Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
23.10.2021 23 października 2021

Planowanie gospodarki odpadami sporym wyzwaniem dla prawników

Realizacja gospodarki o obiegu zamkniętym napotyka na szereg problemów i wymaga zaangażowania wszystkich bez wyjątku: od rządów państw członkowskich po lokalne przedsiębiorstwa – mówi Maciej Białek z kancelarii prawnej Domański Zakrzewski Palinka.

   Powrót       23 listopada 2016       Odpady   
Maciej Białek
Associate, Domański Zakrzewski Palinka sp. k.

W lipcu 2014 Komisja Europejska przyjęła komunikat "Ku gospodarce o obiegu zamkniętym: program zero odpadów dla Europy". Ostatecznie jednak pierwotne założenia zostały nieco zmodyfikowane i w grudniu 2015 Komisja przyjęła nowy dokument "Zamknięcie obiegu – plan działania UE dotyczący gospodarki o obiegu zamkniętym". Ze wszystkich koncepcji wynika jasno, że realizacja gospodarki o obiegu zamkniętym wymagać będzie długofalowego zaangażowania na wszystkich szczeblach, począwszy od państw członkowskich przez regiony i miasta, a skończywszy na przedsiębiorstwach i obywatelach. Duża będzie także rola prawników, którzy ogólnie sformułowane kilka lat temu koncepcje zaczęli już przelewać na papier. Każdy, nawet najlepiej zaprojektowany pomysł, musi wreszcie zderzyć się z rzeczywistością. Tutaj często zaczynają się problemy.

Opieszałość województw niedobra, ale nie powinna dziwić

Słuszne zainteresowanie wzbudza np. kwestia przyczyn opóźnień w przyjmowaniu wojewódzkich planów gospodarki odpadami. Przyjęcie wojewódzkich planów nie obędzie się bez dopełnienia określonych procedur, które wymagają m.in. zapewnienia udziału społeczeństwa. Na to wszystko potrzeba czasu. Po drugie, do przyjęcia planów konieczne jest uzyskanie aprobaty Ministerstwa Środowiska. Wreszcie po trzecie, swoje robi tu z pewnością brak ustawowej sankcji za przekroczenie terminu oraz polityczny charakter uchwalanych dokumentów. Treść planów przesądza bowiem o dostępie poszczególnych przedsiębiorców do strumienia odpadów, a także o zasięgu rynku, na którym przyjdzie im konkurować. Kształt lokalnego rynku odpadowego pozostaje zatem w dużej mierze uzależniony od wizji ustalonej przez zarząd i sejmik województwa, którym ustawa pozostawia relatywnie spory zakres swobody decyzyjnej. Planowanie jest konieczne, ale nie zawsze tak łatwe, jak mogłoby nam się wydawać.

Inwestorzy mogą dochodzić swoich praw w sądzie

Format wojewódzkich planów gospodarki odpadami został określony rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 1 lipca 2015 r. Planowane do realizacji przedsięwzięcia należy zatem wskazać w odpowiedniej tabeli, zaś instalacje regionalne, ponadregionalne oraz zastępcze powinny być ponadto zaznaczone na mapach. Naczelny Sąd Administracyjny dopuścił możliwość skarżenia planów w trybie sądowo-administracyjnym np. w przypadku nieuwzględnionego w planie składowiska odpadów, które spełnia formalne wymogi regionalnej instalacji. Pierwszym warunkiem powodzenia skargi jest możliwość wykazania interesu prawnego, czyli wyraźnego powiązania pomiędzy konkretnym przepisem a sytuacją skarżącego. Drugim – wskazanie niezgodności postanowień planu z konkretną normą prawną.

Inwestor powinien w pierwszej kolejności wezwać pisemnie sejmik do usunięcia naruszenia. W terminie trzydziestu dni od doręczenia odpowiedzi – lub, w razie jej braku – w terminie sześćdziesięciu dni od wniesienia wezwania, zainteresowany podmiot może wnieść skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Posiedzenie sądowe następuje zazwyczaj w terminie kilku miesięcy. W przypadku niezadowalającego orzeczenia, inwestor ma jeszcze możliwość wniesienia skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Czym prawo nas jeszcze zaskoczy?

W ramach wdrażania założeń circular economy procedowane są obecnie wnioski legislacyjne dotyczące np. obowiązku zwiększenia poziomów przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych do co najmniej 60 proc. w 2025 r. i 65 proc. w 2030 r. Co istotne, mowa tu o odpadach komunalnych, a nie – jak obecnie – ich określonych frakcjach. Osobne podwyższone poziomy przewidziano dla odpadów opakowaniowych. Po drugie, inicjatywy dotyczą obowiązku zmniejszenia ilości składowanych odpadów komunalnych do 10 proc. całkowitej ilości odpadów wytwarzanych do roku 2030 r. Duża dynamika zmian w prawie powoduje, że trudno dziś pokusić się o racjonalne długoterminowe (np. do roku 2050) prognozy. Już data 2030 odpowiada perspektywie agendy zrównoważonego rozwoju ONZ, ale wykracza poza zasadniczą perspektywę siódmego programu działań Unii Europejskiej na rzecz ochrony środowiska. Jedno jest pewne: prawo będzie musiało nadążać nie tylko za koncepcjami, ale także za rzeczywistością. To naprawdę spore wyzwanie.

Maciej Białek

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

1. nagroda w konkursie Produkt w obiegu przyznana (15 października 2021)PKN Orlen będzie wykorzystywał oczyszczone miejskie ścieki w zakładzie produkcyjnym w Płocku (13 października 2021)Recykling: na „GOZowym” podium – z trzecią lokatą (11 października 2021)Recykling szkła w soczewce (08 października 2021)Razem dla zrównoważonej przyszłości. IV edycja Mazovia Circular Congress już 15 października (07 października 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony