Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Specjalista ds. statystyk wody i odpadów Główny Urząd Statystyczny
Najszerszy wybór podestów i podnośników koszowych firmy ROTHLEHNER

Jak skończyć z pożarami na składowiskach?

a+a-    Powrót       27 kwietnia 2018       Odpady   

W Siemianowicach Śląskich doszło w zeszłym tygodniu do poważnego pożaru na składowisku odpadów – już po raz trzeci od 2014 r. Ponieważ można już mówić o pladze tego typu zjawisk w Polsce, zapytaliśmy naszych ekspertów, co sądzą na ten temat.

Od lewej: Jerzy Ziaja, Piotr Szewczyk, Grzegorz Wielgosiński

Jak podaje PAP, pożar objął cały obszar składowiska o wymiarach około 50 na 60 metrów, gdzie znajdowały się głównie odpady komunalne, choć także elementy z plastiku i gumy. Jak mówił prezydent Siemianowic Śląskich Rafał Piech, to nie jest lokalny problem, ale ogólnopolski. Media rzeczywiście coraz częściej donoszą o tego typu incydentach. My pisaliśmy o pożarze w sortowni odpadów w Bielsku-Białej, a także o pożarze składowiska w Kluczach i w Siemianowicach w 2017 r.

Śląska Partia Regionalna ocenia, że odpowiednie zmiany w prawie zmniejszyłyby zagrożenie podobnymi incydentami. Pożar zainicjował m.in. zbiórkę podpisów pod petycją do premiera RP i parlamentarzystów o pilne uchwalenie tzw. ustawy antyodorowej​. A co na ten temat sądzą nasi eksperci, od dawna związani z branżą odpadową?

Dr hab. Grzegorz Wielgosiński, profesor Politechniki Łódzkiej:

Rokrocznie w Polsce powstaje ok. 2,5-3,5 mln Mg frakcji palnej z odpadów komunalnych, tzw. pre-RDF i RDF, z którymi aktualnie nie ma co zrobić. Część tej frakcji biorą zakłady produkcji paliw alternatywnych, które po "wzbogaceniu" oponami lub tworzywami sztucznymi do wartości opałowej ponad 20 MJ/kg sprzedają to do cementowni. Część jest spalana w istniejących siedmiu spalarniach odpadów komunalnych, jednak zostaje ok. 1,5-2 mln Mg, które nie mogą być składowane (zakaz wynika z rozporządzenia​ Ministra Środowiska) i są tymczasowo magazynowane.

Ponieważ ich ilość systematycznie rośnie, "zdarzają się" pożary (najprawdopodobniej celowe podpalenia). Jak z tym walczyć? Zbudować spalarnie RDF (w Gdańsku, Olsztynie, Rzeszowie, Oświęcimiu, Chodzieży, Tarnowie, Krośnie, Rudzie Śląskiej itd. ) - by było gdzie to spalić.

Piotr Szewczyk, przewodniczący Rady RIPOK:

Drobne incydenty ogniowe często występują w gospodarce odpadami. Przyczyna najczęściej tkwi już w przywożonych odpadach zawierających np. zarzewie znajdujące się w popiele z palenisk domowych. W większości przypadków, przy odpowiednim wyposażeniu w sprzęt oraz odpowiednio wyszkolonej załodze, są one gaszone w zarodku. Czynnikiem utrudniającym gaszenie jest z pewnością ilość zgromadzonych odpadów i ograniczony dostęp do nich. Ponieważ w ostatnim okresie uwidaczniają się problemy ze zbytem wielu frakcji, w tym także frakcji kalorycznych, być może tutaj należy szukać jednej z przyczyn pożarów.

Nie chciałbym rzucać na nikogo podejrzeń, ale jeśli pożary powtarzają się często w danej lokalizacji, należałoby przyjrzeć się systemowi bezpieczeństwa oraz ilości odpadów i warunkom, w jakich są przechowywane. Zgromadzenie w magazynie kilku tysięcy ton frakcji palnej z pewnością nie ułatwia zachowania warunków ppoż. i na pewno utrudnia akcję gaśniczą. Należałoby w takich przypadkach zweryfikować decyzje zezwalające na magazynowanie setek lub tysięcy ton odpadów oraz sprawdzić ich przestrzeganie. Odpowiednie wyposażenie zakładów w sprzęt ppoż. oraz wyszkolenie załogi przy współpracy z PSP i OSP jest także ważnym elementem tego działania. Należy zauważyć, że większość pożarów w ostatnim okresie to pożary magazynów, zawierających znaczne ilości odpadów, nie zaś instalacji je przetwarzających. Konsekwencje takich zdarzeń kładą się cieniem na całą branżę przestrzegającą wszelkich zasad bezpieczeństwa w tym zakresie.

Jerzy Ziaja, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Recyklingu:

Od tego, żeby stwierdzić, jaka jest przyczyna pożaru składowanych odpadów, jest prokuratura. My możemy jedynie przypuszczać, że pożary wybuchają z przyczyn ekonomicznych, tym bardziej jeśli dzieje się to wieczorami lub w weekendy. Ustawa o odpadach przewiduje, że odpady mogą być magazynowane maksymalnie przez trzy lata. Często więc zdarzenie ma miejsce pod koniec tego okresu. Doszło do tego, że ubezpieczyciele nie chcą już nawet ubezpieczać tego typu magazynów. Najczęściej palą się tworzywa sztuczne, w tym pianka poliuretanowa wymontowana ze zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.

Te pożary to oznaka, że przepisy nie są skonstruowane tak, by faktycznie wykorzystać zawarte w odpadach surowce, lecz jedynie w celu wykazania się narzuconymi odgórnie poziomami odzysku i recyklingu.

Polski sektor energetyczny sprowadza rocznie z zagranicy 4 mln ton odpadów biodegradowalnych (np. łupiny kokosowe) w celu ich współspalania. Gdyby wykorzystywać w energetyce frakcję bio wytwarzaną w Polsce, można by zaoszczędzić rocznie 1,6 mld zł. Ministerstwo Energii przystałoby na takie rozwiązanie, ale zgody Ministerstwa Środowiska na razie nie ma.

Ewa Szekalska: Dziennikarz

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Warszawa: Stolica czystości, czy odpadowego chaosu? (30 listopada 2018)Sprawa nielegalnego składowiska odpadów w Gliwicach do prokuratury (28 listopada 2018)Kto truje w Łęgnowie (rejon dawnych bydgoskich Zakładów Chemicznych „Zachem”)? (19 listopada 2018)Paliwa alternatywne to nasza przyszłość (16 października 2018)Energia elektryczna z gazu składowiskowego (11 października 2018)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony
20 przykładów dobrych praktyk polskich gmin - pobierz Przewodnik ECO-MIASTO