Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Doradca handlowy ds. fotowoltaiki Energomix Sp. zo. o.
C-Green: Mokre osady ściekowe przekształcone w czysty biowęgiel InnoEnergy

Polski pomysł na transformację energetyczną

a+a-    Powrót       20 kwietnia 2020       Energia   

Dwa systemy energetyczne, rosnąca rola prosumentów i lokalnych wspólnot energetycznych, a także gazu. Jakie są pomysły na politykę klimatyczną w naszym kraju? Wywiad z pierwszym polskim Ministrem Klimatu, Michałem Kurtyką

Michał Kurtyka
Minister Klimatu

Rozmowa została przeprowadzona 3 marca br., w ramach jubileuszowej publikacji Teraz Środowisko. Sytuacja w polskiej - i światowej - energetyce zmieniła się w związku z pandemią Covid-19. W piątkowej rozmowie w TVP1, Michał Kurtyka ocenił m.in., że części proponowanych w ramach projektu Zielonego Ładu rozwiązań nie da się pogodzić z działaniami na rzecz odbudowy gospodarki, zaznaczył jednak, że wyzwania związane z transformacją energetyczną, systemów transportowych, przemysłowych - w długim i średnim okresie pozostają takie same, jak były.

 

Teraz Środowisko: Jaki jest polski pomysł na realizację polityki klimatycznej?

Michał Kurtyka: Mamy dziś ok. 40 tys. MW mocy konwencjonalnych, zakumulowanych w systemie elektroenergetycznym. W ciągu najbliższych 20 lat, stworzymy podobnej wielkości system zeroemisyjny. Chcemy go oprzeć na offshore (8-10 GW), energetyce jądrowej (6-9 GW) oraz fotowoltaice, biogazie i biomasie (łącznie ok. 20 GW). Planujemy też uruchomić i zwiększyć lokalny potencjał wokół ciepłownictwa, które, nota bene, wymaga modernizacji i przesterowania w kierunku bloków wielopaliwowych i kogeneracji. Przez jakiś czas te dwa systemy będą działały w sposób synergiczny, by zapewnić bezpieczeństwo energetyczne. Równocześnie, wraz z rozwojem technologii, rola źródeł zeroemisyjnych będzie rosła. Konieczne będzie też zwiększenie elastyczności systemu konwencjonalnego, w czym ważną rolę odegra zwiększenie mocy gazowych. Przez sygnały cenowe chcemy zmobilizować odbiorców do redukcji zapotrzebowania na energię. Pomocna będzie tutaj rewolucja cyfrowa, która pozwala monitorować i zarządzać przepływem energii w sieci. Wiele zależy jednak od zaangażowania odbiorców w tę aktywną regulację popytu.

TŚ: Powiedzmy zatem więcej o roli mieszkańców.

MK: Energetyka i neutralność klimatyczna to nie są już problemy ekspertów, ale wyzwania o charakterze cywilizacyjnym. Nie da się ich rozwiązać wyłącznie za pomocą zmian legislacyjnych. Ubiegłoroczny boom w branży fotowoltaiki pokazuje, że rząd może stworzyć ramy prawne (jak system opustów), katalizatory (w rodzaju programu „Mój Prąd”), ale fundamentem zmiany jest odpowiednie podejście na poziomie każdego użytkownika. Jeżeli mamy 5 tys. zł dotacji, ale koszt instalacji to np. 20 tys. zł, to de facto tworzymy nową elektrownię, wykorzystując rozproszony kapitał mieszkańców, równocześnie umożliwiając każdemu skorzystanie z dotacji. Ministerstwo Klimatu będzie odpowiedzialne za tworzenie regulacji energetycznych. Planujemy przełom w zakresie lokalnego wymiaru energetyki oraz ułatwienia w tworzeniu spółdzielni czy klastrów energetycznych dla prosumenta zbiorowego. Liczymy także na mobilizację społeczną i mamy nadzieję, że ramy prawne zostaną wypełnione projektami na różnych poziomach – mieszkańców, spółdzielni, miast i regionów.

TŚ: Na co Polska przeznaczy środki unijne związane z transformacją energetyczną? Jakie gałęzie gospodarki powinny Pana zdaniem otrzymać największe wsparcie?

MK: Ogromnym wyzwaniem jest redukcja niskiej emisji. Widzimy trzy sektory, które muszą być dokapitalizowane: ciepłownictwo, budownictwo i transport. To są jedne z kluczowych obszarów, w które powinny zostać skierowane środki z Unii Europejskiej. Mówimy tutaj o działaniach, inwestycjach, które mają bezpośrednio przyczyniać się do poprawy stanu środowiska, jednak nie mniej ważne są kwestie społeczne, które będą się z realizacją tych działań wiązały. Transformacja klimatyczna to m.in. zamiana miejsc pracy wysokoemisyjnych na te w sektorach nowoczesnych, które nie generują tylu zanieczyszczeń. Dlatego też, z mojej perspektywy, kluczowe jest, by zmiany pociągały za sobą tworzenie nowych miejsc pracy i tutaj też środki UE będą grały dużą rolę.

TŚ: Czy planowane są środki na wzmacnianie konkretnych kompetencji na rynku pracy?

MK: To jest zadanie terytorialnych planów sprawiedliwej transformacji, które powstaną w ramach Funduszu Sprawiedliwej Transformacji dla 5 regionów w Polsce (woj. małopolskie, wielkopolskie, dolnośląskie, śląskie, lubuskie), a dla których negocjowane wsparcie ruszy najprawdopodobniej od przyszłego roku. Najważniejsze, by wspomniane województwa były wówczas gotowe – i to one muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, jakiego typu przemiany chcą przeprowadzić.

TŚ: Nowy Zielony Ład ma być dźwignią, która uruchomi środki prywatne. W jakich sektorach widzi Pan największy potencjał na ich zaangażowanie?

MK: Myślę, że finansowanie w ramach Connecting Europe Facility (instrumentu "Łącząc Europę") może zostać wykorzystane na potrzeby rozwoju morskich farm wiatrowych. Chcemy uruchomić współpracę w obszarze Morza Bałtyckiego, by ten ogromny projekt (8-10 GW nowej mocy zainstalowanej, ponad 100 mld zł) mobilizował przede wszystkim środki prywatne. Widzimy duże zainteresowanie inwestorów budową tych zeroemisyjnych źródeł, które są stabilne i mają ramy legislacyjne gwarantujące przewidywalne funkcjonowanie. Natomiast po stronie funduszy unijnych czy krajowych leży inwestycja w dostosowanie sieci do odbioru tych nowych mocy.

TŚ: Energetyka wiatrowa nie będzie jedyna?

MK: Zdecydowanie perspektywa nie kończy się na wielkiej energetyce. Pytanie np. w jaki sposób uda nam się rozwinąć obiecujący sektor biogazu. W dłuższym horyzoncie czasowym do rozwiązania pozostaje też kwestia, jak będziemy magazynować energię. W tym pomogą nam środki unijne przeznaczone na innowacje, badania i rozwój. Dostrzegamy także potencjał w wodorze, kolejnych generacjach baterii, a także magazynowaniu energii w postaci ciepła lub chłodu.

TŚ: Jakie kluczowe wyzwania dla Polski w osiągnięciu neutralności klimatycznej do 2050 r. identyfikuje Minister Klimatu?

MK: Na pewno społeczne. Dotychczas mówiliśmy o polityce klimatyczno-energetycznej, koncentrując cały wysiłek w obrębie sektora energetycznego, który jednak nie był tak ściśle związany z naszą codziennością. O ile w XX w. energetyka była domeną inżynierów, o tyle w XXI w. każdy z nas jest jej interesariuszem. Co więcej, jeśli myślimy o centralnym celu, jaki przyświeca podpisanemu przez Polskę Porozumieniu Paryskiemu – jak i unijnemu projektowi neutralności klimatycznej – mówimy już nie tylko o energetyce, ale o całym spektrum technologii i sektorów, które dotyczą życia codziennego. Nie chodzi tylko o sposób ogrzewania domu, ale i to, jakim pojazdem się poruszamy czy jakie produkty kupujemy. To są obszary, które dotyczą nas wszystkich – jako konsumentów energii, pracowników, mieszkańców miast, podatników. Bo elementem zmian będzie też równomierne rozłożenie kosztów transformacji. W kontekście przemysłowym, ogromnym wyzwaniem będzie m.in. zmiana sposobu, w jaki pozyskujemy surowce, takie jak stal i aluminium, czy w jaki sposób otrzymywane są nawozy. Kluczowy będzie też sektor rolnictwa, który również musi współuczestniczyć w zeroemisyjnej ścieżce.

TŚ: A branża spożywcza, będąca siłą polskiej gospodarki?

MK: Dla każdego sektora neutralność klimatyczna stawia ogromne wyzwania, ale też szanse. Dla branży spożywczej pójście w kierunku produktów „ekologicznych” to w dużej mierze odpowiedź na rosnące aspiracje i wymagania konsumenta. Potencjał jest również w promowaniu naturalnych i lokalnych produktów. Transformacja ma charakter społeczny i cywilizacyjny, bo będzie wymagała współpracy pomiędzy odbiorcami i producentami, np. produktów od lokalnych producentów. To z kolei będzie miało wpływ na skrócenie łańcucha dostaw czy produkcji żywności ekologicznej.

TŚ: Czy polski przemysł ma świadomość nadchodzących zmian?

MK: Tak... to jest naszą rolą, byśmy o tym jak najwięcej rozmawiali. I budowali tę świadomość, ale też gotowość i akceptowalność zmian – tak w biznesie, jak i społeczeństwie.

Marta Wierzbowska-Kujda: Redaktor naczelna, specjalista ds. ochrony środowiska Publikacja: Ochrona środowiska w PolsceTekst został opublikowany w jubileuszowej publikacji Ochrona środowiska w Polsce. Perspektywy najbliższych lat.
Zachęcamy do zapoznania się z jej pełną treścią!

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Polska zaprzepaściła szansę na zrównoważoną produkcję rolną (26 maja 2020)Rozwiązania są w przyrodzie (22 maja 2020)Na samorządowych obligacjach zyskać może gospodarka i klimat (12 maja 2020)Fiskalne pakiety stymulacyjne w świecie COVID i post-COVID – brunatne, zielone czy mix? (07 maja 2020)XI Eko Wyzwania: konferencja ekologiczna dla samorządów i firm w wersji ON-LINE (04 maja 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony