Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
13.04.2024 13 kwietnia 2024

Wspólnota Niepodległych Państw

Jest taka wspólnota, która została założono po to, aby się rozpaść. Gorąco wierzę, że nie dotyczy to także Unii Europejskiej, a wręcz przeciwnie.

   Powrót       27 lutego 2024       Zrównoważony rozwój   
Wojciech Szymalski
prezes Fundacji Instytut na rzecz Ekorozwoju

Czerwona wspólnota

Kilka dni temu (24 lutego br.) minęły dwa lata(1) od napaści Rosji na Ukrainę. Niestety - w tę rocznicę nadal toczą się walki na froncie ukraińsko-rosyjskim, wciąż giną tam ludzie, niszczony jest sprzęt i przepalana nie tylko rosyjska wódka, ale i ropa naftowa. Niektórzy twierdzą, że to początek trzeciej wojny światowej(2), bo w tę wojnę zaangażowany jest oficjalnie kapitał co najmniej połowy świata, a nieoficjalnie… kto wie? Mało kto dziś pamięta, że 31 lat temu, między innymi po to, aby zapobiec podobnym wojnom, powstała Wspólnota Niepodległych Państw – demokratyczna następczyni Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich.

Czarna wspólnota

Jeszcze o 40 lat wcześniej powstała inna wspólnota niepodległych państw – Europejska Wspólnota Węgla i Stali. Dziś spadkobierczynią po tej wspólnocie jest Unia Europejska, która nadal istnieje i ma się całkiem dobrze. Celem utworzenia tych wspólnot także było doprowadzenie do sytuacji, w której żadna nowa wojna nie wybuchnie na kontynencie europejskim, bo wszyscy będą zgodnie współpracować na rzecz rozwoju gospodarczego. „Aby pokój mógł mieć naprawdę szansę, trzeba najpierw, żeby była Europa.” – powiedział jeszcze nieco wcześniej autor koncepcji zjednoczenia gospodarczego Robert Schumann.(3)

Dziś Wspólnota Niepodległych Państw w sensie formalnym istnieje, ale w praktyce jej funkcjonowanie stoi pod znakiem zapytania, bowiem Rosja rozpycha się i dyktuje warunki. A rozpycha się, bo jej głównym zasobem gospodarczym jest gaz ziemny i ropa naftowa, a także trochę węgla. Rosja posiada pierwsze pod względem wielkości zasoby gazu ziemnego na świecie oraz szóste pod tym względem zasoby ropy naftowej. Jest to także szósty pod względem wielkości wydobycia węgla kamiennego kraj na świecie. Zasoby te są wciąż motorem napędowym globalnej gospodarki i jeszcze trochę potrwa ich wycofywanie z użycia. Zanim jednak to nastąpi nie tylko Rosja, ale wszyscy posiadacze paliw kopalnych mogą się jeszcze nieźle dorobić.

Rosja, swoją pępowiną gazu i ropy, w sposób naturalny wessała się w Europę. Rozszerzenie Unii Europejskiej o kraje Europy Wschodniej, takie jak Polska, Rumunia i Węgry, dało możliwość wykorzystania przez Rosję istniejącej od czasów ZSRR infrastruktury ropociągowej do nader łatwego eksportu swoich zasobów do Unii(4). W ten sposób można było sprzedawać gaz i ropę stosunkowo tanio, więc ani Europa, ani Rosja wzajemnie na siebie na narzekały. Jeśli ktoś na to utyskiwał, to chyba jedynie ekologiczne organizacje pozarządowe chcące całkowitego wycofania paliw kopalnych z użycia w imię ochrony klimatu. I wydawało się, że tak zostanie.

Niestety - znalazł się człowiek, który w tym wspólnym tańcu zaczął deptać po palcach i wykorzystał zyski ze sprzedaży tych zasobów do rozpętania nowej wojny w Europie. Wojna nie przyczynia się do ochrony klimatu ani trochę. Szacuje się, że światowe siły zbrojne odpowiadają za 6% wszystkich emisji gazów cieplarnianych(5). To są jedynie szacunki, bo wiele krajów nie ujawnia żadnych informacji pozwalających ustalić ile paliw zużywają ich działania militarne. Jeśli pół świata zaangażowane jest choćby finansowo w działania militarne na froncie ukraińsko-rosyjskim, to nie trudno ustalić, że to znaczący ślad węglowy dla całej planety.

Niebieska wspólnota

Dziś nikt nie mrugnie okiem na uwagę kandydata na prezydenta USA(6), wg którego każdy kraj należący do NATO ma obowiązek wydawać rocznie na swoją armię co najmniej 2% PKB. Wciąż jednak nie mogę zapomnieć ile hejtu wylewało się na organizacje ekologiczne i wszystkich tych, którzy argumentowali, że trzeba chronić klimat na serio, wydając choćby 1% PKB(7) na ten cel w każdym kraju rocznie. Teraz już wiemy, że w Polsce na zbrojenia i armię wydajemy nawet 3,8% PKB(8), choć jeszcze rok temu był problem z zaakceptowaniem faktu, że cele klimatyczne Unii Europejskiej mogą pochłonąć nie więcej niż 2% naszego PKB.

Z powodu tych dwóch procent niejeden polityk chciał nawet zerwać nasze więzy z Unią Europejską, która mogłaby w dodatku samodzielnie decydować o ochronie środowiska i klimatu, bez konieczności wyrażania zgody przez państwa członkowskie. Straszono nas widmem federalizmu europejskiego i utratą suwerenności, a przecież historia uczy nas, że duży może więcej, a zacieśnianie więzów współpracy może pomóc rozwiązać niejeden problem – w tym pokonać przeciwnika - zwłaszcza jeśli wydaje się, że jest silniejszy.

Spójrzmy bowiem na początki Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Oni też zaczynali jako kilka odrębnych bytów państwowych. Nie bez powodu Imperium Brytyjskie założyło na wschodnim wybrzeżu Atlantyku kilka odrębnych kolonii, a nie jedną wielką. Choć to nielogiczne, aby mnożyć takie administracyjne byty, na pewno liczyli między innymi na to, że takimi koloniami łatwiej będzie manipulować. Jeden duży organizm kolonialny mógłby szybko zauważyć, że może być bogatszy i silniejszy od swojego założyciela, siląc się na niepodległość. Kilka mniejszych bytów musiałoby najpierw się zjednoczyć, czemu kolonizatorzy mogliby skutecznie przeciwdziałać. Jednak do takiego zjednoczenia doszło już w 1776 roku za sprawą Jerzego Waszyngtona i deklaracji niepodległości. „Połączone Kolonie są i mają słuszne prawo być wolnymi i niepodległymi państwami” – to fragment tej amerykańskiej deklaracji(9), która w istocie była kamieniem węgielnym pod federalne państwo, jakim są dziś Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. Deklaracja ta została podpisana w obliczu wojennego zagrożenia dla każdej z 13 ówczesnych kolonii z osobna ze strony Imperium Brytyjskiego. W obliczu tej deklaracji i wspólnej siły 13 kolonii - Imperium skapitulowało. Dziś Unia Europejska wiąże częściowo ze sobą aż 27 krajów Europy, ale czy w obliczu potencjalnej wojny z Rosją nie mogłyby one bardziej zacieśnić swojej współpracy, niczym amerykanie w XVIII wieku?

Zielona wspólnota

Wiem, iż niektórzy z nas boją się, że Unia Europejska będzie miejscem, w którym nie będzie się już można swobodnie odezwać, gdzie prawo będzie powstawało w oderwaniu od potrzeb ludzi, a rządy obejmą obcy nam kulturowo politycy, którzy będą nas chcieli stłamsić polityką klimatyczną. Jednak czy doszło do czegoś takiego w Stanach Zjednoczonych po ich zjednoczeniu? Nie. Co więcej, nawet w dzisiejszych czasach każdy z 51 stanów Ameryki Północnej zachowuje na tyle daleko posuniętą autonomię w wielu kwestiach, że nawet mapa wdrażania rozwiązań(10) administracyjnych sprzyjających rozwojowi odnawialnych źródeł energii jest mocno poszatkowana.

Dlaczego zatem tak bardzo opieramy się systemowi federalnemu? Czemu nie wprowadzimy tego w gruncie rzeczy prostszego mechanizmu funkcjonowania całej tej wspólnoty niepodległych państw, którą dziś jesteśmy. Nie powinniśmy bowiem podążać drogą tej Wspólnoty Niepodległych Państw, dziedziczki ZSRR, której napędem jest brudna ropa naftowa. Przeciwnie - trzeba w Unii Europejskiej zacieśnić współpracę, aby zwyciężyć nad Rosją - jak USA nad Wielką Brytanią. I w dodatku stać się pierwszym neutralnym klimatyczne regionem na świecie – bez paliw kopalnych.

Dr Wojciech Szymalski

Poglądy zawarte w materiale są osobistą opinią autora i niekoniecznie muszą odzwierciedlać poglądy Redakcji i Wydawcy.

Przypisy

1/ https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wojna-z-rosja/news-rosja-zaatakowala-ukraine-sprawdz-najwazniejsze-informacje-d,nId,5853469#crp_state=12/ https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,30422174,plan-rosji-to-mielonka-gdzies-na-wisle-po-ukrainie-chca-z.html3/ https://web.archive.org/web/20130513031132/http:/www.uniaeuropejska.org/deklaracja-schumana4/ https://www.transportenvironment.org/discover/how-russian-oil-flows-to-europe/5/ https://www.chronmyklimat.pl/klimat/2105-wojny-zamykaja-okno-na-dzialania-klimatyczne6/ https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/1172443,trump-2-proc-pkb-na-obronnosc-panstw-nato.html7/ https://smoglab.pl/1-proc-pkb-na-ochrone-klimatu-jest-projekt-ustawy/8/ https://www.rp.pl/konflikty-zbrojne/art39833681-ktorych-panstw-nato-donald-trump-nie-bronilby-przed-rosja9/ https://pl.wikisource.org/wiki/Deklaracja_niepodleg%C5%82o%C5%9Bci_Stan%C3%B3w_Zjednoczonych10/ https://www.chronmyklimat.pl/felietony/1217-przywrocic-zaufanie

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Zielińska: transformacja to nie wygaszanie, ale szansa na rozwój (05 kwietnia 2024)Ponad 100 mld euro na zieloną transformację w latach 2021-2027. Jak działa polityka spójności (02 kwietnia 2024)67 tys. nowych kotłów węglowych w latach 2021-2023. Raport o transformacji budynków w Polsce (29 marca 2024)PFR inwestuje 500 mln zł w terminal instalacyjny kluczowy dla rozwoju offshore. Gdańsk (08 marca 2024)Dekarbonizacja w 11 lat. Co rekomenduje Rada BEiK (16 lutego 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony