Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Inspektor ds. nadzoru fitosanitarnego Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa
Inspektor w Oddziale w Białogardzie Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa

Niemarnowanie jedzenia: nie tylko wykonalne, ale i opłacalne

a+a-    Powrót       22 marca 2016       Zrównoważony rozwój   

Walka z problemem marnowania żywności przybiera na sile, powstają kolejne inicjatywy mające ograniczyć to zjawisko. Firmy, organizacje i decydenci są świadomi, że mniej wyrzucanej żywności oznacza korzyści społeczne, środowiskowe i ekonomiczne.

W 2012 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której zachęcał państwa członkowskie do zmniejszenia o połowę odpadów żywnościowych w UE do 2025 r. W 2015 r. rząd USA ogłosił na podobnej zasadzie krajowy, 50-proc. cel redukcji odpadów żywnościowych do 2030 roku. Również Organizacja Narodów Zjednoczonych jako jeden z celów na lata 2015 - 2030 wyznaczyła ograniczenie marnowania żywności o połowę.

Prawie 100 sygnatariuszy i wspólny cel

Decyzje na wysokim szczeblu to nie wszystko, obudził się także rynek, dostrzegając nie tylko sam problem, ale i potencjał, jaki tkwi w ograniczeniu marnowania żywności. Otóż w Wielkiej Brytanii zawiązano niedawno dobrowolne porozumienie, pod którym podpisało się 98 firm i organizacji stawiających sobie za cel ograniczenie tego zjawiska o jedną piątą w ciągu najbliższej dekady.

Sygnatariuszami inicjatywy o nazwie Courtauld Commitment 2025 są największe sieci supermarketów, takie jak Lidl, Sainsbury's, Tesco i Morrisons, ponadto liczące się marki produkujące bądź wprowadzające żywność na rynek, np. Coca-Cola, Nestle czy Pizza Hut oraz organizacje, np. odpadowe. Ich pełny wykaz znajduje się tutaj. Jeśli uda im się osiągnąć założony cel, pozwoli to zaoszczędzić brytyjskiej gospodarce łącznie około 20 mld funtów.

W Wielkiej Brytanii marnuje się 12 mln ton żywności rocznie. W procederze tym mają swój udział zarówno konsumenci, jak i sektory wytwarzania i przetwórstwa żywności, sektor horeca (hotelarstwo i gastronomia) oraz sektory handlu detalicznego i hurtowego. Będzie więc konieczny wspólny wysiłek wszystkich tych graczy połączony z działaniami władz lokalnych. Samorządy ze swojej strony będą dążyć do zmiany zachowań konsumentów, pokazując im, ile można zaoszczędzić, mądrze gospodarując żywnością. Będą też pomagać przedsiębiorcom w identyfikowaniu możliwości biznesowych związanych z niemarnowaniem jedzenia. Samorządy również na tym skorzystają, ponieważ obniżeniu ulegną koszty odbioru i unieszkodliwiania odpadów.

Nowe miejsca pracy, większe bezpieczeństwo żywnościowe

Na potrzeby rynku amerykańskiego powstała z kolei ostatnio mapa drogowa ReFED będąca krajową analizą ekonomiczną dotyczącą zjawiska marnowania żywności. Jest efektem współpracy ponad 30 firm prywatnych, organizacji non-profit, fundacji i przedstawicieli rządu. Mapa ma skłonić przede wszystkim cały sektor rolno-spożywczy do opracowania konkretnego planu działania na rzecz ograniczenia marnowania jedzenia. Jego wdrożenie pozwoliłoby pobudzić rozwój gospodarczy, przyczyniłoby się do stworzenia nowych miejsc pracy, zwiększyłoby bezpieczeństwo żywnościowe kraju, a także ograniczyło negatywne skutki dla środowiska związane z marnowaniem jedzenia. Mapa drogowa pokazuje, jak zmniejszyć marnotrawstwo żywności o 20 proc. w ciągu najbliższej dekady, a jej autorzy udowadniają, że jest to nie tylko wykonalne, ale także opłacalne.

Codziennie w Stanach Zjednoczonych ponad 1,3 proc. PKB wydaje się na wyhodowanie, przetworzenie, transport i utylizację żywności, która potem nigdy nie jest spożywana.

Każdego roku 52,4 mln ton żywności trafia na składowiska, przy czym należy tu jeszcze doliczyć 10,1 mln ton tej, która marnuje się jeszcze na etapie produkcji, w gospodarstwach rolnych.

Mapa drogowa zakłada, że ograniczając zjawisko marnowania jedzenia o 20 proc. (około 13 mln ton) można wygenerować 15 tys. nowych miejsc pracy oraz podwoić ilość żywności przekazywanej organizacjom non-profit (byłoby to razem 1,8 mld posiłków rocznie). Zrealizowanie planu zgodnie z wytycznymi mapy drogowej pozwoliłoby również o 1,5 proc. zmniejszyć zużycie słodkiej wody i uniknąć prawie 18 mln ton gazów cieplarnianych rocznie.

Najważniejsze: zapobiegać powstawaniu odpadów

Oczywiście nic nie dzieje się samo i nie przychodzi bez wysiłku. Na pewno konieczne będą najpierw inwestycje idące w setki milionów dolarów, dobra wola decydentów politycznych, którzy zaproponują zachęty podatkowe i inne przepisy zapewniające np. bezpieczną redystrybucję żywności. Nie obędzie się także bez innowacji, zarówno w zakresie technologii produkcji żywności czy opakowań, jak i modeli biznesowych. Nieodzownym zagadnieniem jest w końcu edukacja i zwiększanie świadomości – i to nie tylko ostatecznych konsumentów, ale również przedsiębiorców, w tym przedstawicieli sektora rolno-spożywczego.

W ramach walki z marnowaniem jedzenia w dokumencie zaproponowano łącznie 27 rozwiązań. Najwięcej, bo aż 12, dotyczy zapobiegania powstawaniu tego typu odpadów, 7 rozwiązań proponuje się w kwestii redystrybucji żywności, 8 pomysłów dotyczy z kolei sposobów zagospodarowania niewykorzystanego jedzenia (np. odzysk energetyczny czy zastosowanie w gospodarstwie rolnym).

Wśród przykładów związanych z zapobieganiem marnotrawstwu na uwagę zasługują działania sieci restauracji BAMCO (Bon Appetit Management Company) obsługującej m.in. uczelnie i firmy. BAMCO wycofała np. tace ze swoich lokali funkcjonujących na zasadzie szwedzkiego stołu, żeby zmobilizować klientów do staranniejszego dobierania porcji. Poza tym wprowadziła oprogramowanie, które śledzi, monitoruje i analizuje kuchenne odpady. Zatrudniła również specjalistę ds. odpadów, którego zadaniem jest rozwiązywanie najtrudniejszych problemów. Ponadto sieć nawiązała współpracę z rolnikami i dystrybutorami żywności, skupując od nich towary niespełniające określonych standardów estetycznych i przez to niesprzedawalne innymi kanałami.

Polski rząd też pracuje nad ustawą

Polski rząd również chce się poważniej niż dotąd wziąć za walkę z marnotrawstwem żywności (marnuje się jej u nas co roku około 9 mln ton). Obecnie trwają prace nad założeniami ustawy, która – jak zapowiedziała premier Beata Szydło – będzie wzorowana na rozwiązaniach stosowanych już w innych krajach europejskich. Według niej nowe przepisy umożliwią producentom i sprzedawcom żywności przekazywanie niesprzedanej żywności organizacjom pozarządowym, instytucjom pomocy społecznej czy samorządom, w celu jej dalszego rozdystrybuowania wśród osób ubogich i potrzebujących pomocy.

Ewa Szekalska: Dziennikarz

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

PE: 55 proc. odpadów komunalnych do recyklingu (19 kwietnia 2018)Polska rodzina rocznie marnuje żywność za 2,5 tys. zł (30 marca 2018)Rozwiązanie problemu odpadów żywnościowych w miastach (05 marca 2018)Handel ma do odegrania dużą rolę w zapobieganiu marnowaniu żywności (09 lutego 2018)Środowiskowe inspiracje na świąteczny czas (20 grudnia 2017)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony