Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
21.10.2021 21 października 2021

Naukowców niepokoi niezwykle szybkie tempo zmian klimatu

Ocieplanie się klimatu po epoce lodowej trwało tysiące lat, obecnie średnia globalna temperatura może podnieść się o taką samą wartość w niecałe dwa stulecia. Atmosferę ogrzewają antropogeniczne zanieczyszczenia, gazy cieplarniane i sadza – mówi dr Aleksandra Kardaś.

   Powrót       30 listopada 2018       Powietrze i klimat   
dr Aleksandra Kardaś
Fizyczka atmosfery, popularyzatorka nauki, współautorka książki „Nauka o klimacie”

Teraz Środowisko: Zmiany klimatu już niejednokrotnie zachodziły w historii Ziemi. Ocieplenie, które teraz obserwujemy, postępuje jednak wyjątkowo szybko. Dlaczego to jest niepokojące?

Aleksandra Kardaś: Jeśli zmiany zachodzą powoli, to jest czas, żeby stopniowo przystosowywać się do nowych warunków. Zarówno człowiek, jak i przyroda ma łatwiej. Jest czas na spokojną migrację czy kilka cykli rozmnażania, w trakcie których można przystosować się do nowych warunków. Teraz niektóre rośliny mogą nie zdążyć i zwyczajnie wyschnąć, zanim wyślą nasiona w świat.

TŚ: Jak szybko zachodzą te zmiany? Czy mamy dane umożliwiające porównanie z historycznymi ociepleniami?

AK: Możemy porównać na przykład tempo wzrostu temperatury dziś i podczas wychodzenia z epoki lodowej. To była zmiana o mniej więcej 4-5 st. C w okresie rzędu 8-12 tysięcy lat. Były to więc tysiące lat, a teraz taka zmiana może nastąpić w ciągu w sumie ok. 200 lat, bo przez ostatnie 100 lat globalna temperatura podniosła się już o mniej więcej stopień, a spodziewamy się przyśpieszenia tego wzrostu.

TŚ: Zajmuje się Pani popularyzacją nauki o klimacie. Czy Pani zdaniem Polacy są świadomi zmian klimatycznych? Czy jest to temat bliski zwykłemu obywatelowi, czy też jest to zupełna abstrakcja?

AK: Myślę, że wiele osób nie łączy rzeczy, których doświadcza na co dzień, z procesami globalnymi – globalną zmianą klimatu czy globalnym ociepleniem. Od początku XXI wieku nie było w Polsce chłodnego lata, wszystkie były ciepłe albo bardzo ciepłe. Ale to jest coś, do czego się przyzwyczajamy i nie wydaje nam się niezwykłe. Uważamy, że „w lecie powinien być upał”. Myślimy więc o kupnie klimatyzatorów czy basenów ogrodowych, a rolnicy odczuwają w swojej działalności skutki coraz częstszych wichur czy susz… ale często nie wiążemy tego z globalną zmianą klimatu.

TŚ: Właśnie, zmiana klimatu to problem globalny. Tegoroczny COP24 odbędzie się w Polsce, w Katowicach. Czy jest szansa, że bliskość wydarzenia na taką skalę uświadomi społeczeństwu wagę polityki klimatycznej?

AK: Uważam, że sam szczyt klimatyczny nie ma wielkiego znaczenia dla świadomości społecznej, to wydarzenie zamknięte i interesujące dla osób w jakiś sposób w nie zaangażowanych czy zainteresowanych wynikami. Natomiast będzie mu towarzyszyło wiele różnych wydarzeń, kampanii organizowanych przez organizacje pozarządowe i one mogą dotrzeć do szerszej publiczności. Myślę, że te akcje, które są widoczne w mediach, na billboardach, są sposobem na dotarcie do mas i rzeczywiście mogą zadziałać.

TŚ: Wśród polskich pomysłów na szczyt klimatyczny w Katowicach pojawia się m.in. promocja programu Czyste Powietrze. Jednak powietrze i klimat to są dwie różne rzeczy. W jaki sposób one na siebie oddziałują? Co je łączy?

AK: Zanieczyszczenie powietrza i emisje dwutlenku węgla oczywiście są powiązane. Przykładowo, spalanie paliw kopalnych w różnej formie, które powoduje zwiększanie koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze, to jest również przyczyna pojawiania się zanieczyszczeń pyłowych, sadzy, siarczanów, czyli rzeczy, które szkodzą naszemu zdrowiu. To ich występowanie nazywamy „złą jakością powietrza”. Podobnie transport jest źródłem dwutlenku węgla, ale także azotanów, które zanieczyszczają powietrze i powodują powstawanie ozonu w warstwie przypowierzchniowej. A ozon jest zarówno niebezpieczny dla zdrowia (obniża „jakość powietrza”), jak i należy do gazów cieplarnianych.

Natomiast niekoniecznie zawsze jest tak, że to samo rozwiązanie sprawdza się dla obu problemów. Na przykład, jeśli walczymy tylko o jakość powietrza w mieście, to wystarczy zamienić transport spalinowy na transport elektryczny i ogrzewanie na elektryczne i już jesteśmy w domu. Bo nawet jeżeli prąd powstaje z węgla, to elektrownia stoi gdzieś za miastem, ma wysoki komin i te zanieczyszczenia nie trafiają do naszych płuc. Nie jest to jednak odpowiedź na problem klimatu, bo żeby rozwiązać problem zmiany klimatu, to ta elektrownia nie może być węglowa. Musi być słoneczna, wiatrowa, wodna, jądrowa... Więc część tych rozwiązań, które sprzyjają poprawie jakości powietrza, sprzyja też ochronie klimatu, jest tutaj pewien związek. Natomiast nie można utożsamiać ochrony klimatu z ochroną powietrza w miastach.

TŚ: A czy sama obecność zanieczyszczeń, np. pyłów, w atmosferze wpływa na klimat?

AK: Te zanieczyszczenia pyłowe czy też kropelki różnych substancji, które nie są wodą, nazywamy aerozolem atmosferycznym(1). Wpływ aerozolu jest różny w zależności od jego rodzaju. Mamy takie, które chłodzą klimat, i takie, które go grzeją. Większość aerozoli wpływa akurat chłodząco na klimat, ponieważ zmniejsza ilość energii docierającej do powierzchni Ziemi ze Słońca. Albo bezpośrednio rozpraszają promieniowanie słoneczne, albo zmieniają własności chmur, które dzięki nim lepiej odbijają promienie słoneczne. Natomiast są też takie aerozole, które zawierają sadzę i inne produkty spalania, i one z kolei ogrzewają klimat. Powstają między innymi przy pożarach, ale też przy spalaniu paliw kopalnych.

Dominika Adamska: Sekretarz redakcji, geograf

Przypisy

1/ Aerozol atmosferyczny, podobnie jak chmury, może oddziaływać z docierającym do atmosfery promieniowaniem słonecznym, rozpraszając je lub absorbując. W przypadku większości typów aerozolu dominuje zjawisko rozpraszania. Oznacza to, że ich obecność zwiększa albedo planetarne (spektakularnym przykładem takiego zjawiska są erupcje wulkaniczne). Są jednak także cząstki (zwłaszcza sadza i inne drobiny z udziałem węgla), które wydajnie pochłaniają promieniowanie krótkofalowe, w rezultacie czego nagrzewają się same oraz powietrze w swoim otoczeniu (co ma ocieplający wpływ na klimat). [cytat pochodzi z książki Nauka o klimacie autorstwa Marcina Popkiewicza, Aleksandry Kardaś i Szymona Malinowskiego]

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Premier: w ramach programu "Czyste powietrze" wymieniliśmy ok. 330 tys. "kopciuchów" (18 października 2021)Analitycy: utrzymanie cen emisji CO2 na poziomie 30 euro do 2025 r. oznacza powolną dekarbonizację (24 września 2021)„Zielone finanse w Polsce 2021” – opublikowano nowy raport (15 września 2021)Polacy wypierają kwestię zmian klimatu? To zależy (13 września 2021)Edukacja ekologiczna Polaków. Świadomość problemów środowiskowych rośnie (11 sierpnia 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony