Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
30.11.2021 30 listopada 2021

Projekt ReFlex – polska technologia, która ma szansę zdobyć zagraniczne rynki

ReFlex to pionierski projekt recyklingu opakowań elastycznych, który jest też szczególnym przykładem realizacji rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Korzyści z niego wiele, ale niepokoi duża niepewność prawna, o czym w rozmowie z Magdaleną Dziczek z EKO-PAK.

   Powrót       26 listopada 2021       Odpady       Artykuł promocyjny   
Magdalena Dziczek
Dyrektor biura Związku Pracodawców Przemysłu Opakowań i Produktów w Opakowaniach EKO-PAK

Projekt ReFlex ma być remedium na niski poziom zbiórki i recyklingu odpadów, konkretnie - elastycznych opakowań wielomateriałowych oraz z tworzyw sztucznych. O jakiej masie odpadów mówimy?

Magdalena Dziczek (MDz): Szacuje się, że rocznie Polacy zużywają ok. 650 tys. ton plastikowych opakowań, z czego niespełna 5 proc. tej masy stanowią elastyczne opakowania z tworzyw sztucznych oraz wielomateriałowe opakowania z przewagą tworzyw sztucznych. Wśród nich są np. folie po chipsach i innych przekąskach, opakowania po płatkach śniadaniowych, cukierkach, przyprawach, daniach instant czy karmach dla zwierząt. Asortyment jest więc szeroki i zróżnicowany, a przez to trudniejszy w recyklingu. Do recyklingu przekazywanych jest wciąż za mało tego rodzaju opakowań, głównie ze względu na ich niewielki rozmiar, który utrudnia wydzielenie tych opakowań podczas sortowania w instalacjach komunalnych. Bo dodajmy, że ta sama frakcja np. folii, ale pochodząca z przemysłu, jest dziś z powodzeniem przetwarzana. Technologia sobie z tym doskonale radzi.

Na czym polega projekt ReFlex?

MDz: Problematyczność opakowań elastycznych związana jest z ich rozmiarem, lekkością i różnorodnością. Pionierskość projektu ReFlex polega właśnie na tym, że wybieramy odpady opakowaniowe elastyczne ze strumienia odpadów komunalnych (czyli są to postkonsumenckie odpady).

Jest on realizowany w ramach konsorcjum: producentów Nestle Polska oraz PepsiCo Polska, które ten projekt sfinansowały, firmy Eco Solutions, odpowiedzialnej za techniczną realizacją projektu (tj. współpracę z podmiotami odbierającymi odpady od mieszkańców, instalacjami komunalnymi i zakładami recyklingu) oraz EKO-PAK, który koordynuje całe przedsięwzięcie.

Technologia jest, ale czy dysponujecie wystarczającą masą odpadów do przetworzenia?

MDz: Odpady, o których mówimy, powinny być wrzucane do worka żółtego, ale niestety często trafiają do odpadów zmieszanych. Naszym celem jest doprowadzenie do zmiany tych złych przyzwyczajeń, bo na dziś zdobycie tego rodzaju odpadów jest dużym wyzwaniem, dodatkowo konkurujemy z produkcją paliwa alternatywnego, którego nasze opakowania są częścią. Większość tych odpadów pozyskujemy więc ze strumienia odpadów zmieszanych, co nie jest wcale proste. Przede wszystkim musieliśmy znaleźć instalację – sortownię, która chciała podjąć się zadania wysortowania tej frakcji. Projekt opieramy na pełnym finansowaniu, co oznacza, że kontraktujemy wysortowywanie odpadów i za każdą pozyskaną tonę płacimy. Pozyskanie lekkiej frakcji kosztuje dużo pracy, pieniędzy i energii, bo odpady wybrane z czarnego kosza są silne zabrudzone. Wymagają więc doczyszczenia, zanim trafią do recyklera. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, kiedy pochodzą z worka żółtego, to czysty i lepszy gatunkowo materiał. A cel jest taki, by zostały przetworzone na regranulat, który może znaleźć zastosowanie w przemyśle budowlanym, transportowym czy meblarskim w postaci np. płyt izolacyjnych, mat wygłuszeniowych czy elementów konstrukcyjnych mebli, ale myślimy też np. o zastosowaniu regranulatu do opakowań transportowych. Poszukujemy rozwiązań, które pozwolą lepiej zawracać uzyskany regranulat na potrzeby firm finansujących nasz projekt. Celem jest zamknięcie obiegu surowcowego, ale i ambicja, by finalnie produkty wyprodukowane z regranulatu wróciły do fabryk.

PepisCo i Nestle to międzynarodowe korporacje. Czy w innych krajach przetwarzają już opakowania elastyczne?

MDz: Realizowane są przede wszystkim projekty badawcze dotyczące chociażby recyklingu chemicznego tych opakowań (będącego najbardziej zaawansowaną formą recyklingu), ale nie ma podobnego projektu jak ReFlex realizowanego na skalę przemysłową. W kilku krajach trwają prace nad realizacją podobnych przedsięwzięć i mam nadzieję, że poszukiwania zakończą się pełnym sukcesem także na tamtych rynkach. Wiemy, że inni producenci przyglądają się nam z dużym zainteresowaniem, bo jeśli uda się tę technologię zeskalować, to będzie można powielać nasze polskie doświadczenia w innych krajach.

Jak długo trwał proces: od idei do realizacji?

MDz: Od podjęcia decyzji do realizacji upłynęły dwa lata, ale przymierzaliśmy się do takiego projektu już kilka lat wcześniej. Dwa lata w polskich realiach to paradoksalnie nie jest długo, biorąc pod uwagę koszmarne bariery administracyjne. Kluczowy był fakt, że recykler zaangażowany w projekt dysponował już odpowiednim zapleczem (wymagało ono jedynie zmodyfikowania). Gdybyśmy musieli tworzyć zakład od zera, pewnie procedura jeszcze trwałaby kilka lat. Kluczowe w tym projekcie było połączenie kilku ogniw w ten sposób, by stworzyć system bazujący na wytycznych zapisanych w dyrektywach odpadowych. Ten projekt jest doskonałym przykładem realizacji Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta, w którym wprowadzający sięga po odpady opakowaniowe, które wprowadził z produktami na rynek, i zawraca je do obiegu. Mocny akcent w projekcie to również działania edukacyjne: drogą do sukcesu jest wyedukowanie społeczeństwa, gdzie powinny trafiać opakowania elastyczne.

Ograniczenie śladu węglowego też w tym temacie jest istotne. Jak generalnie patrząc, wyglądają emisje gazów cieplarnianych z sektora opakowaniowego?

MDz: Ślad węglowy opakowań z tworzyw sztucznych (lekkich i trwałych) jest znacznie niższy, niż wagowo ciężkiego papieru – patrząc z punktu widzenia emisji w łańcuchu logistycznym. Natomiast dużym problemem przy wyliczaniu śladu węglowego pozostaje kwestia faktycznego recyklingu lub jego braku. Jeśli go nie ma, ślad węglowy automatycznie wzrasta, a jeśli jest - to spada. Kolejny element in plus to wykorzystanie reglanulatu w zastępstwie surowców naturalnych. Oszczędzamy drewno, dając np. przemysłowi meblarskiemu lżejsze i trwałe tworzywo. Dodatkowo umożliwiamy tym producentom odliczenie w swoim łańcuchu dostaw emisji z tytułu tego, że wykorzystali surowiec z recyklingu o niskim śladzie węglowym. Mało tego, jeśli taki mebel się popsuje, to jego elementy będą mogły być na nowo poddane recyklingowi, pod warunkiem, że wrócą do recyklera, który je wytworzył.

A jak wygląda kwestia ceny regranulatu, w stosunku do surowca pierwotnego?

MDz: Zawsze trzeba brać pod uwagę fluktuacje cenowe na rynku surowcowym, natomiast przy obecnych uwarunkowaniach rynkowych jest to korzystna cena. Pamiętamy czasy, kiedy drewno było bardzo tanie, co sprawiało, że zainteresowanie alternatywnymi rozwiązaniami było niewielkie… dzisiaj surowiec jest drogi i to motywuje różne gałęzie przemysłu do działania i otwartości na nowe, innowacyjne rozwiązania. Z uwagi na fakt, że system jest finansowany przez wprowadzających, rachunek dobrze się bilansuje, a produkt jest atrakcyjny dla potencjalnych nabywców.

Ten przykład pokazuje, że dobrze realizowany ROP może wspierać rozwój krajowych przedsiębiorstw, nie tylko w branży odpadowej.

Jakie jest zainteresowanie partycypowaniem w projekcie ReFlex pozostałych członków EKO-PAK?

MDz: Zainteresowanie jest bardzo duże, nie tylko wśród członków EKO-PAK. Dzieje się tak dlatego, że firmy widzą w nim szansę na to, aby dobrze realizować swoje obowiązki. Natomiast jest bardzo duża obawa, co do przyszłości. Jeśli Ministerstwo Klimatu i Środowiska wprowadzi system, w którym na wszystkich nałoży podatek, to ten projekt nie będzie miał już racji bytu. Niepewność prawna jest w tym momencie paraliżująca dla biznesu. To jedyny czynnik ograniczający, który powoduje że firmy boją się zaangażować w nowe projekty, także w ten. Mam nadzieję, że tego typu inicjatywy będą miały swoje bezpieczne miejsce w nowelizowanym systemie ROP.

EKO-PAKArtykuł powstał we współpracy ze Związkiem Pracodawców Przemysłu Opakowań i Produktów w Opakowaniach EKO-PAK

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Drugie życie elektroodpadów. Paczkomaty przysłużą się recyklingowi (22 listopada 2021)Polski Kongres Klimatyczny w połowie grudnia (16 listopada 2021)Liczenie śladu węglowego – od nieśmiałego trendu po biznesową konieczność (15 listopada 2021)COP26: niewiele nowych oficjalnych zobowiązań krajowych redukcji emisji (12 listopada 2021)Badanie na temat CSR w Polsce. Ankieta dostępna on-line (08 listopada 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony