Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
24.10.2021 24 października 2021

Morskie farmy wiatrowe w Polsce okiem prezesa Vestas

Jakie wyzwania wiążą się z instalacją turbin najnowszej generacji, co przyciąga producentów i instalatorów do inwestycji na Bałtyku, a także jak osiągnąć cel zero-waste w produkcji turbin wiatrowych, opowiada Nils de Baar, prezes Vestas na Europę Północną i Środkową.

   Powrót       19 sierpnia 2021       Energia       Artykuł promocyjny   
Nils de Baar
Prezes Vestas na Europę Północną i Środkową

Jakie identyfikuje Pan główne wyzwania technologiczne w rozwoju morskich farm wiatrowych? Czy Bałtyk wymaga szczególnych rozwiązań?

Nils de Baar: Polski obszar Morza Bałtyckiego ma idealne warunki - dobrą wietrzność i płytką linię brzegową. Stwarza to potencjał do rozlokowania projektów wiatrowych o stałym fundamencie na masową skalę, które pozwoliłyby zapewnić niezawodne dostawy energii elektrycznej odbiorcom końcowym w Polsce i poza nią. Warunki dna morskiego są zbliżone do panujących w regionie Morza Bałtyckiego w Niemczech, gdzie Vestas będzie instalować w nadchodzących latach dwa projekty, Arcadis Ost i Baltic Eagle.

Jednym z głównych wyzwań dla producenta i instalatora turbin wiatrowych, takiego jak Vestas, jest lokalizacja portów instalacyjnych dla polskich projektów. Idealnie byłoby, gdyby porty te znajdowały się w Polsce, ale w kraju brakuje takich, które mogłyby obsłużyć morskie urządzenia wiatrowe o wielkości i skali niezbędnej do wdrożenia najnowszych technologii, takich jak nasze turbiny V236-15,0MW. Dlatego współpracujemy z Portem Gdynia, aby pomóc im w ich drodze do bycia konkurencyjną opcją dla deweloperów, tak by decydowali się instalować swoje projekty w Polsce i całym regionie Morza Bałtyckiego z Gdyni.

Na czym polega optymalizacja portów serwisowych, co jest tu kluczowe?

NdB: Porty serwisowe bazują na dobrej lokalizacji. Im mniej czasu potrzeba technikom, by dotrzeć do miejsca realizacji projektu, tym lepiej, gdyż to pozwala ograniczyć ich rozłąkę z rodzinami, zredukować koszty oraz w razie potrzeby zapewnia szybsze i bardziej regularne naprawy. To dlatego centra serwisowe powinny być zlokalizowane w pobliżu farm wiatrowych. Usługi związane z projektami morskiej energetyki wiatrowej (MEW) to w praktyce długoterminowe miejsca pracy, co oznacza, że głównymi beneficjentami wartości ekonomicznej, jaką przemysł MEW wniesie do Polski, staną się lokalne społeczności.

Jak ocenia Pan szanse i trudności techniczne związane z montowaniem Państwa najnowszych turbin wiatrowych na Bałtyku?

NdB: Możliwości są znane - istnieje niewiele portów na Bałtyku, które spełniają wymogi instalacyjne dla morskich farm wiatrowych na obecnym poziomie technologicznym. Również kwestia statku instalacyjnego jest dobrze rozpoznana - konieczna będzie dalsza rozbudowa statków, które mogą obsługiwać turbiny nowej generacji. I widzę tu raczej możliwości niż ograniczenia, a myślące przyszłościowo firmy, prowadzący obiekty infrastrukturalne i rządy będą w stanie wygenerować dużą wartość, inwestując we właściwym czasie. Rzeczywiście nasza turbina V236-15,0 MW ma wiodące w branży cechy, takie jak powierzchnia omiatania i moc znamionowa. Jednak to, co dziś jest „nową generacją” turbin, jeśli spojrzeć na minioną dekadę, może być tylko kolejnym krokiem na drabinie rozwoju technologicznego.

Czy opracowali Państwo technologię, która pozwala w całości poddać recyklingowi turbiny wiatrowe? Czy zamknięcie obiegu materiałów w branży wiatrowej to silny trend?

NdB: Jedną z inicjatyw, z których jesteśmy najbardziej dumni, jest CETEC (Circular Economy for Thermosets Epoxy Composites), będąca efektem współpracy Vestas, Olin, DTU i Aarhus University. Jej celem jest zbudowanie łańcucha wartości dla rewolucyjnej, w pełni nadającej się do recyklingu, żywicy epoksydowej. Żywicy, która może być stosowana w produkcji łopat, ale także w wielu innych branżach, takich jak motoryzacja i lotnictwo. Obecnie turbiny wiatrowe podlegają recyklingowi w 85-90 proc. Jednym z trudniejszych do recyklingu komponentów jest właśnie żywica epoksydowa stosowana w produkcji łopat. Inicjatywa CETEC ma na celu stworzenie całościowego rozwiązania, gotowego do zastosowania przemysłowego w ciągu trzech lat. Koncentrujemy się na rozbiciu składników żywic epoksydowych poprzez recykling chemiczny (ang. chemcycling) i znalezieniu końcowych zastosowań tych elementów budulcowych, aby umożliwić ich wykorzystanie w całości. Takie inicjatywy pomogą nam zrealizować pozostałe 10-15 proc. naszych ambicji w zakresie recyklingu - zamierzamy wywiązać się z naszych zobowiązań do produkcji turbin bezodpadowych do 2040 r.

PSEWTekst powstał przy współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Energetyki Wiatrowej (PSEW).

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

„Local content” to za mało. O aspiracjach większych niż farmy na polskim Bałtyku (29 września 2021)Wodór będzie miał swoje porozumienie sektorowe. Już w październiku (28 września 2021)Sector deal, czyli porozumienie, które ma dodać wiatru wiatrakom (17 września 2021)Offshore: PKN Orlen podpisuje porozumienie z GE Renewables Energy (26 sierpnia 2021)Rząd planuje opłatę koncesyjną dla magazynów energii i zmianę opłaty dla offshore (30 lipca 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony