Robots
Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
03.03.2021 03 marca 2021

Greenwashing powszechny w sieci

KE podaje wyniki przeglądu stron internetowych pod kątem pseudoekologicznego marketingu. Połowa twierdzeń dotyczących ekologiczności nie jest poparta dowodami. A podczas zakupów konsumenci coraz częściej kierują się wpływem produktów na środowisko…

   Powrót       01 lutego 2021       Zrównoważony rozwój   

Komisja Europejska i krajowe organy odpowiedzialne za egzekwowanie praw konsumentów opublikowały w ubiegłym tygodniu wyniki przeglądu stron internetowych (akcja kontrolna), przeprowadzanego co roku w celu wykrycia naruszeń unijnego prawa ochrony konsumentów na internetowych platformach handlowych. W tym roku, po raz pierwszy w historii, głównym przedmiotem kontroli był „pseudoekologiczny marketing”, tj. praktyka polegająca na tym, że przedsiębiorstwa twierdzą, że robią więcej dla środowiska niż w rzeczywistości. W ramach akcji kontrolnej przeanalizowano twierdzenia zamieszczane w internecie przez przedsiębiorców z różnych sektorów, takich jak odzieżowy, kosmetyczny czy sektor AGD. Krajowe organy odpowiedzialne za egzekwowanie praw konsumentów miały powody, by sądzić, że w 42 proc. przypadków takie twierdzenia były przesadne, fałszywe lub wprowadzające w błąd i potencjalnie kwalifikowały się jako nieuczciwe praktyki handlowe w świetle przepisów UE. Zjawisko „pseudoekologicznego marketingu” nasiliło się, gdyż konsumenci coraz częściej wybierają produkty przyjazne dla środowiska.

Coraz więcej ludzi preferuje ekologiczny styl życia. Podziwiam przedsiębiorstwa, które starają się produkować ekologiczne produkty lub świadczyć ekologiczne usługi. Mamy jednak również do czynienia z pozbawionymi skrupułów handlowcami, którzy mydlą konsumentom oczy, publikując niejasne, fałszywe lub przesadne twierdzenia. Komisja w pełni angażuje się w działania na rzecz wzmocnienia pozycji konsumentów w zakresie zielonej transformacji, a także na rzecz przeciwdziałania pseudoekologicznemu marketingowi. Jest to jeden z głównych priorytetów nowego programu na rzecz konsumentów przyjętego jesienią ubiegłego roku – powiedział komisarz ds. wymiaru sprawiedliwości Didier Reynders.

Główne wnioski

W toku szerzej zakrojonego przeglądu Komisja i organy odpowiedzialne za egzekwowanie praw konsumentów dokładniej zbadały 344 twierdzenia, które wydawały się wątpliwe, i ustaliły, że:

  • w ponad połowie przypadków przedsiębiorca nie dostarczył konsumentom wystarczających informacji, aby ocenić prawdziwość twierdzenia;
  • w 37 proc. przypadków twierdzenie zawierało niejasne i ogólne informacje, takie jak „świadomy”, „przyjazny dla środowiska”, „zrównoważony”, które miały na celu wywołanie wśród konsumentów nieuzasadnionego wrażenia, że dany produkt nie ma negatywnego wpływu na środowisko;
  • ponadto w 59 proc. przypadków przedsiębiorca nie przedstawił łatwo dostępnych dowodów na poparcie swojego twierdzenia.

Krajowe organy, w swoich ogólnych ocenach biorących pod uwagę różne czynniki, w 42 proc. przypadków miały powody, by sądzić, że twierdzenie może być fałszywe lub wprowadzające w błąd i w związku z tym może potencjalnie stanowić nieuczciwą praktykę handlową w świetle dyrektywy o nieuczciwych praktykach handlowych.

Co dalej?

Krajowe organy skontaktują się z przedsiębiorcami, aby poinformować ich o wykrytych problemach i dopilnować, by w razie potrzeby zostały one rozwiązane. Wyniki tej akcji kontrolnej zostaną uwzględnione w ocenie skutków, która ma zostać przygotowana w związku z nowym wnioskiem ustawodawczym w sprawie wzmocnienia pozycji konsumentów na rzecz zielonej transformacji, zapowiedzianym w nowym programie na rzecz konsumentów.

Kontekst

Przegląd stron internetowych koncentrujący się na „pseudoekologicznym marketingu” jest jedną z kilku inicjatyw podejmowanych przez Komisję w celu umożliwienia konsumentom dokonywania bardziej zrównoważonych wyborów. Kolejną inicjatywą jest zobowiązanie do ekologicznej konsumpcji zainicjowane przez komisarza Reyndersa 25 stycznia 2021 r., a także wniosek ustawodawczy mający na celu wzmocnienie pozycji konsumentów na rzecz zielonej transformacji dzięki lepszym informacjom na temat zrównoważonego charakteru produktów oraz lepszej ochronie przed pewnymi praktykami, takimi jak pseudoekologiczny marketing i przedwczesne postarzanie produktów. Ponadto przedstawiony zostanie wniosek ustawodawczy w sprawie uzasadniania twierdzeń dotyczących ekologiczności w oparciu o metody oznaczania śladu środowiskowego.

W ramach strategii „od pola do stołu” Komisja zaproponuje zharmonizowane obowiązkowe etykietowanie zawierające informacje o wartości odżywczej z przodu opakowania, aby umożliwić konsumentom dokonywanie świadomych, zdrowych i zrównoważonych wyborów produktów spożywczych. W przypadku różnych artykułów gospodarstwa domowego unijna etykieta energetyczna zapewnia już jasne i proste informacje o efektywności energetycznej produktów, co pozwala konsumentom zaoszczędzić na rachunkach za energię w gospodarstwach domowych i jednocześnie przyczynia się do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych w całej UE.

Według niedawnego badania monitorującego rynek konsumencki 78 proc. konsumentów uznało prawdopodobny wpływ artykułów gospodarstwa domowego na środowisko za bardzo ważny lub dość ważny przy dokonywaniu swoich wyborów.

Źródło: Przedstawicielstwo KE w Polsce

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Ile jest „eko” w ekogroszku? (26 lutego 2021)ClientEarth wzywa do zaprzestania stosowania nazwy „ekogroszek”. Powód? Wprowadzanie klientów w błąd (13 stycznia 2021)Nadchodzi zielony przewrót w unijnym świecie finansów (19 czerwca 2020)Jak odróżnić prawdziwe zielone inwestycje od zielonego prania mózgu? Wkrótce wspólna unijna definicja (15 czerwca 2020)Apel o narzędzia do walki ze zjawiskiem greenwashingu (16 sierpnia 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony