Robots
Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
05.03.2021 05 marca 2021

W 2030 r. w Polsce może jeździć 70 tys. aut elektrycznych. Zanim to jednak nastąpi...

Na dziś dzień w kraju jest zarejestrowanych ponad 6 tys. osobowych samochodów elektrycznych. Według ambitnych planów jeszcze w tej dekadzie ich liczba ma się znacząco zwiększyć, ale eksperci wskazują, że lista problemów do rozwiązania jest długa.

   Powrót       07 sierpnia 2019       Transport   

Temat przyszłości polskiego transportu drogowego, warto zacząć od garści informacji o obecnym stanie sektora. Co więc jeździ po polskich drogach?

W zasobach Głównego Urzędu Statystycznego znajdujemy dane za rok 2017. Samochody osobowe to 22 503 600 sztuk, w tym benzyna - 12 156 450, olej napędowy – 6 874 307, LPG – 3 038 596. W przeliczeniu daje to wynik blisko 600 samochodów na 1000 mieszkańców i plasuje nas powyżej europejskiej średniej(1). Dalej do statystyki można dodać 116 tys. autobusów, a także 3 248 tys. samochodów ciężarowych.

Z kolei w kwestii importu używanych samochodów do Polski najnowszych danych dostarcza nam Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR. I tak tylko w pierwszej połowie br. sprowadzono do kraju ponad 0,5 mln używanych samochodów osobowych, których średni wiek to 11 lat i 7 miesięcy.

W zakresie samej elektromobilności na bieżąco o stanie rozwoju sektora informują zaś Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych i Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego w uruchomionym w tym roku Liczniku Elektromobilności. Jeśli chodzi o osobowe samochody elektryczne to w sumie – nowe, używane, hybrydy typu plug in, w pełni elektryczne – zarejestrowano ich w pierwszym półroczu br. 1 836. Co w połączeniu z zarejestrowanymi wcześniej dało wynik 6 092. Do tego na koniec czerwca br. liczba autobusów elektrycznych utrzymała się na poziomie 198, a samochodów ciężarowych i dostawczych zwiększyła do 337.

Autonomiczny, elektryczny i współdzielony

Patrząc na dane, nie ma wątpliwości, że obecnie na polskich drogach królują samochody tradycyjne. Przyszłość transportu drogowego eksperci malują jednak w innych barwach. Jak mówił Adam Czyżewski z PKN ORLEN podczas debaty „Towards connected, clean and safe mobiity” na Impact'19, są trzy wymiary zmiany mobilności: łączność i automatyzacja; przejście od silników spalinowych do elektrycznych; własność pojazdu.

Z punktu widzenia akceptacji społecznej najtrudniejsze będzie zwiększanie automatyzacji pojazdów, a w końcu ich autonomiczność. Dużej zmiany w podejściu do samochodów wymaga też współdzielenie. Tymi aspektami zajmiemy się jednak w oddzielnym artykule.

Odliczanie do miliona rozpoczęte

Jeśli zaś chodzi o elektromobilność, to o krajowych planach w tym obszarze zrobiło się naprawdę głośno wraz z zapowiedzią miliona samochodów elektrycznych na polskich drogach. Zapowiedź ta padła na szczeblu rządowym w 2016 roku, a realizację celu przewidziano na drugą połowę lat 20. XXI. - Plan miliona pojazdów elektrycznych w Polsce w 2025 roku był bardzo ambitny i trudny do zrealizowania. Barier jest wiele, ale można już poprzestać na dwóch podstawowych: brak infrastruktury do ładownia uniemożliwiającej bezproblemowe poruszanie się po Polsce i zaporowa cena, jaką należy zapłacić za pojazd elektryczny, co oczywiście ma ogromne znaczenie, gdy weźmiemy pod uwagę, ile na kupno pojazdu mogą lub też chcą wydać Polacy – komentuje dla Teraz Środowisko Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.

Do podobnych wniosków dochodzą także autorzy raportu pt. „Analiza stanu rozwoju oraz aktualnych trendów rozwojowych w obszarze elektromobilności w Polsce(2)”, wymieniając wśród największych barier rozwoju elektromobilności dostępność infrastruktury i cenę pojazdów. - Ponadto pojawiają się obawy związane z ewentualnymi kosztami i miejscem serwisowania pojazdów, a także przyszłymi kosztami wymiany baterii (w przypadku pojazdów osobowych koszty te stanowią obecnie ok. 35 proc. kosztów pojazdu. Do tego dochodzi brak możliwości określenia wartości pojazdu elektrycznego na rynku wtórnym w przyszłości. Barierę stanowi również model użytkowania pojazdu w Polsce, w którym użytkownicy preferują własność nad wynajmem na czas korzystania – znajdujemy dalej w raporcie. Zapewnienie zasilania (zwłaszcza dla szybkich ładowarek) i obciążenie sieci to dodatkowe tematy wymagające rozwinięcia… Mówiąc o liczbach, w najbardziej prawdopodobnym scenariuszu autorzy szacują 72 tys. samochodów elektrycznych w roku 2030 i 420 tys. w roku 2050.

Wyzwań jest wiele, a w centrum wydarzeń stoi przemysł motoryzacyjny, który będzie musiał sprostać rosnącym wymaganiom. - Na rynku potrzebna jest ewolucja i stopniowe przechodzenie poprzez hybrydy w stronę elektryków, a nie rewolucja, która środowiskowo nic nie zmieni, a może przynieść załamanie przemysłu motoryzacyjnego i niekorzystne zmiany społeczne z tym związane – mówi Alfred Franke.

System naczyń połączonych

Wracając jednak do samego ambitnego planu miliona. Rolę do odegrania mają tutaj zarówno floty pojazdów rządowych i samorządowych(3), jak i zachęcani do przesiadki na auta elektryczne obywatele. Dla przeciętnego Kowalskiego planuje się dopłaty do zakupu samochodu elektrycznego (więcej o projektowanych przepisach tutaj). Według obserwacji ekspertów z Autobazy, opublikowanych w Centrum Prasowym PAP, same tylko plany dopłat sprawiły już, że ceny samochodów, które będą mogły być nimi objęte, poszybowały w górę. Według ich wyliczeń cena tego samego modelu auta w Polsce i na Zachodzie różni się nawet o 20 tys. zł. Więcej kierowca zapłaci w Polsce.

Import używanych samochodów z zagranicy również nie odbije się bez echa. Do tej kwestii odniesiono się podczas debaty „Towards connected, clean and safe mobility”, sugerując, że dopuszczanie do ruchu w Polsce pojazdów wycofanych z użytku np. w Niemczech, wpływa na konkurencję i ceny na naszym podwórku.

Nie tylko elektromobilnością świat (motoryzacji) żyje

Choć w kwestii zmniejszania wpływu transportu drogowego na środowisko dużo mówi się właśnie o elektromobilności, to eksperci z branży zachęcają, by nie zamykać się na żadną z technologii. - Walka ze zmianami klimatycznymi jest potrzebna, co często podkreślamy. Eksperci motoryzacyjni wskazują jednak, że nie ma i nie powinno być jednej drogi, jaką można dojść do niskoemisyjnego transportu. Wręcz przeciwnie, nie tylko elektromobilność, ale też inne technologie odegrają rolę w walce o klimat, choć z pewnością wymagają one jeszcze wielu prac nad ich ulepszaniem – wyjaśnia Alfred Franke. Dodaje, że ogromną rolę do odegrania mają hybrydy, pojazdy napędzane LNG i CNG, a być może też pojazdy wodorowe. Alfred Franke przypomina też w tym kontekście aferę Dieselgate, która rzuca cień na sektor transportu drogowego i sprzyja zero-jedynkowemu myśleniu o napędach pojazdów. Dodaje, że najnowocześniejsze diesle mogą być mniej emisyjne niż starsze silniki benzynowe.

Również podczas wspomnianej już debaty o przyszłości transportu mówiono nie tylko o elektromobilności. Adam Czyżewski podawał za przykład trwające już w spółce prace nad udoskonalaniem biopaliw czy przygotowania do wykorzystywania paliwa wodorowego.

Dominika Adamska: Sekretarz redakcji, geograf

Przypisy

1/ Według danych GUS w 2016 r. w krajach UE zarejestrowanych było łącznie 259,5 mln samochodów osobowych, a na 1000 mieszkańców przypadało 507 pojazdów. Wskaźnik motoryzacji dla Polski (571) był wyższy niż średnio w Unii Europejskiej; najwyższy jego poziom odnotowano w Luksemburgu (662), natomiast najniższy – w Rumunii (279).2/ Raport, na zlecenie Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, został przygotowany przez Atmoterm SA i Forum Elektromobilności. Opublikowano go w 2019 r.3/ Jeśli chodzi o centralne organy administracji i jednostki samorządu terytorialnego, to do spełnienia określonych celów udziału pojazdów elektrycznych (czy też niskoemisyjnych) zobowiązuje je ustawa o elektromobilności. Choć na tym polu samorządy odnoszą już sukcesy (na przykład Szczecin, który już dziś spełnia przyszłe wymogi), to ostatnio pierwszy deadline został przesunięty o dwa lata. Więcej tutaj:
https://www.teraz-srodowisko.pl/aktualnosci/elektromobilnosc-ustawa-biopaliwa-samorzady-flota-NCW-7314.html

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Ruda Śląska: Przyjęto plan budowy stacji ładowania pojazdów elektrycznych (03 marca 2021)Raport brukselskiej organizacji: Polska liderem produkcji baterii (01 marca 2021)W 2022 r. w Gdańsku powstanie fabryka modułów bateryjnych (22 lutego 2021)Kolejny etap prac nad nowelizacją ustawy o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych (19 lutego 2021)Lewiatan: w Nowym Polskim Ładzie inwestycje w zieloną gospodarkę powinny mieć absolutny priorytet (19 lutego 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony