Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Specjalista ds. ewidencji odpadów Eneris Surowce S.A.
Maszyna kompostująca Oklin GG02 firmy Interseroh Polska

Gospodarka odpadami z biznesowego punktu widzenia

a+a-    Powrót       08 sierpnia 2019       Odpady   

Biznes opracował koncepcję modelu wdrożenia rozszerzonej odpowiedzialności producenta, w której wskazuje: ile i za co jest gotowy zapłacić. Biznes nie chce odgórnego narzucania opłaty recyklingowej. Ale czy to, co proponuje, wystarczy?

Związek Pracodawców EKO-PAK, Polska Federacja Producentów Żywności oraz Związek Pracodawców „Browary Polskie” przedstawili wczoraj wspólną koncepcję, jak w Polsce można wdrożyć zasadę rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Koncepcja wywołała ożywioną dyskusję, część ekspertów wskazywała na zbyt wąskie traktowanie odpowiedzialności producentów wprowadzających swoje produkty na rynek. Twórcy koncepcji podkreślali podczas wczorajszej konferencji prasowej, że ma być ona pewnym punktem wyjścia, który z pewnością będzie ewoluować w szerokiej dyskusji, do której są zaproszeni: Ministerstwo Środowiska, samorządy, przedsiębiorcy z branży odpadowej. A na wypracowanie ostatecznej krajowej koncepcji pozostał już niecały rok. Polskie przepisy regulujące wdrożenie zasady Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta mają zostać uchwalone do lipca 2020 r., zaś konkretne rozwiązania wynikające z tej zasady muszą zostać uruchomione najpóźniej od 2023 r. Dodatkowo na horyzoncie są już kolejne wyzwania związane z dyrektywą plastikową.

Główne składowe koncepcji

Przedstawiona wczoraj propozycja zakłada m.in., że koszty selektywnej zbiórki i przygotowania odpadów opakowaniowych do recyklingu będą dalej ponosić mieszkańcy, ale w mniejszym stopniu, a za zagwarantowanie procesu recyklingu odpowiedzialne będą organizacje odzysku opakowań. Samorządy gminne pozostaną odpowiedzialne za odbiór odpadów komunalnych, w tym opakowaniowych od mieszkańców, ale z mechanizmem kontrolnym, który polegałby na wprowadzeniu obligatoryjnych kryteriów jakości selektywnej zbiórki, czyli dopuszczalnego zanieczyszczenia w pojemnikach i workach (stopniowe zaostrzanie stopnia dopuszczalnych zanieczyszczeń, od maksymalnie 25 proc. w 2021 r. do poziomu 15 proc. w roku 2025). Kontrola odbywałaby się tu dwuetapowo: firma odbierająca selektywnie zebrane odpady dokonywać będzie oceny zawartości worka lub pojemnika, a instalacja kontrolować będzie stopień zanieczyszczeń, sprawdzając, czy nie został przekroczony określony poziom.

Biznes liczy koszty

Koncepcja przemysłu zakłada, że organizacje odzysku opakowań będą pokrywać co najmniej 80 proc. kosztów netto selektywnej zbiórki i przygotowania do recyklingu odpadów opakowaniowych. Realizacja płatności nastąpi po zatwierdzeniu wszystkich sprawozdań oraz pomyślnym wyniku audytów EMAS i będzie realizowana oddzielnie dla każdej frakcji odpadów opakowaniowych.

W przypadku, jeśli jakiekolwiek sprawozdanie nie zostanie zatwierdzone lub audyt wykaże nieprawidłowości, płatność nie nastąpi. Ten mechanizm - zdaniem organizacji gospodarczych - ma wymusić na wszystkich uczestnikach skoncentrowanie na jakości procesu i pozyskaniu jak największej masy surowców wtórnych o wysokiej jakości. Krzysztof Baczyński, prezes Zarządu Związku Pracodawców EKO-PAK, podkreślał, że taki model finansowania wymaga przejrzystej sprawozdawczości przychodowo-kosztowej od firm odbierających odpady od właścicieli nieruchomości i instalacji przygotowujących odpady do recyklingu. Dlatego koncepcja zakłada obowiązek sprawozdawania gminom ponoszonych kosztów zbiórki i zagospodarowania odpadów komunalnych w podziale na poszczególne frakcje odpadów oraz przychodów ze sprzedaży surowców wtórnych. Gmina miałaby publikować te sprawozdania w Biuletynie Informacji Publicznej z uwzględnieniem kosztów poniesionych na edukację mieszkańców. Zaś w roli strażnika całego systemu zostaliby postawieni inspektorzy ochrony środowiska. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska oprócz Bazy Danych o Odpadach wprowadziłby także rejestr organizacji odzysku, by „wyeliminować pasażerów na gapę”.

Nie wszyscy do jednego worka

Organizacje wskazują ponadto, że ich celem jest „wypracowanie kompleksowej koncepcji zmian obecnego systemu gospodarki odpadami komunalnymi, w szczególności opakowaniowymi. Efektem ma być szczelny, przejrzysty system, przynoszący korzyści wszystkim jego uczestnikom i umożliwiający osiągnięcie wskazanych w unijnym prawie odpadowym nowych celów dotyczących zbiórki i recyklingu surowców”.

Czas pokaże, z jakim poziomem akceptacji spotkają się te propozycje. W pojawiających się komentarzach nt. zaproponowanych rozwiązań już widać, że to, co jest racjonalne i korzystne z punktu widzenia biznesu, niekoniecznie będzie zbieżne z koncepcją innych interesariuszy systemu. Korekty więc na pewno będą. Biznes w każdym razie zapewnia, że liczy na szerokie konsultacje publiczne i konstruktywną współpracę z Ministerstwem Środowiska.

Andrzej Gantner, wiceprezes Zarządu i dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności, dodał również, że organizacja zleciła firmie konsultingowej Roland Berger przeanalizowanie najlepszych praktyk innych krajów europejskich, które mogłyby zostać zastosowane w Polsce, przy uwzględnieniu specyfiki naszego kraju oczywiście. Wyniki będą dostępne w październiku.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

BDO: już 16 grudnia produkcyjne uruchomienie systemu (13 grudnia 2019)GOZ i nie tylko w Europejskim Zielonym Ładzie (12 grudnia 2019)System kaucyjny od podszewki Część 2. Słowacki przepis na wzorcową ustawę o systemie kaucyjnym (12 grudnia 2019)System kaucyjny od podszewki. Część 1. Wskazówki dla ustawodawcy (11 grudnia 2019)Ostatni moment na rejestrację w systemie BDO. Kogo dotyczy obowiązek? (29 listopada 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony