Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose

Śmiałe plany biogazowników na przyszłość

a+a-    Powrót       01 października 2019       Energia   

Polska branża biogazowa nie jest zainteresowana udziałem w aukcjach OZE ze względu na znacznie dla niej korzystniejszy mechanizm taryf gwarantowanych (FiT i FiP). Coraz śmielej spogląda za to w stronę obiecującego w sektorze transportu biometanu.

Obecnie mamy w Polsce 308 biogazowni o łącznej mocy 240 MW, z czego biogazownie rolnicze to 96 instalacji o mocy 103 MW. Pomimo zapowiadanego przez rząd kilka lat temu boomu inwestycyjnego, większość z nich powstało jednak jeszcze w reżimie zielonych certyfikatów. Wprowadzony w jego miejsce system aukcyjny nie okazał się dla biogazowników atrakcyjny przede wszystkim z powodu dedykowanego instalacjom o mocy mniejszej niż 500 kW mechanizmu „feed-in tariff" (FIT) oraz instalacjom o mocy w przedziale 500kW - 1 MW systemu „feed-in-premium” (FiP). Nie dziwi więc, że branża szuka nowych impulsów rozwojowych. - Głównym wyzwaniem regulacyjnym na rok 2020 w branży biogazowej będzie przede wszystkim przygotowanie nowego systemu wsparcia produkcji biometanu – mówi nam w rozmowie Michał Tarka, wspólnik zarządzający w kancelarii Tarka Trupkiewicz i Wspólnicy. Dlaczego biometan? Coraz częściej mówi się o nim na zachodzie Europy. Ruch zaczyna się zresztą także w Polsce. Pierwszym krokiem była tegoroczna nowelizacja ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych.

Biometan, czyli nowy języczek u wagi

Produkowany w biogazowniach biogaz jest dziś powszechnie wykorzystywany do produkcji ciepła i energii elektrycznej. Na mniejszą skalę stosowany jest jako paliwo w transporcie, m.in. jako zamiennik sprężonego gazu ziemnego (CNG). Dzieje się tak głównie z powodu konieczności oczyszczenia go ze związków siarki i dwutlenku węgla do tzw. biometanu. Tymczasem to właśnie produkcję biometanu np. w oparciu o tzw. substraty odpadowe (biomasę z odpadów komunalnych, bioodpady z gospodarstw domowych, biomasę z przemysłowych odpadów rolno-spożywczych czy osady ściekowe) wyraźnie promuje kluczowa dla branży OZE dyrektowa Parlamentu Europejskiego i Rady 2018/2001 (RED II). Chodzi o możliwość wykorzystania biometanu przez zobowiązanych do zapewnienia minimalnego udziału tzw. biopaliw zaawansowanych w końcowym zyżyciu energii w sektorze transportu dostawców paliw. W tym samym duchu opracowana została zresztą przyjęta w lipcu br. przez Sejm nowelizacja ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, pozytywnie przyjęta m.in. przez Orlen i Lotos. Polska regulacja zawiera przepisy umożliwiające zaliczenie właśnie biometanu do realizacji Narodowego Celu Wskaźnikowego (NCW), czyli wymaganego prawem krajowego udziału biopaliw w zużyciu paliw na potrzeby transportu. Polski ustawodawca zdaje się kierować w stronę biometanu także z powodu jego niewykorzystanego dziś potencjału utylizacji odpadów i wysokiej ujemnej emisji dwutlenku węgla.

Z ziemi włoskiej do Polski?

- Ogromny potencjał odpadowy frakcji biodegradowalnych w miastach w połączeniu z rosnącymi ilościami odpadów z rolnictwa pozwala szacować, że możliwe jest zrealizowanie w ten sposób sporego procentu NCW – mówi Michał Tarka. Powyższe wiązałoby się jednak z koniecznością zapewnienia możliwości wtłaczania biometanu do gazowej sieci dystrybucyjnej, co stanowi dziś główną barierę rozwoju dla tego rozwiązania. - Istnieją technologie pozwalające na bezpieczne oznakowanie biometanu wtłaczanego do sieci i określanie rzeczywistej jego ilości w produkcie końcowym, czyli paliwie gazowym – dodaje Tarka. Przed polskim regulatorem więc ambitne wyzwanie stworzenia atrakcyjnych dla inwestorów ram prawnych i mechanizmu wsparcia dla biometanu wykorzystywanego dla celów transportowych. Przykład dali rok temu Włosi, których zaakceptowany przez Komisję Europejską system wsparcia(1) intensywnie promuje instalacje pracujące w myśl zasady „od odpadów do paliwa”. Realizacja programu promującego wytwarzanie biometanu ma pochłonąć aż 4,7 mld euro. Pieniądze w znacznej mierze mają trafić do nowych i już działających biogazowni, którym do 2022 roku uda się uruchomić produkcję biometanu. Co więcej, ten znaczący zastrzyk gotówki adresowany ma być przede wszystkim do tych instalacji, dla których substratem są właśnie bioodpady miejskie lub odpady rolnicze.

Kamil Szydłowski: Dziennikarz, prawnik

Przypisy

1/ State aid: Commission approves €4.7 billion public support scheme for advanced biomethane and biofuels in Italy
https://europa.eu/rapid/press-release_IP-18-1441_en.htm

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Biogazownia, która zaskarbiła sobie lokalną społeczność (18 października 2019)Opatentowane technologie instalacji biogazowych czekają na wdrożenie (17 października 2019)Rząd odkrywa karty w sprawie przyszłorocznych aukcji OZE (16 października 2019)Nowe paliwo przyszłości? Europa zachodnia już coś o tym wie (15 października 2019)Poznański Uniwersytet Przyrodniczy uruchamia biogazownię (09 października 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony