżenie cen. Rusiecki dodał, że Wody Polskie w przypadku 960 wniosków wydały wnioski pozytywne, tzn. zatwierdziły taryfy, jakie zaproponowały przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne. W przypadku 798 wniosków regulator odmówił zatwierdzenia taryf; w 177 odmówiono wszczęcia postępowania z przyczyn formalnych; 613 wniosków taryfowych jest jeszcze procedowanych.

Do prezesa Wód Polskich, czyli drugiej instancji, wpłynęło 141 odwołań od decyzji niezatwierdzających taryf.

Rusiecki wyjaśnił na konferencji, że Wody Polskie sprawdzają we wnioskach, czy proponowane stawki i koszty przedsiębiorstw są zasadne. Głównymi przyczynami odmowy zatwierdzania nowych cen to m.in. wysoka marża zysku. - Wody Polskie stoją na stanowisku, że działalność w zakresie zbiorowej dostawy wody i odprowadzania ścieków to jest użyteczność publiczna, czyli działalność w zakresie niezbędnego medium do życia. Stąd marża zysku powinna być adekwatna do działalności, to nie jest działalność komercyjna, w której mamy konkurencję. Organy regulacyjne nie mogą pozwolić na marżę zysku, by była na poziomie 8-10 proc. - podkreślił wiceprezes.

Czytaj też: Skąd się biorą podwyżki opłat za wodę i ścieki?

Dodał, że kolejną przyczyną odmowy zatwierdzenia taryfy były źle skalkulowane inwestycje, zbyt wysoka amortyzacja. Zwrócił uwagę, że przy infrastrukturze często amortyzacja była zbyt wysoka. - Bardzo często infrastrukturę wodociągową czy kanalizacyjną przedsiębiorstwa amortyzowały w 22 lata. W naszej ocenie tego typu koszty są zawyżone, stąd niezasadne - dodał.

Wody Polskie przypomniały, że analizują warunki ekonomiczne działalności gospodarczej przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych, w tym pobieranej marży zysku oraz celowości ponoszonych kosztów. Zwrócono uwagę, że źle skalkulowane inwestycje powodujące wysoki wzrost kosztów bez efektów ekonomicznych prowadziły do zwiększania sprzedaży wody lub odebranych ścieków. Spółki we wnioskach wskazywały także na wzrost podatków od nieruchomości lub opłat dzierżawnych nakładanych przez samorządy (np. Łódź). Zdarza się też wydzielanie kilku spółek komunalnych wodno-kanalizacyjnych generujących dodatkowe koszty.

Koszt ukryty w taryfach

Prezes Wód Polskich powiedział, że gminy starają się czasami "wyciągać" z przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych środki i przeznaczać je na inne cele niż gospodarka wodno-ściekowa. Poinformował, że w latach 2015-2019 firmy wodno-kanalizacyjne wypłaciły 0,5 mld zł dywidendy gminom. To według Wód Polskich dodatkowy koszt ukryty w taryfach, jaki ponoszą mieszkańcy gmin, a taki proceder trwa nadal. Poinformowano, że miastami, gdzie spółki wypłaciły największe dywidendy, były: Wrocław, Bielsko-Biała, Gdańsk, Lublin, Łódź i Opole.

Szef Wód Polskich dodał, że spółki wodno-kanalizacyjne wnioskują średnio o ok. 20 proc. podwyżki. Zwrócił uwagę, że po interwencji regulatora w zatwierdzanych taryfach te podwyżki udało się statystycznie ograniczyć do ok. 7 proc. Daca dodał, że wysokość cen za wodę i ścieki to złożony problem. Głównym czynnikiem cenotwórczym jest dostępność wody, jej jakość, konieczność jej uzdatnienia. Im większa aglomeracja, tym też jest niższy koszt jednostkowy na mieszkańca, co pozwala zmniejszyć koszt. Poinformował, że generalnie najwyższe opłaty są na ścianie zachodniej i na południu Polski.

Prezes dodał, że średnia stawka za wodę i ścieki w Polsce wynosi 12 zł, co odpowiada już standardowym cenom europejskim. (PAP)

Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Ruszają konsultacje społeczne VI AKPOŚK (01 września 2021)Wodociągi Płockie za prawie 4,3 mln zł, przy wsparciu unijnym, wybudują nową magistralę (26 sierpnia 2021)Gdzie samorządy mogą szukać finansowania inwestycji w kanalizację i oczyszczalnie ścieków? (12 sierpnia 2021)Naukowcy z Politechniki Białostockiej opracowali szybszy sposób biologicznego oczyszczania ścieków (06 sierpnia 2021)Realizacja gospodarki wodno-ściekowej w Polsce - optyka Komisji Nadzwyczajnej ds. Klimatu Senatu RP (04 sierpnia 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony