Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
29.06.2022 29 czerwca 2022

Emisje z silników diesla. Problem widoczny jest szczególnie w miastach

Typowy pojazd z silnikiem diesla emituje 7-10 razy więcej NOx, niż jego odpowiednik z silnikiem benzynowym. Zanieczyszczenie tą substancją niekorzystnie wpływa na stan zdrowia. Tymczasem diesle stanowią 1/3 wszystkich aut osobowych w Polsce.

   Powrót       10 lutego 2022       Transport   
diesel

Pojazdy napędzane silnikiem wysokoprężnym (diesla) emitują 7-10 razy więcej tlenków azotu (NOx), niż porównywalne pojazdy z silnikiem benzynowym. Tymczasem nawet 37 proc. pojazdów zarejestrowanych w Polsce ma silnik diesla. Jak wskazuje Fundacja Promocji Pojazdów Elektrycznych (FPPE) w swoim raporcie(1), w segmencie samochodów osobowych diesle stanowią jedną trzecią wszystkich aut, w związku z czym emisja zanieczyszczeń z tego typu pojazdów stanowi znaczącą składową ogólnego poziomu zanieczyszczenia powietrza.

Czytaj też: 65 proc. Europejczyków jest gotowych dopłacić 500 euro za auto emitujące mniej zanieczyszczeń

- Liczba osobowych diesli na polskich drogach w 2019 r. wynosiła 7 620 007 (ok 31 proc. samochodów osobowych). Średni wiek pojazdów w Polsce szacowany jest na 14 lat, mówimy więc o starych, wysokoemisyjnych dieslach, które wędrują do Polski z zachodu, gdzie ograniczenia dotyczące takich pojazdów są coraz bardziej restrykcyjne – wskazuje FPPE.

Diesel a zdrowotne koszty zanieczyszczeń

Całkowity koszt zanieczyszczeń powietrza pochodzących z transportu w Europie w 2016 r. szacuje się na 67-80 mld euro. FPPE wskazuje, że spaliny z pojazdów napędzanych dieslem stanowią nawet 75-83 proc. emisji, które pociągają za sobą koszty i jak dodaje – nawet 65 proc. tych kosztów związanych jest z zanieczyszczeniem tlenkami azotu (NOx), których wysokie stężenie znajduje się właśnie w spalinach emitowanych przez pojazdy z silnikiem diesla. Spaliny te zawierają ponadto wysokie stężenia cząstek stałych takich jak pyły zawieszone PM10 i PM2,5. - Przez koszty rozumie się w tym kontekście między innymi koszty dla ochrony zdrowia i straty dla budżetu państwa (wizyty lekarskie, leki, pobyt w szpitalu, specjalistyczne badania, eksploatacja zaawansowanego sprzętu medycznego, leczenie chorób przewlekłych, nieobecność w pracy, ograniczenia przemieszczania się z powodu zanieczyszczeń – czytamy w raporcie FPPE.

Warto przy tym dodać, że jeszcze w 2012 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała emisje pochodzące z pojazdów napędzanych silnikiem diesla za rakotwórcze.

W miastach najwyższe stężenia NOx

Fundacja wskazuje, że 41 proc. emisji tlenków azotu związanych jest w Polsce właśnie z sektorem transportu. Największy problem z tym zanieczyszczeniem widoczny jest natomiast w dużych miastach - np. w Warszawie transport odpowiada za 77 proc. emisji NOx, przeprowadzone z kolei w Krakowie badania wskazują, że 57 proc. z przebadanych 60 tys. samochodów osobowych i dostawczych nie spełniało norm w zakresie tlenków azotu.

Tymczasem miasta w połowie województw nie posiadają miejskiej stacji pomiarowej zanieczyszczeń komunikacyjnych. - Dotyczy to województw: wielkopolskiego, lubelskiego, pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, opolskiego, lubuskiego, podlaskiego i świętokrzyskiego. Takich stacji nie ma aż w 25 spośród polskich miast o liczbie mieszkańców powyżej 100 tys. – m.in. w Poznaniu, Gdańsku, Lublinie, Białymstoku, Gdyni. Stacje pomiarowe zostały zlokalizowane bez związku z wielkością miasta, a zatem natężeniem ruchu i poziomem zanieczyszczeń liniowych – podaje FPPE.

Czytaj też: Jak ograniczyć smog transportowy w miastach? Bez kija i marchewki się nie obędzie

Jakie działania zaradcze powinny zostać wdrożone?

Jak tłumaczy Huber Różyk, PR and marketing manager w FPPE oraz współautor raportu, problem diesli to ogólnopolskie wyzwanie i nie można go rozwiązać jednym szybkim posunięciem. Wśród kluczowych działań wymienia m.in. zniechęcanie do importowania starych aut - np. przez nałożenie opłat środowiskowych związanych z pierwszą rejestracją w Polsce używanego samochodu z silnikiem diesla. - Bez tego będą do nas trafiać kolejne setki tysięcy diesli rocznie. Rząd musi też zmienić system kontroli pojazdów - dzisiaj przejście badania technicznego dla niesprawnego diesla z wyciętym filtrem DPF(2) nie stanowi problemu. Reforma systemu badań technicznych i być może nałożenie na kierowców diesli obowiązku przeprowadzania dodatkowych badań (pod kątem emisji zanieczyszczeń) wyeliminuje część najdotkliwiej trujących starych pojazdów – wskazuje.

- Równolegle do działań na szczeblu centralnym potrzebujemy zmienić paradygmat myślenia o dieslach w mieście - to tam ich użytkowanie jest szczególnie szkodliwe - projektowane przez miasta strefy czystego transportu powinny skupić się w pierwszej fazie działania na ograniczaniu ruchu najstarszych diesli – konkluduje Hubert Różyk.

Joanna Spiller: Dziennikarz, inżynier środowiska Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Przypisy

1/ Pełna treść raportu pt. Diesel - rosnący problem. Analiza emisji zanieczyszczeń z transportu drogowego w kontekście zdrowia publicznego i ochrony powietrza w Polsce:
https://www.teraz-srodowisko.pl/media/pdf/aktualnosci/11444-Diesel-raport-FPPE-2022.pdf
2/ Filtr cząstek stałych

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Strefa czystego transportu w Warszawie? Będą w tej sprawie konsultacje społeczne (07 kwietnia 2022)Niemiecki rząd za zwiększeniem udziału OZE w transporcie (04 lutego 2021)Podsumowanie Global e-Mobility Forum 2020 (20 listopada 2020)NIK: elektromobilność w Polsce jest nadal na etapie początkowym (05 listopada 2020)Polska będzie utylizować niechciane samochody spalinowe z Europy Zachodniej (14 września 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony