Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
16.08.2022 16 sierpnia 2022

Skarga do ETPCz. Chodzi o jakoś powietrza w Polsce

   Powrót       03 czerwca 2022       Ryzyko środowiskowe   

Organizacje prawnicze Frank Bold i ClientEarth wspólnie przygotowały skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz) w Strasburgu, ponieważ polskie sądy odrzucają skargi obywateli na nieskuteczne przepisy programów ochrony powietrza (POP). Choć powietrze w naszym kraju szkodzi zdrowiu, Polki i Polacy nie mają możliwości walki o poprawę jakości powietrza na drodze sądowej. Dzieje się to z naruszeniem prawa i orzecznictwa UE.

Nie chcę, by kolejne osoby próbujące wpłynąć na poprawę powietrza i ochronę zdrowia w swojej miejscowości odbijały się od drzwi sal sądowych. Nie wszyscy mogą liczyć na to, że ich lokalni włodarze bez odpowiedniego wyroku opamiętają się i poprawią przepisy. Jeśli moja historia może pomóc innym i skłonić polskie władze do przyznania obywatelom prawa do walki o czyste powietrze przed sądem, to spróbuję tej drogi – tak decyzję o złożeniu skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka tłumaczy mieszkanka Zakopanego, Jolanta Sitarz-Wójcicka.

Czytaj też: Rusza proces Greenpeace przeciwko PGE GiEK

O tym, że polskie prawo odbiera obywatelom możliwość zaskarżania miejscowych programów ochrony powietrza oprócz Sitarz-Wójcickiej przekonali się też mieszkańcy Szczecina, Rybnika czy Warszawy, którzy próbowali to zrobić.

To problem systemowy. Sądy odrzucają skargi na wadliwe programy ochrony powietrza z powodów formalnych, uzasadniając to brakiem legitymacji procesowej po stronie skarżących. To oznacza, że skargi są odrzucane bez poddania ich merytorycznej analizie i bez badania, czy zaskarżony POP w ogóle odpowiada prawu – mówi Miłosz Jakubowski, radca prawny z Frank Bold i pełnomocnik skarżącej.

Skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka jest kolejną próbą zapewnienia Polkom i Polakom możliwości dochodzenia swoich praw. Wcześniej prawnicy z Frank Bold, działając na rzecz mieszkanki Zakopanego, wyczerpali całą drogę krajową zaskarżania programów jakości powietrza. Jej skargę odrzuciły kolejno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie i Naczelny Sąd Administracyjny. Nieskuteczna okazała się również skarga do Trybunału Konstytucyjnego.

Sprzeczność z orzecznictwem TSUE

Prawo krajowe, na które powołują się sądy, jest jednak sprzeczne z prawem UE i orzecznictwem TSUE, z którego jednoznacznie wynika, że programy ochrony powietrza powinny podlegać kontroli sądu na wniosek obywateli.

Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i potrzebna jest zmiana, która zapewni, że obywatele i obywatelki będą mieć dostęp do sądu w zakresie prawa do zdrowego powietrza. Od maja 2020 r. trwa postępowanie Komisji Europejskiej przeciwko Polsce w tej sprawie. Czas ucieka, powietrze nadal jest trujące, a nic się nie zmienia. Sytuacja ta narusza prawa człowieka zagwarantowane Konwencją, jak prawo do sądu i prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego – tłumaczy Irmina Kotiuk, prawniczka z ClientEarth.

Sprzeczność prawa krajowego z prawem UE i ewentualną potrzebę zmiany przepisów zauważył Trybunał Konstytucyjny oddalając w lipcu 2021 r. skargę konstytucyjną na przepisy, na podstawie których skargi na POP-y są odrzucane. Dla mieszkanki Zakopanego sprawy przybrały pozytywny obrót, ponieważ w 2017 r., już po skierowaniu jej sprawy do sądu, w województwie małopolskim przyjęto nowy, lepszy program ochrony powietrza. Obecnie w Małopolsce obowiązuje kolejna wersja programu, przyjęta w 2020 r., uwzględniająca wiele postulatów strony społecznej.

Jednak warto zauważyć, że ulepszenie przepisów antysmogowych zależało wyłącznie od woli politycznej radnych sejmiku województwa. Ale gdyby w kolejnej kadencji do tych przepisów zostały wprowadzone niekorzystne zmiany, to skarżąca znów nie znajdzie sprawiedliwości w polskim sądzie. Tak jak teraz nie znajdują jej obywatele w innych województwach, gdzie nie uchwalono skutecznych POP-ów lub gdzie planuje się osłabienie obowiązujących przepisów. Te osoby są w tej chwili pozbawione prawa do sądu i możliwości zaskarżenia sprzecznych z prawem uchwał – zauważa Miłosz Jakubowski.

Uchwały antysmogowe

O tym, że obawy o psucie przepisów antysmogowych nie są bezpodstawne, mogą świadczyć choćby próby osłabienia uchwały antysmogowej w województwie łódzkim, które – gdyby się powiodły – mogą wpłynąć na pogorszenie zapisów programu ochrony powietrza.

To kuriozalne, ale ja jako obywatelka muszę żyć z rodziną w trującym smogu i sąd nawet nie chciał rozpatrzyć mojej skargi na nieskuteczne przepisy. Większe szanse na zaskarżenie POP-u ma przedsiębiorca, któremu zależy na osłabieniu antysmogowych regulacji, albo ignorująca problem smogu gmina, która jest niezadowolona z nałożonych na nią obowiązków. Tymczasem ofiara zanieczyszczenia powietrza takiej możliwości nie ma – dodaje Jolanta Sitarz-Wójcicka.

Źródło: Fundacja Frank Bold

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Kolejne miasta dołączają do programu Stop Smog (16 sierpnia 2022)Kraków przeciwny zmianom w uchwale antysmogowej (04 sierpnia 2022)Krakowski smog pod lupą naukowców z AGH (19 lipca 2022)Od dziś zmiany w Czystym Powietrzu. Zdaniem NGOs to wciąż za mało (15 lipca 2022)Zanieczyszczenia pyłem PM2,5. Które miasta spełniają normy WHO? (13 lipca 2022)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony