Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
24.10.2021 24 października 2021

Czy projektowany ROP wpłynie na rzeczywiste podniesienie poziomów recyklingu?

Legislacja wymaga doprecyzowania i korekt, ale pewne jest jedno: stawki wnoszone przez wprowadzających muszą wzrosnąć, i to drastycznie – przekonuje Przemysław Kuna z Interseroh. Polska powinna dążyć do samowystarczalności w zagospodarowaniu własnych odpadów i stawiać na edukację społeczną.

   Powrót       04 października 2021       Odpady       Artykuł promocyjny   
Przemysław Kuna
Dyrektor zarządzający w INTERSEROH Advisory Sp. z o.o.

Do celu, jakim jest gospodarka cyrkularna, mamy dojść m.in. poprzez wdrożenie mechanizmu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Czy uda się postawić na nogi krajowy system gospodarki odpadami dzięki zaproponowanym przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska rozwiązaniom?

Przemysław Kuna (PK): Nikt nie ma wątpliwości, że mechanizm rozszerzonej odpowiedzialności producenta jest warunkiem koniecznym dla osiągnięcia stabilności w gospodarce odpadami opakowaniowymi. Od lat zmagamy się z chronicznym niedoinwestowaniem systemu, od gmin, po wszelkiego typu instalacje sortowania, przetwarzania etc. Doszliśmy do momentu, w którym mimo rozbieżności interesów różnych interesariuszy systemu, wszyscy zgadzają się co do jednego – ROP, jaki znamy, musi się zmienić. Wzrost stawek za zagospodarowanie odpadów jest nieunikniony, bo od lat jesteśmy w czołówce państw z najniższymi stawkami recyklingu poszczególnych materiałów z odpadów opakowaniowych.

Rynek oczekuje regulacji prawnej, która pozwoli usprawnić i doinwestować system, dlatego projekt, który opracowało Ministerstwo Klimatu i Środowiska, wzbudził konsternację. Problematyczną sytuację pogłębia fakt, że zmiany legislacyjne dotyczące gospodarki odpadami i ROP są upubliczniane fragmentami. Utrudnia to całościową analizę. Mamy nowelizacje szeregu ustaw: ustawy o odpadach, ustawy o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi, a teraz jeszcze zapowiedź systemu depozytowo-kaucyjnego. Do tego wszystkiego nie znamy treści aktów wykonawczych, które będą przecież kluczowe, zwłaszcza kiedy mówimy o kwestiach finansowych.

Należy również jasno powiedzieć, że z przetaczających się przez kraj dyskusji na temat tego, jak powinien byś skonstruowany mechanizm ROP, wyłania się konkluzja, że obecnie nie ma w Europie w pełni satysfakcjonującego systemu ROP. Gospodarka się zmienia, system ewoluuje, więc nawet jeśli kiedyś dany model (np. niemiecki) był uważany z wielu powodów za wzorcowy, po głębszej analizie okazuje się, że też boryka się z problemami.

Przechodząc do konkretów, wprowadzający mają mieć nowe obowiązki i opłaty, będą zmiany także dla organizacji odzysku. Czy doprowadzi to do zwiększenia osiąganych poziomów recyklingu?

PK: Wydaje się to wątpliwe. Projekt zakłada, że to producenci staną się odpowiedzialni za poziomy recyklingu, ale nie daje się im narzędzi, by mogli mieć na to realny wpływ. Innymi słowy, proponowany model ROP nie przewiduje żadnych narzędzi mających na celu podnoszenie efektywności poszczególnych etapów gospodarowania odpadami opakowaniowymi. Nie ma określonych celów co do frakcji surowcowej – projekt w ogóle nie wspomina o tym, co gminy w swoich systemach zbiórki czy sortowania miałyby poprawić, żeby poziomy recyklingu podnieść. Z projektu wynika jedynie, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej będzie odpowiedzialny za dystrybucję opłaty opakowaniowej płaconej przez producentów. 80 proc. zebranej kwoty ma trafić do gmin, 18 proc. ma pozostać w NFOŚiGW (mówi się o celu inwestycyjnym), a 2 proc. zarezerwowano dla Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego. W mojej ocenie nieprecyzyjnie określono, według jakiego klucza pieniądze miałyby być dystrybuowane do gmin.

W projekcie bardzo brakuje też określenia wzajemnej relacji między producentami a recyklerami i organizacjami odpowiedzialności producentów, które zastąpią organizacje odzysku.

Jak wobec tego powinny wyglądać relacje między interesariuszami systemu?

PK: Widziałbym szerszą rolę Organizacji Odzysku (czy Organizacji Odpowiedzialności Producenta – wedle terminologii z projektu). W mojej ocenie organizacja może prowadzić audyty u wprowadzających, analizując ewidencję opakowań i zachęcając do ekomodulacji, u recyklerów - pod kątem warunków, w jakich przetwarzają odpady i jaki konkretnie materiał jest im potrzebny, no i wreszcie w gminach pod kątem jakości surowca, który przekazują dalej do zagospodarowania.

Dzięki temu, osobom zarządzającym instalacjami, które radzą sobie słabo, można by proponować - nazwijmy to: pakiet naprawczy – czyli np. umowę o współpracy na cztery lata, ale pod warunkiem doinwestowania instalacji (np. dobudowania nowej linii czy poprawienia procesów sortowania). Dziś oczywiście tak to nie wygląda, bo jest duża niepewność rynku. Organizacje Odzysku czy Izby Gospodarcze są w sytuacji, w której nie mogą zaproponować długoterminowych warunków współpracy, gdyż stawki z roku na rok ulegają nieprzewidywalnym zmianom.

Pamiętamy, jakie turbulencje spowodowało ograniczenie eksportu odpadów opakowaniowych. Moim zdaniem tamta sytuacja obnażyła słabość systemu rozszerzonej odpowiedzialności funkcjonującego w Polsce. Przecież większość tych odpadów powinna móc być przetworzona w Polsce. Jesteśmy dużym krajem, ze sporą liczbą instalacji, ale system wymaga długofalowej polityki i dużego doinwestowania, dlatego stawki muszą wzrosnąć.

Z jednej strony chcemy permanentnego wzrostu gospodarki i PKB, a z drugiej nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z tym, co jest pochodną wzrostu konsumpcji, czyli zwiększeniem masy odpadów opakowaniowych. Dlatego w pierwszym kroku powinniśmy system postawić na nogi - dofinansować procesy sortowania, recyklingu, co wiąże się z podniesieniem stawek. Jednocześnie trzeba zadbać o edukację, bo mizerne efekty selektywnej zbiórki świadczą o zaniedbaniach w tym obszarze. Gdy to się uda, gdy system się ustabilizuje i będzie wydajny, w przyszłości stawki mogą być niższe.

Przemysław Kuna – Dyrektor Zarządzający Interseroh Advisory Sp. z o.o.

Doradca w obszarze dotyczącym ochrony środowiska. Absolwent Politechniki Łódzkiej. Od wielu lat zajmuje się audytami przedsiębiorców w zakresie wypełniania obowiązków wynikających z wymogów prawnych oraz wdrażaniem działań naprawczych w zakresie prowadzonych procesów związanych z ochroną środowiska. Na co dzień pełni funkcje związane z nadzorem i koordynacją działań Pracowników Spółki Interseroh Advisory.

Skoro przewiduje Pan, że zajmie lata wypracowanie efektywnego systemu ROP, to od czego powinniśmy zacząć już dziś?

PK: Ciężko wskazać jedno działanie. Cenię sobie aktywność wszystkich interesariuszy systemu, którzy organizują spotkania, debaty – to ścieranie się poglądów jest bardzo ważne, bo pozwala dojrzeć wiele słabości systemu i pomaga dojść do porozumienia. Pozytywne są też wszelkie działania w ramach określonych związków, zrzeszeń konkretnych branż (np. branża piwowarska), które wypracowują własne systemy zbiórki odpadów opakowaniowych albo opakowań wielokrotnego użytku, co powinno być priorytetem. Trzeba jednak być ostrożnym, bo jeśli powstanie wiele systemów zbiórki i każdy będzie inny, dobra idea zginie pod kosztami logistyki. Z kimkolwiek bym nie rozmawiał, każdy wskazuje na potrzebę stworzenia nowego mechanizmu rozszerzonej odpowiedzialności producenta jako fundamentu do zmian systemowych. Póki co, jesteśmy na początku drogi, ale przecież każdy maraton zaczyna się od pierwszego kroku. Traktuję projekt ustawy jako ten pierwszy, ważny krok.

InterserohArtykuł powstał we współpracy z firmą Interseroh

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Jak będzie funkcjonował rynek z Organizacjami Odpowiedzialności Producentów? (14 października 2021)Organizacja Odpowiedzialności Producentów – Standard 2.0 w świetle projektu ROP (13 października 2021)Recyklerzy są zdeterminowani, by przetwarzać 2-3 razy więcej odpadów, niż obecnie (30 września 2021)Technologie wspierają przetwórców, słabym ogniwem ciągle to samo - selektywna zbiórka odpadów (28 września 2021)Miażdżące stanowisko biznesu ws. projektu ustawy ROP. Co o propozycji ministerstwa sądzą producenci? (08 września 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony